To jeden z najmocniejszych polskich dramatów o PRL. Historia agenta SB, który inwigilował przyszłego papieża
Bywają filmy, które zamiast pokazywać wielkich bohaterów, przyglądają się ludziom z cienia, i właśnie takim obrazem jest „Figurant”. Robert Gliński opowiada historię młodego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, który przez dwie dekady inwigiluje Karola Wojtyłę. To jednak nie opowieść o przyszłym papieżu, lecz przejmujące studium człowieka, który dla kariery pozwala się systemowi złamać. Ten oparty na faktach dramat obejrzysz na TVP VOD.

Polskie kino coraz odważniej rozlicza się z trudną przeszłością, a „Figurant” Roberta Glińskiego jest tego doskonałym przykładem. Ten czarno-biały dramat, oparty na realnych faktach, opowiada o młodym funkcjonariuszu Służby Bezpieczeństwa, który przez dwadzieścia lat prowadzi inwigilację Karola Wojtyły. Twórcy świadomie odsuwają postać przyszłego papieża na dalszy plan, a w centrum stawiają samego agenta i jego powolny, moralny upadek. W głównej roli błyszczy Mateusz Więcławek, którego kreację chwalą zarówno widzowie, jak i krytycy. To kino wymagające, ale też jedno z najbardziej poruszających, jakie powstało u nas w ostatnim czasie.
O czym opowiada „Figurant”?
Głównym bohaterem jest Bronisław Budny, młody, ambitny fotograf, który wstępuje do Służby Bezpieczeństwa z nadzieją na karierę i lepsze życie. Z czasem jego głównym zadaniem staje się inwigilacja Karola Wojtyły, a obserwowanie i donoszenie zamienia się w codzienność, a potem w prawdziwą obsesję. Dla awansów, pieniędzy i poczucia własnej ważności Budny coraz dalej przesuwa granice moralnych kompromisów, aż zupełnie zatraca się w systemie. Warto podkreślić, że sam bohater jest postacią fikcyjną, ale jego historia została osadzona w rzeczywistych wydarzeniach, w tym w głośnej sprawie walki o budowę kościoła w Nowej Hucie. To opowieść nie o świętości, lecz o tym, jak łatwo można stracić samego siebie.
Kto zagrał w „Figurancie”?
Największym atutem filmu jest Mateusz Więcławek, który w roli Budnego z ogromnym wyczuciem pokazuje przemianę zwykłego człowieka w narzędzie systemu. W postać Karola Wojtyły wcielił się Maciej Mikołajczyk, a w pozostałych rolach zobaczysz między innymi Zbigniewa Stryja jako pułkownika Wojnara oraz Mariannę Zydek w roli Marty. Reżyser Robert Gliński postawił na oszczędną, czarno-białą formę, która doskonale oddaje duszną atmosferę tamtych lat. Dzięki temu film ma w sobie surowość i intymność, które potęgują siłę tej historii.
Co wyróżnia „Figuranta” na tle innych polskich filmów?
Największym znakiem rozpoznawczym filmu są jego czarno-białe zdjęcia, które nie tylko budują nastrój, ale i przenoszą widza wprost w realia PRL-u. Gliński unika taniego patosu i łatwych ocen, a zamiast tego proponuje wnikliwe, psychologiczne studium moralnego rozkładu. To film, który nie daje prostych odpowiedzi, lecz zmusza do myślenia o cenie konformizmu i o tym, jak system potrafi wykorzystać ludzkie słabości. Właśnie ta powściągliwość i skupienie na wnętrzu bohatera sprawiają, że „Figurant” zapada w pamięć mocniej niż niejeden efektowny dramat historyczny.
Co o filmie mówią widzowie?
Opinie widzów potwierdzają, że mamy do czynienia z produkcją wyjątkową. Wielu z nich zwraca uwagę na stronę wizualną, jak w komentarzu: „Czarno-białe zdjęcia robią robotę!!! Czuć klimat tamtych lat. Sama historia też mega wciąga”. Nie brakuje też zachwytów nad główną rolą, bo jeden z widzów pisze wprost: „Dynamiczne kino z wartką akcją. Rewelacyjny Mateusz Więcławek”. Powtarza się również duma z rodzimego kina, którą oddaje krótka, ale wymowna opinia: „W końcu dobre polskie kino!!!”. To najlepszy dowód na to, że „Figurant” trafił w czuły punkt i poruszył widzów.
Dla kogo jest „Figurant”?
To propozycja przede wszystkim dla widzów, którzy cenią ambitne kino oparte na faktach i nie boją się trudnych, wymagających tematów. Film wciągnie zarówno miłośników dramatów historycznych, jak i tych, którzy szukają przenikliwych opowieści o ludzkiej naturze i moralnych wyborach. To seans, który wymaga skupienia, ale wynagradza je świetnym aktorstwem i przejmującą historią, która długo nie daje o sobie zapomnieć. „Figuranta” obejrzysz na TVP VOD, a przedsmak tej opowieści da ci oficjalny zwiastun.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.



