Reklama

„Odwróceni. Ojcowie i córki” to powrót do znanego uniwersum, ale w zupełnie innym tonie. Obok Sikory i Blachy pojawiają się ich dorosłe córki, a fabuła przenosi się z gangsterskich porachunków do gabinetów, sal sądowych i prywatnych dramatów. To serial o tym, że z mafii się nie wychodzi, nawet po latach. Produkcja z Arturem Żmijewskim i Robertem Więckiewiczem ponownie w centrum opowieści jest dziś dostępna w streamingu.

„Odwróceni. Ojcowie i córki” - powrót do świata „Odwróconych”, ale w nowej odsłonie

Pierwsi „Odwróceni” opowiadali o wojnie gangów w Warszawie przełomu lat 90. i 2000., o starciu pruszkowskich i wołomińskich struktur, o pracy policji i o cenie, jaką płaci się za wejście w rolę informatora. „Odwróceni. Ojcowie i córki” nie są prostą kontynuacją tamtej historii. To raczej nowy rozdział, który jest osadzony w rzeczywistości, w której dawna mafia oficjalnie przestała istnieć, ale jej skutki nadal są obecne w życiu bohaterów. Obok znanych postaci pojawiają się ich dorosłe już dzieci wychowane w cieniu brutalnych wydarzeń, próbujące budować własne życie, a jednocześnie wciąż uwikłane w to, czego nie da się wymazać.

W centrum historii nadal pozostają Paweł Sikora i Jan „Blacha” Blachowski. Ich losy nie zamknęły się wraz z pierwszym serialem. Status świadka koronnego, dawne zeznania i nierozliczone sprawy sprawiają, że przeszłość wraca w najmniej wygodnym momencie. Nowy sezon rozwija jednak fabułę szerzej. Obok nich ważne role odgrywają córki bohaterów - młode kobiety wchodzące w dorosłość, budujące kariery i relacje, ale nieustannie konfrontowane z nazwiskami, historią ojców i światem, który ukształtował ich dzieciństwo. To właśnie one nadają serialowi inny ton niż w „Odwróconych”, który jest bardziej skupiony na skutkach niż na samej wojnie gangów.

Świat, który się zmienił, a mechanizmy już nie

„Ojcowie i córki” pokazują przestępczość w nowym wydaniu. Mniej tu otwartych ulicznych porachunków, więcej działań w białych kołnierzykach, prawniczych kruczków, biznesowych zależności i medialnych gier. Brutalność nie znika, ale częściej kryje się pod pozorami legalności. To jedna z głównych różnic między serialami. „Odwróceni” byli opowieścią o mafii w jej najbardziej bezpośredniej, siłowej formie. „Ojcowie i córki” skupiają się na tym, co dzieje się później: na próbie legalizacji wpływów, na rozliczeniach, na tym, jak dawne decyzje pracują latami w życiu bohaterów.

Obsada, która spina dwie historie

Kontynuacja zachowuje ciągłość dzięki powrotowi kluczowych aktorów, ale rozbudowuje świat o nowe postacie. Obok Artura Żmijewskiego i Roberta Więckiewicza pojawiają się m.in. Andrzej Zieliński, Marian Dziędziel, Joanna Balasz i Eliza Rycembel. Dzięki temu „Ojcowie i córki” nie są jedynie nostalgicznym powrotem do znanych twarzy, ale próbą opowiedzenia tej samej rzeczywistości z kilku punktów widzenia. Serial nie opiera się wyłącznie na dawnych konfliktach. Dużą rolę odgrywają wątki osobiste, rodzinne i zawodowe pokazujące, jak bardzo życie prywatne bohaterów zostało naznaczone przez to, w czym uczestniczyli ich ojcowie.

„Odwróceni” i „Odwróceni. Ojcowie i córki” - czym się różnią?

Pierwszy serial był opowieścią o wchodzeniu do świata mafii i o próbie jego rozbijania od środka. Drugi skupia się na skutkach: na życiu po wojnie gangów, na pozornym spokoju, który okazuje się nietrwały, i na kolejnym pokoleniu, które musi zmierzyć się z cudzymi wyborami. To nadal serial sensacyjny, ale bardziej rozgrywany w gabinetach, na salach sądowych i w prywatnych relacjach niż na ulicach. Mniej tu spektakularnych porachunków, więcej napięcia wynikającego z ukrytych interesów, presji i strachu przed tym, co może wypłynąć.

Gdzie obejrzeć serial „Odwróceni. Ojcowie i córki”?

Produkcję „Odwróceni. Ojcowie i córki”, podobnie jak pierwszych „Odwróconych”, można obejrzeć w streamingu na HBO Max i w Playerze. To propozycja dla tych, którzy pamiętają kultową produkcję TVN, ale też dla widzów, którzy dopiero wchodzą w tę historię.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama