Apple wkracza do branży beauty z impetem? Internet oszalał na punkcie luksusowego różu „iBlush Pro Max”
Wygląda na to, że Apple ma kolejny plan podbicia rynku. Po smartfonach, zegarkach i laptopach przyszedł czas na… kosmetyki. Viralowy róż pokazany na TikToku rozpalił wyobraźnię internautów i wiele wskazywało na to, że Apple naprawdę szykuje się do wejścia do świata beauty!

„Apple Cosmetics” viralem na TikToku!
Firma Apple znów wzbudziła gigantyczne emocje, tym razem w zupełnie nieoczekiwany sposób. Na oficjalnym koncie Apple na TikToku opublikowano krótkie nagranie przedstawiające róż do policzków w pastelowym odcieniu bubblegum pink. Produkt znajdował się w eleganckiej kasetce z lusterkiem oraz charakterystycznym logo firmy. Całość do złudzenia przypominała ekskluzywny kosmetyk z najwyższej półki, co natychmiast podgrzało atmosferę w sieci. Wideo natychmiast stało się viralem, a jego najpopularniejsza wersja zdobyła niemal 55 milionów wyświetleń, miliony polubień i dziesiątki tysięcy komentarzy. Internauci zaczęli spekulować o możliwej premierze całej linii kosmetyków Apple. Jeden z użytkowników napisał krótko: „Apple Cosmetics”, a inni zaczęli wymyślać potencjalne nazwy produktów, takie jak „iBlush” czy „Blush, Blush Pro i Blush Pro Max”. Niektórzy komentujący stwierdzili z przekąsem: „Szczerze mówiąc… wcale by mnie to nie zdziwiło, przecież większość użytkowników iPhone’a używa makijażu”. Nie zabrakło też humorystycznych komentarzy o możliwych cenach: „Jeśli Apple naprawdę zacznie produkować kosmetyki, to pewnie będą droższe niż wynajem mieszkania”. Ktoś inny żartował z kolei, że przed użyciem różu trzeba będzie… „zaktualizować system”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„iBlush” to prawda czy fake? Sprawdzamy!
Pod filmem szybko rozpętała się prawdziwa burza komentarzy. Internauci zaczęli tworzyć własne wizje kosmetyków Apple, często z dużą dawką humoru. Trend błyskawicznie rozlał się po TikToku i innych platformach społecznościowych, a coraz więcej osób zaczęło zastanawiać się, czy Apple naprawdę mogłoby wejść do świata beauty. Wielu komentujących twierdziło nawet, że gdyby firma zdecydowała się na taki krok, produkty z logo jabłka sprzedałyby się w rekordowym tempie. Do viralowego trendu szybko dołączyli także twórcy beauty. Jedna z influencerek, @ariannaabegayle, opublikowała film, który obejrzało już ponad 1,3 miliona osób. W nagraniu z przymrużeniem oka „testuje” fikcyjny róż Apple Blush Pro Max. „Kupiłam Blush Pro Max od Apple Cosmetics i widzicie, co widzę? Ten pigment w Blush Pro Max to podstawa” – mówi, jakby recenzowała prawdziwy kosmetyk, choć sam produkt w ogóle nie pojawia się w kadrze.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Influencerka w kolejnym nagraniu podeszła do całej sytuacji z dużym dystansem, @ariannaabegayle przyznała wprost: „Wiem, że Apple raczej nie wypuści własnej linii kosmetyków, ale wyobraźcie to sobie choć przez chwilę”. W filmie żartuje, że sama bez wahania kupiłaby produkty z logiem jabłka: „iBlush Pro Max? Oczywiście, że bym go używała. A potem pewnie pojawiłby się IGloss w kilku różnych odcieniach”. Na koniec dodaje, że wizja Apple Cosmetics wcale nie wydaje się aż tak abstrakcyjna: „Brzmi całkiem obiecująco. Kto wie, może kiedyś naprawdę się wydarzy”.
Luksusowy róż od Apple to sprytna kampania marketingowa!
Ostatecznie okazało się, że całe zamieszanie było częścią bardzo sprytnej kampanii marketingowej Apple. Słynny już Apple Blush, który rozgrzał TikToka do czerwoności, wcale nie jest prawdziwym kosmetykiem. Luksusowy róż z logiem jabłka powstał jedynie jako kreatywna zapowiedź nowego laptopa marki, MacBooka Neo. Urządzenie trafi do sprzedaży 11 marca i będzie dostępne w czterech kolorach: Silver, Citrus, Indigo oraz Blush. To właśnie ten ostatni odcień, pastelowy róż, stał się inspiracją do stworzenia viralowego wideo, które na chwilę przekonało tysiące internautów, że Apple szykuje pierwszą w historii linię kosmetyków.
Jeśli poczułaś lekki zawód, że Apple Cosmetics okazało się tylko internetową fantazją, mam dobrą wiadomość. Na rynku beauty nie brakuje luksusowych róży do policzków, które potrafią dać równie spektakularny efekt. Te produkty pięknie podkreślają kości policzkowe, dodając cerze świeżości i sprawiając, że makijaż wygląda elegancko oraz promiennie: