Reklama

Pierwszy sezon „Kogucików” w Holandii oglądano w gronie znajomych, komentowano przy rodzinnych stołach i rozkładano na czynniki pierwsze w mediach. Twórcy bez pruderii pokazali, jak czterech dorosłych facetów próbuje odnaleźć się w świecie, w którym dawne reguły gry przestały działać. Wyszło zabawnie, czasami niewygodnie, a w paru momentach zaskakująco czule. Netfliks zamówił kontynuację już po dwóch tygodniach od premiery.

W drugim sezonie Mike, Ivo, Daan i Greg deklarują wewnętrzną przemianę. Mają być bardziej obecni emocjonalnie, mniej skupieni na sobie i bardziej świadomi schematów, które przez lata kierowały ich zachowaniem wobec partnerek, kolegów i podwładnych. Plan świetny w teorii. W praktyce świat dookoła nie zauważył, że czwórka właśnie postanowiła stać się lepszą wersją siebie.

O czym opowiadają „Koguciki 2”? Kryzys męskości w wersji holenderskiej

Bohaterowie wciąż mierzą się z tymi samymi tematami, które rozsadzały ich w pierwszym sezonie. Rozsypujące się związki, zawodowe zakręty, ciche rywalizacje w grupie kumpli i ogólne wrażenie, że scenariusz codziennego życia został napisany przez kogoś innego. Różnica polega na tym, że teraz starają się reagować inaczej. Mają używać innego języka, częściej pytać niż oceniać i wstrzymywać refleks, który zwykle prowadził ich do problemów. Kłopot zaczyna się tam, gdzie ich „nowa wersja” zderza się z ludźmi spoza najbliższego kręgu. Partnerki nie wierzą w trwałość zmian, koledzy z pracy wciąż grają według starych reguł, a stare schematy potrafią wrócić podczas najzwyklejszego wieczoru z piwem. Twórcy konsekwentnie pokazują, że deklaracja zmiany to jedno, a jej utrzymanie w codziennym życiu to zupełnie inna historia.

Obsada „Koguciki 2”. Holenderskie nazwiska, które warto zapamiętać

W głównych rolach wracają Jeroen Spitzenberger jako Mike, Waldemar Torenstra jako Ivo, André Dongelmans jako Daan i Benja Bruijning jako Greg. Czwórka, która w pierwszej odsłonie pokazała, że potrafi udźwignąć zarówno komediowy timing, jak i bardziej kameralne sceny, ma w drugim sezonie więcej materiału do gry, bo Netfliks zwiększył liczbę odcinków z sześciu do ośmiu. Powracają także Jennifer Hoffman jako Pam, Jelka van Houten jako Merel, Fockeline Ouwerkerk jako Desirée, Eva Laurenssen jako Stevie oraz Frouke Verheijde jako Tess. Do obsady dołącza spora grupa nowych nazwisk, m.in. Freek Bartels, Peter Blok, Tanja Jess, Sarah Chronis, Bo Maerten, Kendrick Etmon, Bas Hoeflaak i Claire Bender. Każde z nich wnosi do historii świeży kontekst i podsuwa głównej czwórce kolejny powód do utraty równowagi. Serial wyreżyserowały Anna van der Heide oraz Anna van Keimpema, a za scenariuszem stoją Richard Kemper i Luuk van Bemmelen. „Haantjes", bo tak brzmi oryginalny tytuł, to holenderska adaptacja głośnej hiszpańskiej produkcji „Alpha Males”.

Dlaczego o „Kogucikach 2” zrobiło się tak głośno jeszcze przed premierą?

Pierwsza część zostawiła widzów z mieszanką śmiechu i nieprzyjemnego rozpoznania we własnym otoczeniu. Niektóre sceny wyglądały jak wyjęte z prawdziwych kolacji, podczas których nikt nie chce powiedzieć tego, co naprawdę myśli. Druga odsłona idzie dalej. Bohaterowie nie tylko obnażają samych siebie, lecz wystawiają na próbę otoczenie, które dotąd uchodziło za w pełni „świadome i nowoczesne”. W holenderskiej prasie pojawiły się już głosy, że twórcy nie zatrzymali się na łatwym żartowaniu z mężczyzn po czterdziestce. Druga odsłona pyta także o granice tej całej deklarowanej zmiany. Czy nowa wrażliwość czterech kumpli jest autentyczna, czy może to kolejna fasada, którą założyli, żeby przetrwać w nowej rzeczywistości. Odpowiedzi padają w sposób bardzo holenderski, czyli wprost, bez owijania w bawełnę i bez taniego rozczulania się nad bohaterami.

Kiedy premiera „Koguciki 2” na Netfliksie i dla kogo to serial?

Drugi sezon „Kogucików” trafia do biblioteki Netfliksa 13 maja w pakiecie ośmiu odcinków. To pozycja przede wszystkim dla widzów, którzy lubią komedie obyczajowe operujące prawdziwymi emocjami, a nie wyłącznie tanim żartem. Sprawdzi się także w gronie osób, które chcą zobaczyć temat zmieniających się ról płciowych w wykonaniu europejskim, bez amerykańskiego patosu i bez taniej moralistyki. „Koguciki 2” oglądasz z poczuciem, że ta historia mogłaby się rozegrać w twoim biurze, w twoim domu albo podczas kolacji u znajomych.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...