Zobaczyłam, że leci w telewizji i nie mogłam przestać oglądać. Ten film wciąż wbija w fotel
„Pianista” to jeden z tych filmów, które nawet po latach trudno oglądać obojętnie. Historia Władysława Szpilmana, nagrodzona trzema Oscarami, wciąż porusza swoją prostotą i realizmem, niezależnie od tego, czy trafimy na nią przypadkiem w telewizji, czy wybierzemy świadomie w streamingu.

Gdy w telewizji zobaczyłam „Pianistę”, wiedziałam, że nie obejrzę tylko fragmentu. Film Romana Polańskiego od ponad dwóch dekad pozostaje jednym z najważniejszych obrazów o II wojnie światowej i wciąż zatrzymuje widza do napisów końcowych.
O czym jest „Pianista”?
Film w reżyserii Roman Polański opowiada historię Władysława Szpilmana – wybitnego pianisty i kompozytora, który przed wybuchem II wojny światowej pracował w Polskim Radiu w Warszawie. Gdy w 1939 roku Niemcy wkraczają do miasta, jego uporządkowane życie rozpada się w kilka tygodni. Szpilman trafia do getta warszawskiego, traci rodzinę i przez kolejne lata ukrywa się w zrujnowanej stolicy, gdzie panują głód i ciągły strach przed śmiercią. Scenariusz oparty został na autobiograficznych wspomnieniach Szpilmana, a zdjęcia Pawła Edelmana oddają Warszawę jako miasto stopniowo znikające z mapy.
Adrien Brody i rola życia
Film wyreżyserował Roman Polański na podstawie wspomnień Władysław Szpilman. Autorem scenariusza jest Ronald Harwood. Za zdjęcia odpowiada Paweł Edelman, a muzykę skomponował Wojciech Kilar. W roli Władysława Szpilmana wystąpił Adrien Brody, który za tę rolę otrzymał Oscara. W filmie zagrali także Thomas Kretschmann jako oficer Wilm Hosenfeld, Maureen Lipman jako matka Szpilmana oraz Frank Finlay jako jego ojciec.
Dlaczego „Pianista” to fenomen filmowy?
W „Pianiście” ogromną wagę przyłożono do detalu. Twórcy zależało na tym, by realia okupowanej Warszawy zostały odtworzone możliwie najwierniej. Za scenografię odpowiadał Allan Starski, który wraz z zespołem pracował nad każdym elementem tła – od architektury ulic po drobne rekwizyty codziennego użytku. Charakterystycznym przykładem tej dbałości o szczegół była nawet kwestia chleba pojawiającego się w kadrze. Starski, próbując uzyskać odpowiedni wygląd skórki, wielokrotnie testował różne wypieki z piekarzami, aż ostatecznie sam dopracował efekt, który spełnił oczekiwania reżysera. Równie istotne były zdjęcia Pawła Edelmana oraz scenariusz Ronalda Harwooda. Ekipa analizowała archiwalne fotografie i materiały dokumentalne, aby jak najwierniej oddać atmosferę Warszawy z czasów wojny. W kilku scenach widać bezpośrednie odniesienia do autentycznych zdjęć z epoki. „Pianista” z 2002 roku zdobył trzy Oscary – dla najlepszego reżysera, najlepszego aktora pierwszoplanowego i za scenariusz adaptowany. Film otrzymał także Złotą Palmę w Cannes oraz liczne europejskie nagrody filmowe. Muzyka nie jest tu jedynie tłem, a stanowi część narracji. Utwory Chopina pojawiają się od pierwszych scen i powracają w kluczowym momencie, kiedy fortepian staje się jedyną formą porozumienia. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych scen współczesnego kina.
Niemiecki oficer, który pomógł przetrwać
Jedną z kluczowych postaci w historii Szpilmana jest niemiecki oficer Wilm Hosenfeld, którego kompozytor spotyka pod koniec wojny. To przed nim gra Chopina w opuszczonym budynku. W ostatnich miesiącach okupacji Hosenfeld pomaga Szpilmanowi przetrwać – wskazuje mu kryjówkę w ruinach Warszawy i dostarcza żywność. Po wojnie pianista próbował odnaleźć swojego wybawcę. Jak pisał we wspomnieniach:
Choć robiłem, co mogłem, nie zdołałem wpaść na jego ślad. Obóz jeniecki przeniesiono gdzieś dalej. A gdzie – nie udało się ustalić. Stanowiło to tajemnicę wojskową. Może jednak ten oficer, jedyny człowiek w niemieckim mundurze, jakiego spotkałem, wrócił w końcu szczęśliwie do domu
Hosenfeld nie wrócił jednak do Niemiec. Zmarł w 1952 roku w radzieckiej niewoli.
Dlaczego ten film wciąż jest ważny?
„Pianista” od premiery spotykał się z bardzo dobrym odbiorem zarówno w Polsce, jak i za granicą. Krytycy wskazywali go jako jedno z najważniejszych dzieł o tematyce II wojny światowej. Pojawiały się też uwagi dotyczące języka dialogów. Bohaterowie mówią po angielsku, co dla części widzów osłabia wrażenie realizmu. Nie wpływa to jednak na zasadniczy przekaz filmu. Produkcja Romana Polańskiego zajmuje istotne miejsce w polskiej kinematografii oraz wśród filmów wojennych powstałych po 2000 roku. Historia Szpilmana sama w sobie ma dramatyczny, niemal filmowy wymiar – opowieść o przypadkach, decyzjach i ludziach, którzy pojawiają się w kluczowych momentach. Reżyser przeniósł ją na ekran bez nadmiaru efektów. Film przypomina o konsekwencjach wojny w wymiarze jednostkowym. Adrien Brody, odbierając Oscara, mówił o tym, jak praca nad rolą uświadomiła mu skalę odczłowieczenia, jakie niesie konflikt zbrojny. To opowieść, która pełni funkcję pamięci i ostrzeżenia – bez podnoszenia głosu.
Gdzie obejrzeć „Pianistę”?
Tym razem obejrzałam „Pianistę” w telewizji. To jeden z tych filmów, które co jakiś czas wracają do klasycznego repertuaru i nagle okazuje się, że zamiast obejrzeć fragment, zostaję do napisów końcowych. Nie planowałam seansu, po prostu trafiłam na niego podczas przeglądania programu. Jeśli jednak nie chce się czekać na emisję w TV, film jest dostępny także online. „Pianistę” można obejrzeć bezpłatnie z reklamami w serwisie TVP VOD. W ofercie subskrypcyjnej znajduje się m.in. na FilmBox+ (14,99 zł), CDA Premium (23,99 zł) oraz CANAL+ (29 zł). Opcja wypożyczenia dostępna jest m.in. w Playerze i Polsat Box Go (od 5 zł), CANALVOD (7,99 zł w HD) czy Katoflix (9,35 zł).


