Reklama

Co kryje się za świątecznym uśmiechem rodziny, która od dawna nie ma już sobie nic miłego do powiedzenia? „Cicha noc” odpowiada na to pytanie historią jednej Wigilii na polskiej prowincji. Piotr Domalewski w swoim debiucie pokazuje rodzinę bez upiększeń, a Dawid Ogrodnik prowadzi widza przez ten wieczór z wielkim wyczuciem. To jeden z najbardziej docenionych polskich filmów ostatnich lat.

Powrót na święta, który wszystko zmienia. O czym jest „Cicha noc”?

Bohaterem filmu jest Adam, młody mężczyzna pracujący za granicą, który w Wigilię niespodziewanie zjawia się w rodzinnym domu gdzieś na polskiej prowincji. Z początku ukrywa prawdziwy powód swojej wizyty, ale stopniowo zaczyna wtajemniczać w swoje plany kolejnych krewnych. Szczególną rolę odgrywają w nich jego ojciec, brat, z którym Adam jest w wyraźnym konflikcie, oraz siostra. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy świąteczny gość oznajmia, że wkrótce zostanie ojcem. W ciągu jednej nocy, między kolejnymi kieliszkami i niedopowiedzeniami, na wierzch wychodzą wszystkie skrywane żale, marzenia i rozczarowania. Film rozgrywa się niemal w całości w jednym domu i w ciągu jednej doby, co potęguje uczucie duszności i napięcia. To kameralna, ale bardzo prawdziwa opowieść o polskiej rodzinie, emigracji zarobkowej i cenie marzeń o lepszym życiu.

Ogrodnik, Ziętek i Jakubik w gwiazdorskiej obsadzie. Kto gra w „Cichej nocy”?

W rolę Adama wciela się Dawid Ogrodnik, który za tę kreację odebrał nagrodę dla najlepszego pierwszoplanowego aktora, budując postać sympatyczną, a jednocześnie pełną wewnętrznego pęknięcia. Jego skonfliktowanego brata gra Tomasz Ziętek, a ojca rodziny Arkadiusz Jakubik, czyli jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów. W obsadzie znaleźli się również Agnieszka Suchora, Maria Dębska, Paweł Nowisz i Tomasz Schuchardt. Film napisał i wyreżyserował Piotr Domalewski, dla którego była to pełnometrażowa fabularna wizytówka. To właśnie połączenie świetnego scenariusza i zespołowego aktorstwa sprawiło, że „Cicha noc” tak mocno zapadła widzom w pamięć.

Najgłośniejszy polski debiut tamtego roku. Dlaczego warto obejrzeć „Cichą noc”?

Najmocniejszym argumentem są nagrody, bo film zdobył Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni oraz aż dziesięć Orłów, czyli Polskich Nagród Filmowych, w tym te najważniejsze. Atutem jest także scenariusz, ponieważ Domalewski z ogromną precyzją uchwycił język, rytm i emocje typowego polskiego rodzinnego spotkania. Kolejna kwestia to autentyczność, bo zamiast taniego sentymentalizmu dostajemy szczerą, czasem bolesną obserwację. Film stał się też głosem pokolenia, które wyjechało za chlebem i mierzy się z poczuciem, że nie pasuje już ani tu, ani tam. To kino, które bawi i wzrusza, ale przede wszystkim daje do myślenia.

Wigilia, która mówi prawdę. Co zostaje po „Cichej nocy”?

Po seansie najmocniej zostaje uczucie, że oglądaliśmy nie tyle film, ile własne albo bardzo znajome święta. „Cicha noc” trafnie pokazuje, że rodzinne spotkania bywają polem, na którym ścierają się miłość, rozczarowanie i niespełnione ambicje. Zamiast oceniać swoich bohaterów, film pozwala ich zrozumieć, nawet gdy popełniają błędy. To opowieść o tym, jak trudno czasem porozmawiać z najbliższymi i jak wiele zostaje niewypowiedziane. Dla wielu widzów będzie to seans, po którym chce się zadzwonić do rodziny. Film wypożyczysz w polskich serwisach VOD, między innymi w CHILI, Premiery Canal+, na Nowych Horyzontach VOD oraz w MOJEeKINO i Kinie Pod Baranami.

Zwiastun:

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...