Reklama

Polacy potrafią w mroczne kryminały, a „Rojst” jest najlepszym dowodem. Trzy sezony przenoszą widza kolejno w lata 80., 1997 rok i przełom milenium, a każda dekada ma własną temperaturę i własną zagadkę. Reżyseria Jana Holoubka, zdjęcia Bartka Kaczmarka i pierwszoplanowa rola Magdaleny Różczki sprawiają, że produkcja od premiery trzyma się czołówki polskich seriali. Nic dziwnego, że internauci nie kryją entuzjazmu.

O czym jest „Rojst”? Trzy sezony, trzy dekady, trzy śledztwa

„Rojst" to polski thriller kryminalny, który zadebiutował w 2018 roku na platformie Showmax, a rok później trafił na Netfliksa. Trylogia rozpisana jest na trzy zupełnie inne dekady. Każdy sezon to osobne śledztwo, ale wszystkie łączy ta sama mglista prowincja, ten sam ciężki klimat i postać sierżant Anny Jass. Pierwszy sezon zabiera widza w lata 80. XX wieku, do małego miasteczka, w którym dochodzi do podwójnego morderstwa i samobójstwa pary nastolatków. Lokalny dziennikarz na własną rękę próbuje rozwikłać sprawę, a im głębiej drąży, tym więcej wokół niego pojawia się milczących bohaterów. „Rojst '97” przenosi akcję do roku 1997 i powodzi tysiąclecia, która zalała południowy zachód Polski. Żywioł odsłania w lesie ludzkie szczątki, a niedaleko zostaje znalezione ciało nastoletniego chłopca. Dwie sprawy, które wydają się niezwiązane, prowadzą do tajemnic sprzed lat. Trzecia odsłona, „Rojst Millenium”, buduje napięcie wokół szkieletu kobiety odkrytego w lesie i zabójstwa kierownika hotelu podczas bankietu sylwestrowego. Akcja rozgrywa się na przełomie milenium, a wątki sięgają aż do lat 60.

Kto gra w „Rojście”? Obsada i twórcy polskiego hitu Netfliksa

Za reżyserię całej trylogii odpowiada Jan Holoubek, który wcześniej pracował jako operator. Scenariusz pierwszego sezonu współtworzył z Kasprem Bajonem. Za zdjęcia odpowiada Bartek Kaczmarek, a kręcono między innymi w Warszawie, Katowicach, Raciborzu, Zabrzu, Legnicy, Świętochłowicach i Częstochowie. W obsadzie pierwszego sezonu znaleźli się Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik, Zofia Wichłacz, Agnieszka Żulewska, Magdalena Walach, Ireneusz Czop, Jacek Beler, Wojciech Machnicki i Piotr Fronczewski. Magdalena Różczka jako sierżant Anna Jass przejmuje pierwszy plan w drugim i trzecim sezonie, a w „Rojst Millenium" dołączają do niej między innymi Andrzej Konopka i Łukasz Simlat.

Co wyróżnia „Rojst”?

Mocną stroną „Rojsta” nie jest sama zagadka kryminalna, tylko sposób, w jaki Holoubek opowiada o ludziach uwikłanych w system, milczenie i własną przeszłość. Każdy sezon ma osobny kontekst historyczny, a mimo to całość trzyma się jednej linii i jednego nastroju. Drugim filarem jest warstwa wizualna. Zdjęcia, scenografia, kostiumy i kolorystyka są dopracowane do tego stopnia, że każda dekada wygląda inaczej i ma własny rytm. Widz naprawdę czuje, że na chwilę cofnął się do innego czasu. Bohaterowie nie są oczywiści ani podzieleni na dobrych i złych. Praktycznie każdy ma coś na sumieniu, a prawda nigdy nie układa się w prostą historię. To właśnie sprawia, że „Rojst” działa nie tylko jako kryminał, ale też jako opowieść o przemocy, władzy i traumie pokoleniowej.

„Rojst” w opiniach widzów. Jeden z nielicznych polskich seriali, którego nie wypada przegapić

Internauci od premiery nie szczędzą serialowi pochwał. Najczęściej powtarzają się komentarze o jakości produkcji, klimacie i grze aktorskiej, która ma trzymać poziom najmocniejszych światowych kryminałów: „Lubię polskie kino i z przyjemnością śledzę wszystkie jego osiągnięcia. Netflix nie był dla nas zbyt łaskawy pod względem jakości, ale Rojst jest wyjątkiem. Od pierwszego sezonu tworzy jakość, która nie ustępuje światowym standardom pod względem scenariusza, castingu, gry aktorskiej, i reżyserii”. Inny komentarz dorzuca głos do dyskusji o finale: „Serial mimo paru zgrzytów zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Więcej takich filmów! Niesamowite kreacje, zdjęcia, muzyka. Do ideału mu brakuje, ale nie żałuję ani minuty spędzonej z Rojst. Nawet ostatni odcinek, który wg. innych miał położyć całość, mogę skwitować: ok, tak to się właśnie skończyło. Polecam!”. Pod recenzjami pojawia się też powracający motyw, że „Rojst” to jeden z nielicznych polskich seriali, którego naprawdę „zazdrości się” tym, którzy mają go jeszcze przed sobą.

Czy warto obejrzeć „Rojst”? Dla kogo jest polski hit Netfliksa?

„Rojst” jest dla widzów, którzy lubią mroczne, powolne kryminały oparte na klimacie i bohaterach, a nie wyłącznie na zwrotach akcji. Jeśli ktoś ceni skandynawskie produkcje pokroju „Mostu nad Sundem” czy „Pułapki”, w tej trylogii poczuje się jak u siebie. Wszystkie trzy sezony, czyli „Rojst”, „Rojst '97” i „Rojst Millenium”, można obejrzeć na Netfliksie. To jeden z tych polskich tytułów, po który warto sięgnąć w długi weekend i dać sobie szansę przejść przez całą trylogię w odpowiedniej kolejności.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Reklama
Reklama
Reklama