Reklama

Nowy rok na Netflixie zaczyna się nietypowo. Zamiast klasycznego thrillera albo ciężkiego dramatu platforma stawia na historię, która łączy kryminalną intrygę z opowieścią o relacji między dwiema kobietami. „Czas much” to argentyński miniserial, który pokazuje, że napięcie i lekkość mogą iść w parze, a kryminał nie musi opierać się wyłącznie na mroku. To serial o drugiej szansie, konsekwencjach przeszłych decyzji i przyjaźni, która rodzi się w najmniej oczywistych okolicznościach.

Dwie kobiety, jedna przeszłość i ryzyko, które zmienia wszystko

Bohaterkami „Czasu much” są Inés i La Manca. Poznały się w więzieniu, a po wyjściu na wolność próbują ułożyć sobie życie na nowo. Szybko okazuje się jednak, że przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a stabilizacja to luksus, na który nie zawsze mogą sobie pozwolić. Kiedy pojawia się propozycja zlecenia, która ma być dla nich szansą na nowy start, sytuacja zaczyna się komplikować. To, co początkowo wygląda na prostą drogę do niezależności, zamienia się w pułapkę. Kobiety muszą działać szybko, samodzielnie rozwikłując sprawę, zanim stracą kontrolę nad własnym losem.

Kryminał, który stawia na relacje, a nie tylko zagadkę

Choć w centrum fabuły znajduje się intryga kryminalna, serial nie skupia się wyłącznie na mechanice śledztwa. Dużo ważniejsza jest relacja między bohaterkami, ich dialogi, różnice charakterów i sposób, w jaki wzajemnie się uzupełniają. Niektóre sytuacje rozładowują napięcie, inne pokazują brutalność rzeczywistości, z którą muszą mierzyć się kobiety po wyjściu z więzienia. Dzięki temu serial nie wpada w ton typowego kryminału. Na pierwszy plan wysuwa się duet aktorski. Carla Peterson jako Inés i Nancy Dupláa w roli La Mancy tworzą wyraziste, wiarygodne postacie. To bohaterki z wadami, historią i konkretnym temperamentem, które nie próbują przypodobać się widzowi. Drugoplanowe role dopełniają świat przedstawiony, budując tło społeczne i obyczajowe, które nadaje historii lokalnego charakteru. Argentynski kontekst jest tu wyraźnie odczuwalny, ale tematy pozostają uniwersalne i zrozumiałe niezależnie od miejsca akcji.

Adaptacja powieści, która stawia na psychologię

Serial powstał na podstawie książki Claudii Piñeiro, jednej z najbardziej cenionych argentyńskich autorek literatury kryminalnej i obyczajowej. Jej proza słynie z uważnego portretowania emocji, społecznych napięć i kobiecych doświadczeń. Te elementy wyraźnie wybrzmiewają również w serialowej adaptacji. Zamiast prostych ocen widz dostaje historię, która pozwala zrozumieć motywacje bohaterek i konsekwencje ich wyborów. To opowieść o odpowiedzialności, ale też o potrzebie wolności i bliskości.

„Czas much” na Netfliksie. Idealny miniserial na początek roku

Miniserial „Czas much” jest dostępny na Netflix od 1 stycznia 2026 roku. Jeśli lubisz kryminały z charakterem, silnymi bohaterkami i historią, która rozwija się bez pośpiechu, ten tytuł zdecydowanie warto dodać do swojej listy.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama