Reklama

To była jedna z najszybszych decyzji o kontynuacji w ostatnim czasie. „Każdy kolejny rok”, młodzieżowy romans Prime Video oparty na uwielbianej przez czytelników powieści, dostał drugi sezon zaledwie kilka dni po tym, jak pierwsza odsłona podbiła platformę. Dla fanów Percy i Sama to świetna wiadomość, choć nowy sezon przyniesie sporą zmianę. Pierwszy sezon nadal czeka na ciebie na Prime Video.

Lato, pierwsza miłość i powrót po latach. O czym jest „Każdy kolejny rok”?

Serial powstał na podstawie bestsellerowej powieści Carley Fortune i opowiada o sześciu letnich sezonach spędzonych w malowniczym Barry's Bay. To właśnie tam Percy Fraser po raz pierwszy się zakochała i przeżyła swój pierwszy zawód miłosny, a jego źródłem był Sam Florek, chłopak, który na zawsze odmienił jej życie. Dekadę później bohaterka jest zmuszona wrócić w rodzinne strony, gdy dochodzi do tragedii, i zmierzyć się z ludźmi, błędami oraz wspomnieniami, przed którymi długo uciekała. Akcja serialu rozpięta jest między beztroskim latem młodości a dorosłą konfrontacją z przeszłością. To historia o tym, że pierwsza miłość potrafi rzucać cień na całe późniejsze życie. Połączenie nostalgicznego klimatu i emocjonalnego dramatu szybko przyciągnęło przed ekrany młodszą widownię.

Sadie Soverall i Matt Cornett na pierwszym planie. Kto gra w „Każdy kolejny rok”?

W rolę Percy wciela się Sadie Soverall, znana między innymi z „Saltburn” oraz „Przeznaczenia: Saga Winx”, a jej ekranowym partnerem jako Sam Florek jest Matt Cornett, kojarzony z „High School Musical: Serial”. To właśnie chemia między tą dwójką napędza całą opowieść i w dużej mierze odpowiada za popularność produkcji. W obsadzie pojawiają się również Aurora Perrineau, Abigail Cowen znana z „Przeznaczenia: Saga Winx” oraz Elisha Cuthbert. Za całość odpowiada showrunnerka Amy B. Harris, która wróci również przy drugim sezonie. Serial jest jedną z odpowiedzi Prime Video na rosnącą popularność młodzieżowych romansów opartych na książkowych hitach.

Sezon 2 już oficjalnie. Co wiadomo o kontynuacji „Każdy kolejny rok”?

Prime Video ogłosiło zamówienie drugiego sezonu podczas fanowskiego wydarzenia Obsessed Fest, niecałe trzy tygodnie po tym, jak pierwsza odsłona trafiła na platformę. Co ciekawe, nowe odcinki nie będą prostą kontynuacją historii Percy, bo powstaną na podstawie powieści „One Golden Summer”, kolejnej książki Carley Fortune osadzonej w tym samym świecie. Oznacza to zmianę głównego bohatera, bo na pierwszy plan ma wysunąć się Charlie, choć twórcy zapowiadają, że serial nadal będzie rozwijał ulubione wątki i postacie znane z pierwszego sezonu. Stery ponownie przejmie showrunnerka Amy B. Harris, co daje nadzieję na zachowanie klimatu oryginału. Na razie platforma nie zdradziła daty premiery ani pełnej obsady drugiej odsłony.

Co o serialu mówią widzowie?

Opinie są raczej życzliwe, choć nie brakuje też uwag. Część widzów chwali serial za przyjemny, wakacyjny klimat, jak w komentarzu „Bardzo spoko. Dobrze się oglądało, przyjemny wizualnie”, a inni doceniają po prostu obsadę, kwitując krótko „sympatyczni aktorzy”. Nie wszystkich przekonały jednak dialogi i scenariusz, czego dosadnym przykładem jest złośliwa opinia „Ten kto je pisał zapewne dorabia redagowaniem instrukcji obsługi pralki, zmywarki, blendera”. To pokazuje, że „Każdy kolejny rok” najlepiej sprawdza się jako lekka, emocjonalna rozrywka, a nie ambitny dramat.

Wakacyjny hit, który dostał drugą szansę. Dla kogo jest „Każdy kolejny rok”?

Jeśli lubisz historie o pierwszej miłości, letnim cieple i powrotach do miejsc z przeszłości, ten serial wpisuje się w to dokładnie. Bliżej mu do nastrojowych, młodzieżowych romansów niż do wymagającego kina, więc świetnie sprawdzi się jako seans na rozleniwiony wieczór. Sukces pierwszego sezonu i błyskawiczna decyzja o kontynuacji pokazują, że produkcja trafiła w gust widowni szukającej właśnie takich emocji. Pierwszy sezon w całości obejrzysz na Prime Video, a na nowe odcinki przyjdzie jeszcze poczekać.

Zwiastun (sezon 1):

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...