Najnowsze perfumy Rabanne, czyli zapach pożądania zamknięty w rubinowym flakoniku. Rozpala zmysły do czerwoności
Dom mody Rabanne rzuca wyzwanie własnej historii i prezentuje Million Red for Her. To zapach, który ubiera kultowy flakon w kształcie diamentu w magnetyczną czerwień rubinu, a bogatą piramidę nut skraca do absolutnego minimalizmu. Połączenie kremowego kokosa, zmysłowego ylang-ylang i otulającej wanilii uzależnia już od pierwszej kropli.

Przez lata linia Million kojarzyła się z jednym, barokowym przepychem, złotem i zapachami tak głośnymi, że wchodziły do pokoju na trzy kroki przed tobą. Klasyczne Lady Million z 2010 roku to był miodowo-paczulowy potwór. Drapieżny, słodki i niezwykle charakterystyczny. I nagle wchodzi Million Red. Dom mody Rabanne (który niedawno skrócił nazwę, porzucając imię „Paco”) robi ostry zwrot w lewo. Zamiast przeładowanej piramidy zapachowej dostajemy... tylko trzy składniki. Czy to lenistwo perfumiarzy? Nie, to czysty, nowoczesny minimalizm. Marka schodzi z tonu, zdejmuje ciężką biżuterię i stawia na zmysłowość w stylu quiet luxury.
Rabanne Million Red For Her, czyli rubin zamknięty w szkle
Na osobne uznanie zasługuje sam flakon, prawdziwe dzieło współczesnego wzornictwa. Marka Rabanne rezygnuje tutaj z przewidywalnego złota i prezentuje swój kultowy diament w głębokiej, hipnotyzującej czerwieni. Na żywo przypomina oszlifowany rubin, którego geometryczne ściany efektownie załamują światło przy każdym ruchu. Ten intensywny, niemal biżuteryjny kolor został przełamany luksusowym złotym korkiem ozdobionym sygnaturą marki, tworząc wyjątkowo zmysłowy i nowoczesny kontrast. Flakon jest masywny, doskonale wyważony i świetnie leży w dłoni, sprawiając wrażenie przedmiotu stworzonego z dbałością o każdy detal. Co równie istotne, za efektownym designem idzie także praktyczne podejście do luksusu, wersje 50 ml oraz 90 ml zostały wyposażone w system wielokrotnego napełniania (Refillable).
W czym tkwi wyjątkowość zapachu Rabanne Million Red For Her?
Wyobraź sobie wieczór w luksusowym kurorcie. Ciepłe powietrze i rozgrzaną słońcem skórę, na którą nałożono doskonałej jakości, kremowy balsam. Pierwsze psiknięcie to kokos. Zapomnij jednak o ulepnym, sztucznym aromacie tanich olejków do opalania czy samochodowych choinek. Ten kokos jest aksamitny, mleczny i zaskakująco wytrawny. Po chwili do głosu dochodzi ylang-ylang, egzotyczny, żółty kwiat, który działa jak naturalny afrodyzjak, nadając całości głęboki, lekko maślany i słoneczny charakter. Na samym końcu, gdy zapach stopi się już ze skórą, uwalnia się miękka, ciepła wanilia. Kompozycja jest linearna, co oznacza, że nie zmienia się drastycznie w ciągu dnia. Od początku do końca pachnie podobnie, z czasem stając się po prostu bardziej bliskoskórna i otulająca.
Nowoczesna interpretacja uwodzenia
Koniec z potężnym ogonem, jeśli znasz klasyczne Lady Million, wiesz, że ten zapach zostawiał za sobą kilometrowy ogon. Million Red gra inaczej. On nie chce zdominować całego pomieszczenia. Tworzy wokół ciebie intymną, niesamowicie zmysłową aurę, którą poczują tylko ci, których dopuścisz naprawdę blisko. Choć kokos i ylang-ylang sugerują lato i plażę, to dzięki solidnej, waniliowej bazie te perfumy genialnie sprawdzają się też jesienią i zimą. Na wełnianym swetrze czy szalu pachną po prostu obłędnie i bardzo przytulnie.
Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: