Reklama

„Latarnie” to jeden z tych tytułów, o których w świecie DC mówiło się długo przed premierą. Zamiast kolejnej opowieści o ratowaniu wszechświata dostajemy kameralny kryminał osadzony w głębi Stanów Zjednoczonych. W rolach głównych Kyle Chandler i Aaron Pierre, a za projekt odpowiada ekipa kojarzona z „Watchmen” i „Ozark”. Premiera 16 sierpnia na HBO Max, a w sieci jest już nowy zwiastun.

O czym są „Latarnie”? Morderstwo w głębi Stanów zamiast kosmicznej misji

Hal Jordan to były pilot oblatywacz i jeden z najbardziej doświadczonych członków Korpusu Zielonych Latarni. Zbliża się do końca służby i dostaje ostatnie zadanie, czyli wyszkolić nowego rekruta i przekazać mu pałeczkę. Tym rekrutem jest John Stewart. Zamiast galaktycznej misji obaj trafiają do małego miasteczka w sercu Ameryki, gdzie dochodzi do morderstwa. Śledztwo wciąga ich w sprawę, która ma drugie dno. John Stewart to nietypowy kandydat. Jako pierwszy w historii Korpusu został wybrany przez Strażników Wszechświata, a nie przez sam pierścień, jak działo się dotąd. To czyni z niego anomalię, z którą musi sobie poradzić zarówno on, jak i jego mentor. Akcja pierwszego sezonu toczy się w dwóch planach czasowych, w 2016 roku oraz dekadę później, w 2026. W obu duet bohaterów rozplątuje osobne zagadki, które z czasem zaczynają się ze sobą łączyć. Całość liczy osiem odcinków.

Kto gra w „Latarniach”? Obsada i twórcy, w tym znajoma twarz z „Supermana”

W Hala Jordana wciela się Kyle Chandler, znany z „Friday Night Lights” i „Ozark”. Johna Stewarta gra Aaron Pierre, którego widzowie kojarzą z „Rebel Ridge” i roli Mufasy w „Mufasa: Król Lew”. Do swojej postaci wraca też Nathan Fillion jako Guy Gardner, kosmiczny stróż prawa znany z kinowego „Supermana”. W dalszej części obsady znaleźli się Kelly Macdonald, Garret Dillahunt, Poorna Jagannathan, Nicole Ari Parker, Jason Ritter, J. Alphonse Nicholson i Jasmine Cephas Jones. Showrunnerem serialu jest Chris Mundy, odpowiedzialny wcześniej za „Ozark”. Wśród twórców są również Damon Lindelof, znany z „Watchmen” i „Zagubionych”, oraz Tom King, ceniony scenarzysta komiksów DC. To właśnie ta trójka nadała projektowi kierunek daleki od klasycznego kina superbohaterskiego.

Dlaczego o „Latarniach” jest tak głośno? Zielona Latarnia w wersji, jakiej jeszcze nie było

„Latarnie” to część nowego DCU budowanego przez Jamesa Gunna, więc oczy fanów były zwrócone na ten tytuł od początku. Najwięcej mówi się jednak o jego formie. Zamiast efektownej akcji i kosmicznych bitew twórcy postawili na powolny kryminał z bohaterami z krwi i kości. Klimat i zdjęcia wielu widzom przypomniały „Detektywa”, a sceny rozgrywające się na prowincji zbliżają serial bardziej do neo-westernu niż do typowej superprodukcji. Drugim powodem jest sama postać Zielonej Latarni w nowym wydaniu. W zwiastunach zielonego koloru i charakterystycznych elementów znanych z komiksów jest niewiele, a większość czasu bohaterowie spędzają na Ziemi, w roboczych ubraniach, zajęci śledztwem. To celowy zabieg, który ustawia „Latarnie” bliżej seriali obyczajowych niż widowisk pełnych efektów specjalnych.

Zwiastun „Latarni” podzielił fanów. O co poszło?

Zarówno pierwszy teaser, jak i nowy zwiastun wywołały dyskusję. Część komentujących chwali mroczny, kryminalny ton i porównania do „Detektywa”. Inni zwracają uwagę na kostium Zielonej Latarni, który odbiega od komiksowego pierwowzoru, oraz na to, jak mało w materiałach widać klasycznych elementów znanych z DC. Pojawiły się też głosy, że całość bliżej kryminałowi i westernowi niż kinu superbohaterskiemu, co dla jednych jest zaletą, a dla drugich rozczarowaniem. Dyskusja toczy się, a serial nawet nie miał jeszcze premiery.

„Latarnie” – zwiastun

Czy warto czekać na „Latarnie”?

„Latarnie” spodobają się przede wszystkim fanom DC, którzy chcą zobaczyć, w którą stronę Gunn prowadzi nowe uniwersum. To również propozycja dla widzów lubiących powolne kryminały i seriale obyczajowe z gęstym, prowincjonalnym klimatem. Jeśli ktoś szuka kolorowej, efektownej akcji superbohaterskiej, warto wiedzieć z góry, że tutaj akcent pada na fabułę i bohaterów, a nie na widowisko. Premiera „Latarni” odbędzie się 16 sierpnia na HBO Max. Pierwszy sezon liczy osiem odcinków.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...