Reklama

O czym jest „The Gray Man? Agent CIA, który wie za dużo

Court Gentry, znany pod kryptonimem Sierra Six, to agent CIA wyciągnięty prosto z więzienia. Jego przełożony, Donald Fitzroy, oferuje mu wolność w zamian za udział w niezwykle ryzykownej misji jako płatny zabójca. Court się zgadza, ale sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Kiedy próbuje chronić Claire, bratanicę Fitzroya, na jego trop wpada były kolega z agencji, Lloyd Hansen. Od tego momentu film zamienia się w pościg na pełnych obrotach, gdzie każda kolejna scena podnosi stawkę. Fabuła opiera się na powieści Marka Greaneya o tym samym tytule. Nie jest to historia oparta na faktach, choć reżyserzy celowo budowali warstwę emocjonalną w sposób, który odróżnia „The Gray Man” od typowych filmów szpiegowskich. Joe i Anthony Russo mówili wprost, że od lat szukali sposobu, by pokazać kino agentów z bardziej osobistej strony. Ta produkcja dała im taką możliwość.

Kto gra w „The Gray Man”? Ta obsada robi wrażenie

Film kosztował 200 milionów dolarów, co czyni go drugą najdroższą produkcją w historii Netfliksa. Spora część tej kwoty trafiła na wynagrodzenia aktorów. Ta lista nazwisk robi wrażenie! Ryan Gosling wciela się w Courta Gentry'ego, głównego bohatera. W 2023 roku Gosling był czwartym najlepiej opłacanym aktorem w Hollywood z zarobkami około 43 milionów dolarów, a za rolę Kena w „Barbie otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy. Chris Evans gra Lloyda Hansena, antagonistę, który poluje na Sierra Six. Znany przede wszystkim jako Kapitan Ameryka, pokazuje się tu od zupełnie innej strony, z wąsem i niepokojącym uśmiechem. A jakby tego było mało, mamy jeszcze Anę de Armas w roli Dani Mirandy, agentki CIA, która staje po stronie Gentry'ego. Obsadę dopełniają Jessica Henwick jako Suzanne Brewer, Regé-Jean Page jako Denny Carmichael, Wagner Moura jako Laszlo Sosa, Julia Butters jako Claire Fitzroy, Dhanush jako Avik Sun, Alfre Woodard jako Margaret Cahill i Billy Bob Thornton jako Donald Fitzroy.

Dziewięć sekwencji akcji i reżyserzy z Marvela

Za kamerą stoją Anthony i Joe Russo, czyli duet odpowiedzialny za „Avengers: Infinity War” i „Avengers: Endgame”.

Ten film prawie nas zabił. Było dziewięć sekwencji akcji. Zwykle w filmie Marvela robi się ich około czterech. Nakręciliśmy cztery i nawet nie byliśmy w połowie pracy, którą musieliśmy wykonać
zdradził Joe Russo.

To wyjaśnia tempo i skalę produkcji, które wyraźnie odróżniają „The Gray Man” od przeciętnych thrillerów dostępnych na platformach streamingowych. Film trafił na Netfliksa w lipcu 2022 roku i szybko stał się jednym z najchętniej oglądanych tytułów na platformie.

Co mówią widzowie o „The Gray Man”? Opinie są podzielone

Na Rotten Tomatoes „The Gray Man” zdobył 45% pozytywnych recenzji krytyków, ale wśród widzów wynik wygląda zupełnie inaczej: niemal 90% pozytywnych opinii. Na Metacritic ma 49 na 100 na podstawie 36 recenzji. Ta rozbieżność mówi więcej niż jakakolwiek analiza. Widzowie chwalą przede wszystkim tempo i rozrywkową wartość produkcji. W komentarzach pojawiają się głosy takie jak: „Fajne kino akcji z ciekawymi bohaterami. Zdecydowanie warto obejrzeć” czy „Świetny film. Ma wszystko, czego potrzeba w akcyjniaku: dużo akcji, dobre dialogi, humor i zwroty akcji”. Jednocześnie nie brakuje bardziej krytycznych opinii. Część widzów wskazuje na „małą dziurę w fabule”, a inni wprost twierdzą, że „to tylko kalkowana kopia Johna Wicka”. Ta polaryzacja jest jednym z powodów, dla których film wciąż budzi zainteresowanie. Krytycy mierzą go miarą kina autorskiego, widzowie podchodzą do niego jak do dwóch godzin solidnej rozrywki. I trudno powiedzieć, że którakolwiek strona się myli.

Czy warto obejrzeć „The Gray Man”?

„The Gray Man” to propozycja dla tych, którzy lubią kino akcji w dużej skali, z rozpoznawalną obsadą i tempem, które nie odpuszcza od pierwszej do ostatniej minuty. Jeśli szukacie czegoś w stylu „Mission: Impossible” albo „Jason Bourne”, ale z budżetem Netfliksa i reżyserami z Marvela, to jest dokładnie ten adres. Nie jest to film, który zmieni wasze spojrzenie na gatunek szpiegowski. Z pewnością jednak chętnie będziecie wracać do niego w weekendowy wieczór, żeby obejrzeć solidny thriller bez zbędnego filozofowania. Film jest dostępny na Netfliksie.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Reklama
Reklama
Reklama