Reklama

Jak daleko posunęłabyś się, gdyby od twojej decyzji zależało życie twojego dziecka? Na tym pytaniu opiera się „Aż po kres”, nowy francuski dramat Netflixa, który boleśnie prowokuje do refleksji. Nawell Madani, znana dotąd głównie z ról komediowych, wciela się tu w matkę walczącą o syna i sama współreżyseruje całość. To historia, która chwyta za gardło od pierwszych minut.

Walka z czasem o życie syna. O czym jest „Aż po kres”?

Bohaterką filmu jest Jada, kobieta, która przez długie lata marzyła o tym, by zostać matką. Gdy w końcu na świat przychodzi jej syn, jej życie zyskuje nowy sens, a wszystko, co przeszła, wydaje się mieć znaczenie. Spokój pryska, gdy u chłopca zostaje zdiagnozowana poważna choroba, wymagająca pilnego przeszczepu. Problem w tym, że nie udaje się znaleźć zgodnego dawcy, więc Jada rozpoczyna rozpaczliwą walkę z czasem, by ocalić dziecko. W tej desperackiej drodze gotowa jest przekraczać kolejne granice, także te, których w innych okolicznościach nigdy by nie ruszyła. Film bada, jak ogromną siłę potrafi mieć rodzicielska miłość i jak trudne decyzje rodzą się pod presją tragedii. To opowieść o miłości, rozpaczy i wyborach, w których nie ma dobrego wyjścia.

Nawell Madani w dramatycznej odsłonie. Kto gra w „Aż po kres”?

W rolę Jady wciela się Nawell Madani, francuska aktorka i komiczka, dla której jest to wyraźne zerwanie z dotychczasowym, lżejszym wizerunkiem. To ona napisała scenariusz i współreżyserowała film razem z Ludovikiem Colbeau-Justinem, więc cała produkcja jest dla niej projektem bardzo osobistym. W obsadzie pojawiają się również Guillaume Gouix jako Paul, Paul Fouré, Nicolas Briançon w roli profesora prowadzącego leczenie oraz Steve Tientcheu. Film trwa około półtorej godziny i pełen jest emocji i autentyczności. To właśnie zaangażowanie Madani, zarówno przed kamerą, jak i za nią, nadaje historii prawdziwości.

Premiera, która poruszyła widzów. Dlaczego warto obejrzeć „Aż po kres”?

Pierwszym powodem jest temat, bo niewiele filmów tak wprost mierzy się z lękiem każdego rodzica, czyli z chorobą własnego dziecka. Drugim atutem jest sama Nawell Madani, której przemiana z gwiazdy komedii w dramatyczną aktorkę i reżyserkę budzi spore zainteresowanie. Warto wspomnieć również o emocjonalnym ładunku. Zwiastun zapowiada historię, która nie pozostawia widza obojętnym i skłania do trudnych pytań o granice poświęcenia. Film wpisuje się w nurt poruszających europejskich dramatów, które Netflix coraz chętniej promuje na całym świecie. Dla widzów lubiących mocne, skłaniające do myślenia kino to jedna z ciekawszych lipcowych propozycji.

„Aż po kres” już samym tytułem sygnalizuje, że to opowieść o przekraczaniu granic w imię ratowania najbliższej osoby. Najmocniej wybrzmiewa tu pytanie, czy istnieje cena, której kochający rodzic nie byłby gotów zapłacić, i co taka determinacja robi z człowiekiem. Film to zdecydowanie emocjonalny seans, po którym trudno jest przejść do porządku dziennego, zwłaszcza dla widzów mających własne dzieci. Zamiast prostych odpowiedzi proponuje moralne dylematy, które długo zostają w głowie. Premiera odbyła 8 lipca na Netflixie.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...