Ten film z lat 90. z Whitney Houston powinna zobaczyć każda kobieta! Teraz dostępny jest na Netfliksie!
Dramat z Whitney Houston i Angelą Bassett dostępny na Netflixie. „Czekając na miłość” to historia o relacjach, wyborach i kobiecej sile. Sprawdź, o czym jest film i co mówią widzowie.

„Czekając na miłość” to film, który nie próbuje być delikatny. Nie łagodzi emocji, nie wygładza relacji, nie udaje, że miłość zawsze wygląda jak w komedii romantycznej. To opowieść o kobietach, które kochają za bardzo, za długo albo nie tych, których trzeba. Dziś ten tytuł można obejrzeć na Netflixie. I choć od premiery minęły niemal trzy dekady, historia czterech bohaterek nadal trafia w czułe punkty.
Cztery kobiety, cztery historie, jedno pytanie: co dalej?
Savannah, grana przez Whitney Houston, jest ambitna, elegancka i rozdarta między karierą a uczuciem, które nie daje jej spokoju. Bernadine (Angela Bassett) z dnia na dzień traci stabilne życie i musi nauczyć się funkcjonować od nowa. Robin wikła się w relacje bez przyszłości, a Gloria próbuje poukładać siebie po rozwodzie, wychowując syna i szukając bliskości. To nie jest film o miłości idealnej, a raczej o tej trudnej, niedoskonałej, często bolesnej. O decyzjach, które podejmuje się z potrzeby serca, a nie rozsądku i o tym, jak dużo potrafią kosztować. Choć w filmie pojawia się znakomita Angela Bassett, to właśnie Whitney Houston najmocniej przyciąga uwagę. Grana przez nią Savannah jest krucha, dumna, zagubiona. To jedna z tych ról, które pokazują, że Houston miała w sobie nie tylko charyzmę, ale też aktorską wrażliwość.
Opinie widzów są podzielone i... bardzo szczere
„Czekając na miłość” nie jest filmem, który zbiera jednogłośne zachwyty. I właśnie to czyni go ciekawym. Jedni piszą wprost: „Niezły film”, inni nie kryją rozczarowania – „Co za chała… takie to tanie i ckliwe”. Są też głosy bardziej wyważone: „Trąci trochę myszką, ale warto obejrzeć”, „6,5 – dla Angeli i Wesleya”, „Po takim aktorstwie spodziewałam się czegoś lepszego…”. Nie brakuje jednak opinii, które pokazują, dlaczego ten film nadal rezonuje: „Wybrane sceny z życia czterech bohaterek. Twórcy czerpali garściami”, „Rel każdej kobiety”, „Niesamowita opowieść o kobietach, bogata w emocje i prawdę”.
Film, który nie udaje i nie wygładza emocji
Dziś „Czekając na miłość” ogląda się inaczej niż w latach 90. Niektóre wątki zostały poprowadzone dość dosłownie. Ale właśnie ta bezpośredniość sprawia, że film pozostaje autentyczny. Znajdziesz go na Netfliksie. I nawet jeśli nie zostanie twoim ulubionym filmem, jest duża szansa, że zostawi po sobie emocjonalny ślad, o który trudno biorąc pod uwagę jakość dzisiejszego masowego kina.

