Reklama

Perfekcja nigdy nie była niewinna. W nadchodzącym serialu „The Beauty” Ryan Murphy otwiera drzwi do świata, w którym piękno staje się walutą, obsesją i śmiertelnym zagrożeniem. Tajemniczy wirus zamienia ludzi w chodzące ideały, ale każdy krok w stronę fizycznej doskonałości może oznaczać wyrok. Premiera produkcji na Disney+ już wkrótce. Po takich tytułach jak „Potwory”, „Wybory Paytona Hobarta” czy „Ratched” Murphy ponownie sięga po mroczną, prowokacyjną formułę. „The Beauty” to thriller z pogranicza science fiction, w którym polityka, technologia i kult ciała splatają się w niepokojącą, wielopoziomową historię. Charakterystyczna dla twórcy estetyka (dopracowane kadry, silne osobowości i nieprzewidywalna narracja) sprawia, że serial już teraz zapowiadany jest jako jedna z najgłośniejszych premier początku 2026 roku.

O czym opowiada nowy serial „The Beauty”?

Punkt wyjścia przypomina klasyczne kino gatunkowe, ale bardzo szybko świat luksusu i mody zamienia się w przestrzeń grozy. Wśród międzynarodowej elity modelek pojawia się tajemnicza choroba przenoszona drogą płciową. Wirus sprawia, że zwykli ludzie przechodzą fizyczną metamorfozę i stają się ucieleśnieniem perfekcji. To, co początkowo wygląda jak spełnienie marzeń, szybko zaczyna przypominać koszmar. Idealne ciała stają się zapowiedzią brutalnych konsekwencji. Do Paryża zostaje wysłana dwójka agentów FBI: Cooper Madsen (Evan Peters) i Jordan Bennett (Rebecca Hall). Ich zadaniem jest wyjaśnienie serii tajemniczych śmierci w świecie mody. Trop prowadzi ich przez kolejne europejskie miasta aż do Nowego Jorku, gdzie na jaw wychodzą powiązania między skorumpowanymi elitami, tajnymi laboratoriami i technologicznym imperium ekscentrycznego miliardera, w którego wciela się Ashton Kutcher. Każde odkrycie odsłania kolejne warstwy spisku – i zwiększa zagrożenie.

Gwiazdy, moda i niepokojąca wizja przyszłości

Obsada „The Beauty” to mieszanka uznanych aktorów, twarzy popkultury i postaci ze świata mody. Na ekranie zobaczymy m.in. Evana Petersa, Anthony’ego Ramosa, Jeremy’ego Pope’a, Rebeccę Hall i Ashtona Kutchera, a także takie nazwiska jak Amelia Gray Hamlin, Bella Hadid, Billy Eichner, Isabella Rossellini, Lux Pascal, Meghan Trainor, Nicola Peltz Beckham, Peter Gallagher czy Vincent D’Onofrio. To jednak nie tylko pokaz znanych twarzy. Peters i Ramos pełnią również rolę producentów wykonawczych, co podkreśla ich zaangażowanie w budowanie świata serialu. Twórcy łączą klasyczną gwiazdorską energię z estetyką high fashion, tworząc wizję, która balansuje między luksusem a cielesnym horrorem.

Kiedy premiera serialu „The Beauty”?

Serial inspirowany jest powieściami graficznymi Jeremy’ego Hauna i Jasona A. Hurleya, jednak Murphy nadaje historii autorski charakter. „The Beauty” eksploruje temat kultu urody, presji doskonałości i obsesji na punkcie ciała, sięgając po środki znane z wyrafinowanego body horroru. Pokazy mody przeplatają się tu z obrazami laboratoryjnych eksperymentów, a estetyczny zachwyt stopniowo ustępuje miejsca narastającemu niepokojowi. To produkcja, która hipnotyzuje formą, a jednocześnie konsekwentnie buduje atmosferę zagrożenia. Im bliżej finału, tym wyraźniej widać, że piękno w tym świecie nie jest darem, lecz pułapką.

„The Beauty” zadebiutuje na Disney+ 22 stycznia. Na start udostępnione zostaną trzy odcinki, a kolejne będą pojawiać się co tydzień. To serial, który prowokuje do jednego, niewygodnego pytania: jak wiele jesteśmy gotowi oddać, by zbliżyć się do ideału. I czy perfekcja warta jest ceny, jaką trzeba za nią zapłacić?

Reklama
Reklama
Reklama