Reklama

Damien Sachs ma pieniądze, władzę i kolejkę krótkich romansów. Dzień przed objęciem fotela CEO w prestiżowej agencji reklamowej zasypia w jednej rzeczywistości, a budzi się w innej. „Panie przodem” w reżyserii Thei Sharrock to seria zderzeń z porządkiem, który zna do tej pory wyłącznie z perspektywy uprzywilejowanej strony stołu.

O czym jest „Panie przodem”? Damien zasypia w jednej rzeczywistości, budzi się w zupełnie innej

Damien Sachs to mężczyzna z okładki magazynu o sukcesie. Pieniądze, władza, kolejne krótkie znajomości, mieszkanie z widokiem i nominacja na CEO eleganckiej agencji reklamowej, którą ma odebrać już następnego dnia. Po wystawnym wieczorze trafia do łóżka, zasypia, a kiedy otwiera oczy, jego biuro, jego znajomi i jego życie wyglądają inaczej. W tej wersji świata wszystkie kluczowe stanowiska zajmują kobiety, a mężczyźni zmagają się z dyskryminacją, którą sam jeszcze wczoraj uważał za temat zastępczy. Awans, który miał być formalnością, przepada. Zamiast tego Damien staje twarzą w twarz z Alex Fox, dotąd niedocenianą pracownicą jego firmy, która w nowej rzeczywistości celuje w to samo stanowisko, na które polował on sam.

Obsada „Panie przodem”. Sacha Baron Cohen kontra Rosamund Pike, a wokół nich brytyjska śmietanka

W rolach głównych Sacha Baron Cohen i Rosamund Pike. Cohen wciela się w Damiena Sachsa, dyrektora ze szklanej wieży, który nie zostawił sobie żadnego planu B. Pike gra Alex Fox, koleżankę z biura, której Damien dotąd nie traktował poważnie. Wokół nich brytyjska klasyka aktorska: Richard E. Grant, Charles Dance, Emily Mortimer, Fiona Shaw, Tom Davis i Kathryn Hunter. Za kamerą stanęła Thea Sharrock, znana z „The Beautiful Game”, a scenariusz napisali Natalie Krinsky, Cinco Paul i Katie Silberman. Zdjęcia powstały głównie w londyńskich Shepperton Studios, część plenerów kręcono w dzielnicy Hampstead.

Skąd ten pomysł? „Panie przodem” mają zaskakujący rodowód

„Panie przodem” oficjalnie nie są remakiem, ale otwarcie nawiązują do francuskiej produkcji „Nie jestem łatwym facetem” Eleonore Pourriat z 2018 roku. Film Sharrock przenosi pomysł do brytyjskiego korporacyjnego świata i nadaje mu komediowe tempo bliższe widzom Netfliksa. W Polsce automatycznie pojawi się porównanie do „Seksmisji” Juliusza Machulskiego, jednak jest to zestawienie powierzchowne. Komedia Machulskiego budowała absurd na fundamentach science fiction, „Panie przodem” są bliższe satyrze obyczajowej, w której Damien dostaje pod nos rzeczy, których wcześniej w ogóle nie zauważał.

Co wyróżnia „Panie przodem” na tle tegorocznych komedii Netfliksa?

Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę w „Panie przodem”, jest tempo i lekka ręka reżyserki. Drugą jest obsada, w której nawet drugoplanowe role obsadzono nazwiskami z pierwszego rzędu brytyjskiego kina. Trzecią pozostaje perspektywa: Damien nie jest tu odbiorcą uprzejmego współczucia, jest bohaterem, który musi się czegoś nauczyć, a robi to z oporami i nie zawsze ładnie. Sacha Baron Cohen schodzi z trybu Borata i gra człowieka, którego pewność siebie kruszeje w realnym czasie. Rosamund Pike utrzymuje twarz Alex Fox tak, że trudno jednoznacznie powiedzieć, czy współczuje Damienowi, czy obserwuje go z chłodnym dystansem.

Komu spodoba się „Panie przodem” i czy warto poświęcić wieczór?

„Panie przodem” to film dla widzów, którzy lubią komedie obyczajowe i mają dystans do tematu ról płciowych. Można go włączyć w piątkowy wieczór bez przygotowywania się na trudną dyskusję. Tym, którzy szukają jednoznacznej puenty na temat „kto ma rację”, będzie jej brakować. Tym, którzy lubią Sachę Barona Cohena w wersji bez ostentacji, ma szansę przypaść do gustu. Nie jest to film, który zmieni wasze spojrzenie na komedię satyryczną, ale jest dobrym wyborem, kiedy chcecie zobaczyć kogoś, kto traci wszystko, do czego się przyzwyczaił, a wam pozwala się przy tym uśmiechnąć. Film „Panie przodem” zadebiutuje na Netfliksie 22 maja 2026 roku.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...