Ten kameralny dramat z Grochowską i Olbrychskim wyciska łzy i łamie serce. „Rewelacyjny film o miłości i przemijaniu”
W centrum filmu „Nie opuszczaj mnie” znajduje się relacja córki i ciężko chorej matki. Twórcy konsekwentnie unikają melodramatycznych uproszczeń, pokazując codzienność naznaczoną napięciem, bezradnością i trudnymi wyborami.

„Nie opuszczaj mnie” to film z 2009 roku w reżyserii Ewy Stankiewicz, który koncentruje się na doświadczeniu choroby i odchodzenia widzianym oczami najbliższych. To spokojnie opowiedziana historia o sytuacji, z którą prędzej czy później styka się wiele rodzin — o towarzyszeniu komuś w ostatnim etapie życia.
„Nie opuszczaj mnie” – o czym jest film?
W centrum opowieści znajduje się Joanna. Gdy jej matka zapada na raka, codzienność bohaterki zaczyna krążyć wokół szpitali, diagnoz i rozmów, których nikt nie chce prowadzić. Reżyserka prowadzi tę historię bez dramatycznych skrótów i bez podbijania emocji na siłę. Zamiast efektownych zwrotów są tu drobne gesty, napięcie między bliskimi i narastające zmęczenie sytuacją, na którą nie ma dobrego rozwiązania.

Film opiera się przede wszystkim na relacjach między bohaterami. W roli Joanny występuje Agnieszka Grochowska, a jej matkę gra Grażyna Barszczewska. W ważnych rolach pojawiają się także Wojciech Zieliński jako Łukasz oraz Daniel Olbrychski jako Jowisz.
Jak widzowie oceniają film „Nie opuszczaj mnie”?
Reakcje publiczności pokazują, że film Ewy Stankiewicz rzadko pozostawia widza obojętnym. Najczęściej wraca motyw emocjonalnego ciężaru historii i sposobu, w jaki opowiada ona o stracie. Jeden z widzów przywołał zdanie, które dobrze oddaje ton filmu: „Co zrobić z miłością, kiedy nie ma człowieka, a wiąż żyją odruchy? Odzwyczaić. Trzeba się odzwyczaić od spojrzeń, oddechu, dotyku, głosu”. W wielu opiniach pojawia się uznanie dla wrażliwości opowieści: „Rewelacyjny film o miłości i przemijaniu. A nie jest to prosta tematyka”. Doceniana jest również Agnieszka Grochowska: „O tym, jak bardzo boli strata. Grochowska — lubię, doceniam”. Nie wszyscy jednak kupują tę konwencję. Część odbiorców ma wobec filmu wyraźne zastrzeżenia: „Zlepek wielu scen mających ze sobą niewiele wspólnego. Mocno nieudany arthouse”. Ktoś inny zauważa ambiwalencję seansu: „poruszenie i rozczarowanie zarazem”, a kolejny widz zwraca uwagę na nierówności, wspominając o „kilku scenach tak absurdalnych i żenujących, że aż łapałem się za głowę”.

„Nie opuszczaj mnie”: kameralna forma i ton filmu
„Nie opuszczaj mnie” ma wyraźnie intymny charakter. Akcja rozgrywa się głównie w mieszkaniach i szpitalnych przestrzeniach, a tempo pozostaje spokojne i konsekwentne. Film nie próbuje być klasycznym melodramatem ani historią nastawioną na szybkie wzruszenia. To raczej uważna obserwacja relacji, które zmienia choroba pokazana bez upiększeń. Produkcja Ewy Stankiewicz może najmocniej wybrzmieć u widzów, którzy szukają w kinie emocjonalnej wiarygodności i poważniejszych tematów. Do obejrzenia za darmo na TVP VOD.

