Reklama

Black Opium Extreme Yves Saint Laurent

Te perfumy kojarzą mi się z brokatową czarną sukienką, elegancją i zmysłowością. Akordy głowy atakują świeżo parzoną kawą z kakao, która miesza się z jaśminową esencją. Projekcja kończy się wanilią burbońską i pudrowością paczuli. Idealny flakon dla zdecydowanych i silnych kobiet. „Yves Saint Laurent Black Opium Extreme EDP to intensywniejsza wersja kultowego zapachu, która zachwyca swoją głębią i wyrazistością. Wyraźne nuty kawy, kakao i wanilii tworzą zmysłowy, energetyzujący bukiet, który otula ciepłem i tajemniczością” - wspomina internautka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.

Noir de Noir Tom Ford

Czarna kokieteria w najlepszym tego słowa znaczeniu — tak opisałabym zapach od Toma Forda. Jest apetyczny, ma silną woń i bardzo zmysłowy akcent. Nuty głowy wybrzmiewają orientalnym szafranem. W sercu czuć płatki róż nasączone akordami trufli innych nut kwiatowych. Projekcja powoli finiszuje nutami wanilii, agaru, paczuli i mchu leśnego. Rozwiewa tajemnice i pozwala odkrywać nowe aromaty. To trwała kompozycja, która unosi się przez ponad 10 godzin. „Pod tą mocną, męską powłoką mieszczą się całe pokłady słodyczy, na tyle jednak wyrafinowanej, że perfumy jak najbardziej pozostają unisexem idealnym” - dodaje zadowolona internautka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.

Aoud Forest Montale

Te esencjonalne perfumy przywołują wspomnienia o imprezach w nadmorskich kurortach. Otulają zapachem bryzy morskiej z akcentami cytryny z Amalfi i aromatycznego grejpfruta. Nuty piżma mieszają się z tartym imbirem oraz ciepłą pachnącą ambrą. To wybór dla dojrzałych kobiet, które oczekują lekkiego uniesienia w zapachach. Nie znajdziecie tutaj nudy przez ponad 8 godzin.

Reklama
Reklama
Reklama