Reklama

Jeśli szukasz słodkiego, otulającego i orientalno-waniliowego zapachu za mniej niż 50 zł, La Rive River Of Love to zdecydowanie jedna z najciekawszych propozycji na rynku. Świetnie sprawdzi się jako codzienny zapach, który nie obciąża portfela, a jednocześnie daje poczucie luksusu i wyjątkowości.

La Rive River Of Love, czyli egzotycznie słodkie perfumy

Flakon La Rive River Of Love jest dokładnie taki jak sam zapach. Pełen kobiecej subtelności podanej w eleganckiej, nowoczesnej formie. Ma geometryczny, lekko fasetowany kształt, który pięknie łapie światło i sprawia, że całość wygląda czysto, świeżo i bardzo „daily chic”. Przezroczyste szkło odsłania jasnoniebieski płyn, który od razu przywodzi na myśl spokój i lekkość. A sam zapach? La Rive River Of Love to prawdziwa słodka przyjemność zamknięta w subtelnej kremowej formule. Otwarcie jest świeże i apetyczne: bergamotka, kokos, melon i soczysty ananas dają efekt radosnego, owocowego startu. Chwilę później do gry wchodzą jaśmin, liść czarnej porzeczki, mandarynka i nuta waty cukrowej, które dodają kompozycji dziewczęcego uroku i miękkości. Serce zapachu jest bogate i bardzo kobiece, pełne miodu, moreli, jeżyny, śliwki, brzoskwini, kwiatów i delikatnych przypraw, które sprawiają, że zapach staje się cieplejszy i bardziej otulający. W bazie królują wanilia, fasolka tonka, karmel, czekolada, drzewo sandałowe i piżmo, czyli wszystko to, co daje efekt słodkiej, kremowej chmurki na skórze. Efekt? Zapach jest zmysłowy i bardzo kobiecy, ale nie przytłacza. Idealny na co dzień, do pracy, na spotkania, ale też na wieczorne wyjścia, kiedy masz ochotę pachnieć apetycznie i przyjemnie!

La Rive River Of Love vs Thierry Mugler Angel

Uwodzicielskie perfumy La Rive River Of Love bardzo często pojawiają się w rozmowach jako tańsza alternatywa kultowych Thierry Mugler Angel i coś w tym jest. Oba zapachy łączy orientalno-waniliowy charakter, gęsta słodycz i ta przyjemna, otulająca wielowymiarowość, która od pierwszego psiknięcia daje efekt „wow”. Angel to jednak prawdziwa bomba, ma mocną projekcję i legendarną trwałość, którą pokochają fanki intensywnych, bezkompromisowych perfum. River Of Love idzie w nieco bardziej subtelnym kierunku, ale nie traci przy tym charakteru. Jest kremowa, słodka, apetyczna, z wyraźnymi nutami karmelu i czekolady, które przyjemnie osiadają na skórze. Zapach daje bardzo zbliżone doznania olfaktoryczne do Angel, choć w łagodniejszej, bardziej codziennej wersji. Różnice w projekcji i trwałości absolutnie nie odbierają jej uroku, zwłaszcza gdy spojrzymy na cenę. O ile Thierry Mugler Angel uchodzi za jeden z najbardziej intensywnych i trwałych zapachów na rynku, o tyle La Rive River Of Love utrzymuje się na skórze i ubraniach tylko przez kilka godzin. Dla wielu osób to jednak zaleta. Zapach jest wyczuwalny, ale nie przytłacza i nie dominuje otoczenia.

Reklama
Reklama
Reklama