Reklama

Netflix systematycznie rozbudowuje bibliotekę tureckich seriali i wygląda na to, że w styczniu dorzuci kolejną produkcję, która może trafić prosto w gusta fanów emocjonalnych historii. „Miłość i strata” to nowy dramat romantyczny, w którym uczucie splata się z długami, lojalnością wobec rodziny i próbą wyrwania się z życia, które od początku było pisane pod dyktando cudzych decyzji. W centrum tej opowieści spotykają się dwa zupełnie różne światy: mężczyzna, który zawodowo ściąga należności, i kobieta, która walczy o przetrwanie rodzinnego biznesu.

O czym jest serial „Miłość i strata”?

Bohaterem serialu jest Kemal. To były wojskowy, który po odejściu ze służby trafia do świata półlegalnych interesów i zaczyna pracować jako egzekutor długów dla wpływowej rodziny związanej z lichwą. To człowiek zdyscyplinowany, chłodny i zamknięty, przyzwyczajony do tego, że emocje są przeszkodą, a nie wartością. Po drugiej stronie tej historii stoi Afife - utalentowana scenarzystka, która z dnia na dzień musi porzucić swoje ambicje, by przejąć prowadzenie rodzinnej restauracji. Lokal ma pomóc jej spłacić zobowiązania pozostawione przez bliskich i uratować dom przed całkowitym rozpadem. Drogi Kemala i Afife krzyżują się w momencie, gdy mężczyzna dostaje zlecenie na odzyskanie długu właśnie od jej rodziny. To, co początkowo ma być czysto zawodowym kontaktem, szybko zaczyna wymykać się spod kontroli. Zamiast prostej transakcji pojawiają się napięcie, ciekawość i uczucie, które stopniowo burzy ich dotychczasowe wybory.

Obsada, która może przyciągnąć fanów tureckich seriali

W roli Kemala zobaczymy İbrahima Çelikkola, jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów tureckich produkcji ostatnich lat, znanego m.in. z „Ceny namiętności” i „Miłości i przeznaczenia”. Jego ekranową partnerką jest Emine Meyrem, która wciela się w Afife. W obsadzie pojawiają się także m.in. Yasemin Kay Allen, Deniz Türkali, Tarık Pabuççuoğlu i Menderes Samancılar. Za reżyserię odpowiadają Selim Demirdelen i Kurtcebe Turgul.

Czego można się spodziewać po „Miłości i stracie”?

Twórcy zapowiadają serial, który nie będzie wyłącznie romansem. „Miłość i strata” ma opowiadać również o rodzinnych zależnościach, presji społecznej, długach, nie tylko finansowych, oraz o próbach wyrwania się z ról narzuconych przez przeszłość. W tle znajdzie się świat małych biznesów, półcieni wielkiego miasta i relacji, w których trudno oddzielić lojalność od manipulacji. To propozycja dla widzów, którzy w tureckich produkcjach najbardziej cenią stopniowo budowane napięcie, skomplikowanych bohaterów i emocje, które nie kończą się na jednej scenie.

Kiedy premiera „Miłości i straty”?

Serial „Miłość i strata” zadebiutuje na Netflixie już lada chwila bo 15 stycznia. Produkcja będzie liczyć osiem odcinków. Na ten moment platforma nie udostępniła jeszcze oficjalnego zwiastuna, ale wszystko wskazuje na to, że pierwsze materiały promocyjne pojawią się w najbliższych dniach. Jeśli jesteście fanami tureckich dramatów, styczeń zapowiada się naprawdę obiecująco.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama