Ten polski serial wyprzedził swoją epokę. Dziś prawie nikt o nim nie mówi, a to kryminalny majstersztyk
W 2007 roku ten serial opowiadał o wojnie gangów, pracy pod przykrywką i cienkiej granicy między lojalnością a zdradą na długo przed modą na gangsterskie historie. Dziś „Odwróceni” wracają jako zapomniany klasyk polskiego kryminału.

Zanim polskie seriale kryminalne zaczęły masowo trafiać na platformy streamingowe, zanim pojawiła się moda na mroczne thrillery „premium” i zanim słowo „showrunner” weszło do branżowego słownika, był serial, który robił rzeczy wyprzedzające swoje czasy. „Odwróceni”, bo o nim mowa, wspominany jest dzisiaj zaskakująco rzadko. A szkoda. Obejrzałam go w zeszłym tygodniu i dawno nie było mi tak przykro po skończeniu ostatniego odcinka.
O czym są „Odwróceni”? Kryminał o porachunkach mafii
„Odwróceni” zanurzają widza w świecie, w którym porachunki mafii czasów Wołomina i Pruszkowa nie są efektowną dekoracją, ale brudną, nerwową i naznaczoną strachem codziennością. Osią historii jest przenikanie się świata przestępczego i policyjnego: gangsterzy, którzy budują swoje imperia na lojalności i przemocy, oraz funkcjonariusze działający pod przykrywką, balansujący na granicy zdrady i przetrwania. Serial pokazuje mechanizmy władzy w półświatku, wewnętrzne wojny gangów, układy, które rozpadają się z dnia na dzień, i brutalne konsekwencje najmniejszego błędu. Porachunki mafijne nie są tu jednorazowym wybuchem przemocy, a procesem, który powoli wciąga bohaterów coraz głębiej, aż nie da się już wyraźnie oddzielić dobra od zła, a pytanie „po której jesteś stronie?” przestaje mieć prostą odpowiedź.
Kryminał, który powstał, zanim stało się to modne
„Odwróceni” pojawili się w telewizji w czasie, gdy polskie seriale dopiero szukały swojej tożsamości. Nie było jeszcze wysypu gangsterskich historii, realizacyjnej odwagi i tak mocno rysowanych antybohaterów. Ten serial wszedł w świat mafii, policji i układów bez taryfy ulgowej. To nie była opowieść o „złych gangsterach” i „dobrych gliniarzach”. To był serial o ludziach uwikłanych, łamanych, kuszonych, targanych lojalnością i strachem. O cienkiej granicy, po której chodzą jedni i drudzy.

Obsada serialu „Odwróceni”
W pierwszym sezonie „Odwróconych” pojawiła się wyjątkowo rozbudowana i mocna obsada aktorska. W centralnej roli Jana „Blachy” Blachowskiego wystąpił Robert Więckiewicz. Jako Paweł Sikora, funkcjonariusz działający pod przykrywką, pojawił się Artur Żmijewski. Jedną z kluczowych postaci świata przestępczego stworzył Andrzej Zieliński, który wcielił się w Andrzeja Basiaka ps. „Mnich”. Ważne role kobiece należały do Małgorzaty Foremniak jako Miry Blachowskiej, żony „Blachy”, oraz Anny Radwan, grającej Joannę Sikorę. Wojciech Zieliński pojawił się jako Arkadiusz Cyganik ps. „Cyga”. W obsadzie znaleźli się również Maciej Kozłowski (Roman Kraus „Szybki”), Andrzej Grabowski (Jarosław Kowalik „Kowal”), Janusz Chabior (Ryszard Nowak „Rysiek”) oraz Krzysztof Globisz jako Robert Gazda, partner Sikory. Serial zgromadził także wielu rozpoznawalnych aktorów drugiego planu, m.in. Katarzynę Paczyńską, Natalię Rybicką, Mariana Dziędziela, Jana Frycza, Annę Dereszowską, Szymona Bobrowskiego, Annę Dymną, Danutę Stenkę, Marcina Bosaka, Krzysztofa Dracza i Krzysztofa Respondka. Łącznie w pierwszym sezonie wystąpiło blisko dwustu aktorów, co przełożyło się na bardzo rozbudowany świat przedstawiony i szerokie tło środowisk policyjnych, przestępczych i rodzinnych.
Serial, który nie zestarzał się tak, jak mógł
Oglądany dziś „Odwróceni” nie sprawiają wrażenia muzealnego eksponatu. Owszem, widać inne tempo narracji, inną estetykę, inne realia, ale napięcie, relacje między bohaterami i moralna niejednoznaczność wciąż działają. Co więcej, w epoce seryjnej produkcji kryminałów ten serial zyskuje nowy kontekst. Widać wyraźnie, jak bardzo wyprzedzał falę, która przyszła dopiero lata później. To jeden z tych tytułów, które pokazują, że w Polsce potrafiono robić ambitne, odważne seriale jeszcze zanim stało się to rynkowym standardem.

Jak „Odwróceni” zostali przyjęci przez widzów?
Choć od premiery „Odwróconych” minęło już sporo lat, serial wciąż żyje w odbiorze widzów i regularnie zbiera bardzo mocne, emocjonalne opinie. W serwisach filmowych dominują wysokie oceny i komentarze, które podkreślają zarówno siłę historii, jak i poziom realizacji. Jedni piszą wprost: „Co tu dużo mówić, serial zarąbisty”, inni określają go jako „Świetny serial z kapitalną obsadą” albo „Jeden z lepszych polskich seriali”. Często powraca też wątek scenariusza i klimatu. Według jednego z widzów to „Pod względem scenariuszowym jeden z najlepszych tytułów serialowych w Polsce. Momentami zbyt łopatologiczny, ale swój klimat i magnes ma”. Wielu odbiorców umieszcza „Odwróconych” w ścisłej czołówce polskich kryminałów. Padają opinie, że to „Chyba jeden z najlepszych seriali kryminalnych w PL z całą MASĄ dobrych kreacji aktorskich”, a nawet: „Według mnie najlepszy obok Pitbulla polski serial. Świetna obsada, genialnie poprowadzona i wciągająca historia. Tylko dlaczego taki krótki?”. Nie brakuje też głosów podkreślających, jak dobrze serial znosi próbę czasu. „Odświeżyłem sobie i zaskakująco dobrze się ten serial trzyma. ‘Chłopcy z ferajny’ na jakich było nas stać w Polsce 2007 r.” – zauważa jeden z widzów. Inny dodaje: „Bardzo dobry serial. Łyknąłem go szybko i sam się dziwię, dlaczego obejrzałem dopiero teraz. Jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Bardzo dobra gra aktorów”.
Gdzie obejrzeć „Odwróconych”? Serial w całości dostępny na HBO Max
Dobra wiadomość dla tych, którzy chcą nadrobić ten tytuł albo wrócić do niego po latach: „Odwróceni” są obecnie dostępni na platformie HBO Max. Co więcej, w serwisie można znaleźć nie tylko pierwszy sezon, ale również kontynuację zatytułowaną „Odwróceni. Ojcowie i córki”, która rozwija wątki świata przestępczego i pokazuje jego konsekwencje w kolejnym pokoleniu. To rzadka okazja, by obejrzeć oba rozdziały tej historii w jednym miejscu.