Ta prawdziwa historia warszawskiego zoo wciąż robi wrażenie! Dramat z Jessicą Chastain w roli głównej obejrzysz teraz online!
Niki Caro zekranizowała książkę Diane Ackerman „The Zookeeper’s Wife” i włączyła do scenariusza fragmenty dzienników Antoniny Żabińskiej. Dzięki temu wiele scen, które wyglądają jak fikcja, ma pokrycie w faktach. Film znajduje się w ofercie CANAL+ oraz Amazon Prime Video.

II wojna światowa wraca w polskim i amerykańskim kinie regularnie, „Azyl” odsuwa się jednak od konwencji większości produkcji o Holokauście. Akcja prawie nie schodzi z terenu warszawskiego ogrodu zoologicznego i willi dyrektora, w której Jan i Antonina Żabińscy naprawdę ukrywali ludzi uciekających z getta. Film miał polską premierę 24 marca 2017 roku i dziś dostępny jest głównie na platformach VOD. Poniżej wyjaśniamy, o czym jest „Azyl”, kto w nim zagrał, na czym opiera się scenariusz i czy warto poświęcić mu wieczór.
O czym jest „Azyl”? Warszawskie ZOO i decyzja małżeństwa Żabińskich
Akcja zaczyna się latem 1939 roku. Jan Żabiński prowadzi warszawski ogród zoologiczny, jeden z najnowocześniejszych w międzywojennej Europie. Jego żona Antonina mieszka z synem Ryszardem w willi na terenie ZOO i pomaga w opiece nad zwierzętami. Wybuch wojny rozbija ten porządek. We wrześniu Niemcy bombardują ogród, część zwierząt ginie pod gruzami, a okupant decyduje o likwidacji większości placówki. Żabińscy przyjmują pierwsze osoby uciekające z warszawskiego getta. Z czasem przez piwnice willi i puste klatki po lwach przechodzi około 300 osób. Antonina umawia się z gośćmi na system sygnałów, który ostrzega ich przed wizytami Niemców. Kiedy w domu pojawia się oficer, gra na fortepianie melodię „Pojedźmy na Krym” z operetki Offenbacha „Piękna Helena”. Dla domowników jest to znak, żeby zniknąć z widoku. Drugą warstwę napięcia wprowadza Lutz Heck, naczelny zoolog Rzeszy. Wykorzystuje warszawskie ZOO do prób nad odtworzeniem wymarłych turów i jednocześnie zbliża się do Antoniny, co stwarza dla niej dodatkowe ryzyko. Heck w filmie ma cechy postaci historycznej, choć scenarzystka rozbudowała wątek osobisty mocniej, niż wynikałoby to ze źródeł.
Obsada „Azylu”. Jessica Chastain, Daniel Brühl i Johan Heldenbergh
W roli Antoniny Żabińskiej wystąpiła Jessica Chastain, znana z „Pomocy domowej”, „Wroga numer jeden” oraz „Oczu Tammy Faye”, za które kilka lat po „Azylu” odebrała Oscara dla najlepszej aktorki. Do roli przygotowywała się z lektorem polskiego akcentu i konsekwentnie utrzymuje go w całym filmie. W roli Jana Żabińskiego pojawia się belgijski aktor Johan Heldenbergh, którego polski widz może kojarzyć z „Alabama Monroe” (oryginalnie „The Broken Circle Breakdown”). Lutza Hecka zagrał Daniel Brühl, znany z „Bękartów wojny”, „Wyścigu” i serialu „Falcon i Zimowy Żołnierz”. W obsadzie są także Shira Haas jako Urszula, Iddo Goldberg jako Maurycy Fraenkel, Efrat Dor jako Magda Gross oraz Michael McElhatton. Syna Żabińskich zagrał Val Maloku. Za reżyserię odpowiada Niki Caro, autorka „Jeźdźca wieloryba”, „Dalekiej Północy” i „Mulan” z 2020 roku. Scenariusz napisała Angela Workman na podstawie książki Diane Ackerman „The Zookeeper’s Wife”. Książka opiera się na dziennikach Antoniny Żabińskiej, jej zapiskach z czasu wojny oraz wspomnieniach rodzinnych. Film trwa 126 minut.
Co wyróżnia „Azyl”? Reżyseria Niki Caro i fakty z dziennika Antoniny
Niki Caro zrezygnowała z konwencji typowej dla amerykańskiego kina o Holokauście. „Azyl” nie zawiera scen masowych egzekucji ani spektakularnych batalii, kamera nie wchodzi też w detale przemocy. Sceny z palącym się gettem rozegrane są bez ognia w kadrze. Najczęściej wracającym ujęciem w dyskusjach o filmie jest moment, w którym ukrywający się w piwnicy chłopiec patrzy przez okno i bierze opadający popiół za pierwszy śnieg. Reżyserka utrzymuje ten kod przez cały seans i tak prowadzi widza przez wojnę. Drugą rzeczą, która działa w „Azylu”, jest wierność faktom. Wiele detali pochodzi wprost z dzienników Antoniny. Kod muzyczny grany na fortepianie istniał naprawdę. Hodowla świń, którą Żabińscy uruchomili na terenie ZOO za zgodą Niemców, w praktyce posłużyła do przemycania jedzenia do getta. W willi naprawdę mieszkały oswojone zwierzęta, między innymi królik Wicek i borsuk, które goście z piwnicy traktowali jak jedyny kontakt ze światem zewnętrznym. W 1965 roku Yad Vashem przyznał Janowi i Antoninie Żabińskim tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Trzecia rzecz to perspektywa. Film prowadzony jest oczami Antoniny, kobiety, która nie była zawodową konspiratorką ani działaczką podziemia. Większość scen rozgrywa się w czterech miejscach: w kuchni, w sypialni, na klatce schodowej i przy fortepianie. Niki Caro pilnuje tej skali do końca i w ten sposób oddaje codzienność, w której każda decyzja waży tyle, ile życie kilkudziesięciu osób w piwnicy.
„Azyl” gdzie obejrzeć i czy warto?
Film „Azyl” znajdziecie aktualnie w katalogu CANAL+ oraz na Amazon Prime Video. Jest mniej dynamiczny niż klasyczny film wojenny, ale wciąga konkretnymi szczegółami codzienności w okupowanej Warszawie. Najlepiej rezerwować na niego całkowitą uwagę, scenariusz pracuje rozmowami i drobnymi gestami, część kluczowych informacji przekazują pojedyncze ujęcia. „Azyl” sprawdza się szczególnie wtedy, kiedy szukacie filmu o II wojnie światowej opowiedzianego z perspektywy domu, a nie frontu. Może też być punktem wyjścia do rozmowy z młodszym widzem o tym, co działo się w okupowanej Warszawie poza polem walki. Po seansie warto zaplanować wizytę w willi Żabińskich, którą do dziś można odwiedzić na terenie warszawskiego ogrodu zoologicznego. W piwnicy, w której ukrywały się rodziny żydowskie, do dziś widać zachowane rysunki i napisy zostawione przez ukrywających się ludzi.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



