Reklama

Dziewczyny, wasze portfele są bezpieczne (a nawet bezpieczniejsze, niż myślicie!). Zara znowu stworzyła hit w genialnej cenie! Jeśli wasze serca biją mocniej na widok słodkich, otulających zapachów, obok których po prostu nie da się przejść obojętnie, mamy dla was nowego ulubieńca. Mowa o Zara Cocoa Sunset EDP, nowości, która błyskawicznie stała się nowym obiektem pożądania na TikToku i Instagramie!

Hiszpańskie perfumy Zara Cocoa Sunset EDP, czyli zmysłowa opowieść o czekoladzie i owocach

Wyobraźcie sobie najpyszniejsze, leniwe popołudnie, kiedy w dłoniach trzymacie filiżankę gęstej, roztopionej mlecznej czekolady, udekorowanej górą puszystej bitej śmietany i doprawionej szczyptą złotej, ciepłej wanilii. Dokładnie tak otwiera się ta niezwykła kompozycja. To jednak nie jest zwykły, jednostajny słodziak, projektanci Zary mistrzowsko przełamali deserową bazę, dodając do niej fascynujący, owocowy akcent. W sercu zapachu pulsuje soczysta marakuja, która wnosi intrygującą, egzotyczną świeżość, oraz aksamitna brzoskwinia, podbijająca zmysłowy, skąpany w słońcu charakter całości. Wszystko to zlewa się w niezwykle spójną, bursztynowo-gourmandową całość. Zapach jest delikatny, kremowy i nieziemsko pocieszający, działa na skórze niczym ciepły, miękki i zmysłowy dotyk.

Bez nazwy – kopia – kopia (82)
mat. prasowe

Choć Cocoa Sunset jest kompletny i uzależniający, to słodko-owocowy profil tego zapachu wręcz prosi się o layering, czyli warstwowe nakładanie perfum. Jeśli chcecie przełamać jego słodycz i nadać mu jeszcze bardziej drapieżnego charakteru, połączcie go z zapachami o nutach drzewnych (np. z dodatkiem sandałowca) lub z odrobiną wytrawnej, morskiej soli. Egzotyczna marakuja dostanie wtedy niesamowitego, niszowego kopa!

Czy hiszpańskie perfumy z Zary są zamiennikiem kultowego Sol de Janeiro 62?

W sieci błyskawicznie pojawiły się głosy porównujące nowość z Zary do legendarnej, brazylijskiej mgiełki Sol de Janeiro Cheirosa 62. Czy faktycznie mamy do czynienia z tańszym zamiennikiem tego kultowego hitu? Cóż, internetowe ekspertki szybko rozwiewają te teorie, a autorka viralowej opinii na Instagramie nie kryje rozbawienia tym porównaniem. Twierdzi wprost, że osoby szukające tu bliźniaka Sol de Janeiro chyba nigdy nie wąchały oryginału pod numerem 62, bo te dwa zapachy nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego! Czym więc tak naprawdę jest Cocoa Sunset? Według recenzentki to kompozycja zupełnie wyjątkowa, która wymyka się prostym ramom. Przywodzi na myśl złocistą skórę skąpaną w słońcu i ekskluzywnym olejku, gdzie świeże nuty owocowo-kwiatowe subtelnie przeplatają się z kremowym, wyjątkowo puszystym akcentem aksamitnej śmietanki. To ten rodzaj magnetycznej kompozycji, której nie da się jednoznacznie opisać słowami, to po prostu czysta, słoneczna magia, którą trzeba poczuć na własnej skórze!

Nagroda dla tego kto wymyślił te perfumy. Nigdy nie czułam piękniejszego zapachu!
podkreśla użytkowniczka Instagrama.

Dlaczego perfumy z Zary pachną jak niszowe zapachy z luksusowych perfumerii?

Dlaczego nowe kompozycje Zary pachną tak niszowo i drogo? Sekretem hiszpańskiego giganta są jego bliskie relacje z absolutną elitą światowego perfumiarstwa. Zara regularnie zaprasza do współpracy legendarnych perfumiarzy. Tworzyli dla nich tacy mistrzowie jak Jo Malone (twórczyni kultowej marki Jo Loves) czy Jérôme Epinette (twórca hitów dla Byredo), a za samą kompozycję Cocoa Sunset odpowiada wybitny Jordi Fernández. Choć autorstwo konkretnych limitowanych edycji bywa owiane tajemnicą, zapachy te powstają z tych samych wysokiej jakości esencji i w tych samych globalnych domach zapachowych (jak Givaudan czy Robertet), w których komponowane są perfumy z najwyższej półki cenowej.

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...