Reklama

Po latach dominacji „no make-up looku” subtelnego konturowania i neutralnych barw branża beauty znów kieruje wzrok ku dekadzie, w której „widoczność” była wartością. Lata 80. to czas, gdy twarz była traktowana jak przestrzeń do eksperymentu. Intensywne kolory, wyraźne linie i mocne kontrasty nie miały nic wspólnego z zachowawczością. Dziś te same elementy wracają w odświeżonej bardziej świadomej formie, która jest dostosowana do współczesnej estetyki.

Jak wyglądał makijaż w latach 80.?

Moja mama od zawsze była prawdziwą łowczynią trendów, szczególnie tych z branży beauty. Z jej opowieści ustaliłam, że zarówno ona, jak i jej koleżanki po prostu kochały niebieskie powieki, które towarzyszyły im nie tylko podczas wieczornych spotkań, ale też w codziennych stylizacjach. Do tego czerwone intensywne usta. Naprawdę dużo w tamtych latach działo się na twarzy. Z racji makijażowej swobody, wizażyści chętnie powracają do jednej z najbardziej barwnych epok. Głównym punktem jest… wszystko!

Zacznijmy od brwi

No dobrze, ustalmy jednak jakiś najważniejszy punkt w całym make-upie. W centrum uwagi ponownie znajdują się brwi. Są pełne, naturalne, czasem wręcz „surowe”. Daleko im do precyzyjnie wyrysowanych łuków znanych z mediów społecznościowych ostatnich lat. Obecnie liczy się struktura włosków i ich indywidualny charakter. Brwi mają być widoczne, lekko nieokiełznane, podkreślone, ale niewyglądające jak „narysowane”. To ukłon w stronę ikon lat 80., w których brwi stanowiły ramę całej twarzy i nadawały jej wyrazistości.

NEW YORK, USA - FEBRUARY 12: A model walks the runway during the Carolina Herrera Ready to Wear Fall/Winter 2024-2024 fashion show as part of the New York Fashion Week on February 12, 2024 in New York. (Photo by Victor VIRGILE/Gamma-Rapho via Getty Images)

Powieki tylko w kolorze

Jednym z najmocniejszych sygnałów powrotu estetyki lat 80. jest odwaga kolorystyczna w makijażu oczu. Fiolety, róże, turkusy, wszystkie odcienie niebieskiego, zielenie czy pomarańcze znów pojawiają się na powiekach. Skupiają na sobie uwagę i intrygują. Współcześnie zmieniła się jednak technika. Nowe formuły cieni są bardziej wielowymiarowe, pełne światła i subtelnych refleksów. Kolor nie jest już „płaski”, dzięki czemu makijaż wygląda na głębszy. Coraz częściej sięga się też po kontrastowe zestawienia barw lub nakłada cień wysoko, niemal pod łuk brwiowy, co nadaje spojrzeniu nieco teatralności.

PARIS, FRANCE - JANUARY 21: A model walks the runway during the Ungaro Haute Couture Spring/Summer 2000 fashion show as part of the Paris Haute Couture Fashion Week on January 21, 2000 in Paris, France. (Photo by Victor VIRGILE/Gamma-Rapho via Getty Images)

Eyeliner wraca do łask

Jeśli kreska, to zdecydowana. Delikatne, cienkie linie ustępują miejsca mocnym, graficznym formom, które obejmują całe oko. Eyeliner nie tylko podkreśla linię rzęs, ale buduje wyraz spojrzenia. Może być „ciężki”, wydłużony, czasem celowo niedoskonały. Współczesna interpretacja pozwala na zabawę formą: kreska może wyglądać na „roztartą”, asymetryczną lub połączoną z intensywnym cieniem. Czy wygląda kontrowersyjnie? Na pewno wyraźnie!

Policzki rumiane od… różu

Róż, który kiedyś pokrywał znaczną część twarzy, wraca w nowej odsłonie. Dziś skupia się na modelowaniu kości policzkowych, podkreślając ich strukturę i dodając twarzy charakteru. Najczęściej wybierane są chłodniejsze tony: od malinowych po głębokie odcienie czerwieni. Róż możesz nakładać na policzki dwojako. Albo w połączeniu z mocnymi powiekami, albo, w jako centralny punkt makijażu, bez wyrazistych oczu.

Skóra z efektem glossy

Jednym z najbardziej pożądanych elementów makijażu inspirowanego latami 80. jest efekt świetlistej skóry. Dawniej osiągany za pomocą perłowych podkładów i brokatu, dziś bazuje na zaawansowanych pigmentach, które odbijają światło w subtelniejszy sposób. Rozświetlone powieki, wilgotne wykończenie skóry i lśniące policzki, nadają makijażowi i lekkości w całym kosmetycznym miszmaszu.

Usta, usta, usta

Oprócz kolorowych powiek to właśnie usta są naprawdę jednym z najważniejszych elementów makijażu inspirowanego latami 80. Głównym kolorem jest oczywiście czerwień. Od winnych tonów po jaskrawe kolory i te przechodzące w soczyste bordo. Podstawą jest blask i wysoki połysk, obok którego nie można przejść obojętnie!

A model on the runway wearing a pre-spring 2010 womenswear look at Giorgio Armani's spring 2010 menswear show at in Milan. (Photo by Giovanni Giannoni/WWD/Penske Media via Getty Images)

Renesans makijażu w stylu lat 80. jest silną odpowiedzią na powrót kolorów do branży beauty. To jedno z najważniejszych wyzwań tej dekady, by umieć zinterpretować go na nowo, nie odbierając przy tym charakteru. Kto się odważy?

Reklama
Reklama
Reklama