Najpiękniejsze perfumy z figą, które pokochasz od pierwszego psiknięcia! Poprawiają nastrój nawet w pochmurny dzień
Znalazłam TOP 3 perfumy z nutą figi, które pachną jak rozgrzane słońcem wybrzeże Amalfi. Wyobraź sobie spacer wśród figowców. Dojrzałe owoce pękają od soku, a powietrze jest nasycone cytrusową świeżością. Jedno psiknięcie i nagle robi się cieplej, jaśniej, bardziej „la dolce vita”. Nawet jeśli stoisz w kolejce po kawę o 8:00 w poniedziałek...

Perfumy z nutą figi? Coraz więcej osób sięga po nie właśnie dlatego, że są świeże, naturalne i inne niż wszystkie kwiatowo-waniliowe klasyki. Figa potrafi być zielona jak liść, kremowa jak miąższ i zmysłowa do granic możliwości... Oto 3 najpiękniejsze zapachy z figą, które przyciągają masę komplementów!
Acqua di Parma Blu Mediterraneo Fico di Amalfi Eau de Toilette, czyli esencja włoskiego lata
Acqua di Parma Blu Mediterraneo Fico di Amalfi Eau de Toilette to kompozycja inspirowana malowniczym wybrzeżem Amalfi Coast, gdzie figowce dojrzewają w pełnym słońcu południowych Włoch. To esencja włoskiego lata zamknięta w charakterystycznym niebieskim flakonie, przypominającym porcelanową butelkę z luksusowego hotelu na Capri. Pierwsze psiknięcie otwiera się soczystą bergamotką i grejpfrutem, który wprowadza energię i świeżość. Chwilę później na pierwszy plan wychodzi ona, figlarna figa. Nie jest to jednak ciężka, ulepkowa nuta znana z gourmandowych kompozycji. Czuć zarówno soczysty miąższ dojrzałego owocu, jak i delikatną lekko mleczną nutę charakterystyczną dla figowego soku. W tle pojawia się subtelna zieloność liści, dzięki czemu zapach nie skręca w stronę słodyczy, lecz zachowuje lekkość i przestrzeń. Serce kompozycji dopełnia jaśmin oraz delikatne nuty drzewne, które otulają niczym ciepłe wieczorne powietrze nad morzem. W bazie wybrzmiewa drzewo figowe, cedr i benzoes, nadając całości zarówno głębię, jak i harmonijną, śródziemnomorską lekkość.
Tom Ford Figue Érotique Eau de Parfum, czyli figlarna figa
Tom Ford Figue Érotique Eau de Parfum już samą nazwą daje do zrozumienia, że tu nie będzie miejsca na niewinność. Od pierwszych sekund wyczuwalny jest zielony liść figi. Świeży, odrobinę bezczelny, podkręcony cytrusowym twistem i różowym pieprzem. Chwilę później wyłania się soczysta, niemal dżemowa figa! Gęsta, kremowa, z mlecznym podtonem, który otula skórę i sprawia, że kompozycja staje się niezwykle intymna. To słodycz owocu rozgniecionego w dłoniach. Ciepła, naturalna i lekko lepka od soku. Akcent soli i lukrecji przełamuje tę miękkość, dodając zapachowi charakteru. Pojawia się subtelna, pikantna nuta, która buduje napięcie i sprawia, że trudno przestać wąchać własny nadgarstek. W bazie paczula, wetiwer i cukier trzcinowy robią prawdziwą magię! Zapach nabiera ciepła i zmysłowości, ale nie traci pazura. Zostawia wyraźny ślad i utrzymuje się na skórze naprawdę długo...
Diptyque Philosykos Eau de Parfum, czyli drzewo figowe zamknięte we flakonie
Gdybym miała opisać je jednym zdaniem? To całe drzewo figowe zamknięte we flakonie i wcale nie jest to marketingowa metafora. Tu naprawdę czuć wszystko. Liście, owoc, gałązki oraz tę charakterystyczną, lekko mleczną nutę. Pierwsze psiknięcie jest zielone, świeże, niemal chrupiące. Liść figi gra tu pierwsze skrzypce! Ma w sobie naturalną goryczkę i czystość, która natychmiast przyciąga uwagę. To nie jest słodki ulepek, lecz minimalistyczna interpretacja figi. Bardzo paryska, w stylu „effortless chic”. Po chwili pojawia się miąższ owocu, kremowy, miękki, delikatnie słodki. Ta słodycz pozostaje jednak subtelnie wyważona. W bazie czuć drzewo figowe i delikatną, suchą drzewność. To ona nadaje kompozycji elegancji i sprawia, że zapach ma strukturę, a nie jest tylko owocową impresją. Trwałość? Bardzo dobra, szczególnie jak na tak świeży charakter. Zostawia subtelny, ale wyczuwalny ogon!

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: