Reklama

Skin79 Golden Snail Intensive BB Cream udowadnia, że warto stawiać na oryginalne kremy BB z Korei. Nie ma bowiem wielu produktów tego typu, które tak mocno pielęgnowałyby cerę, dając przy tym naturalny efekt rozświetlenia i wygładzenia.

Koreański krem BB Skin79

Kosmetyk zaskakuje lekką, kremową konsystencją, która gładko rozprowadza się po skórze. Już po kilku sekundach widać, jak wygładza pory oraz optycznie rozmazuje drobne zmarszczki. Skóra staje się wizualnie gładsza i aksamitna w dotyku. Krycie określiłabym jako średnie i naturalne, choć wystarczający, by zakryć drobne przebarwienia, zaczerwienienia czy delikatne niedoskonałości. Co ważne, krem nie tworzy efektu ciężkiej maski i nie osadza się w załamaniach. Zapewnia zdrowo rozświetlone wykończenie, a cera niemal natychmiast zyskuje młodzieńcze glow, wygląda na zdrową, wypoczętą i zadbaną. To subtelna różnica, która zmienia naprawdę dużo.

Dodatkową zaletą jest fakt, że produkt nie obciąża skóry, nie zatyka porów i przez wiele godzin utrzymuje się na twarzy. Jeśli mamy cerę mieszaną warto jednak przypudrować krem BB, ponieważ może się wyświecać. Oto kilka moich ulubionych pudrów, które są leciutkie i nie powodują obciążenia czy przesuszenia skóry.

Koreański krem BB Skin79 z mocno regenerującym składem

Tym, co najmocniej wyróżnia ten krem BB na tle innych produktów tego typu jest jego imponujący skład. Przyznam szczerze, że mam już dość kosmetyków, które tylko z nazwy są nawilżające czy regenerujące i łączą makijaż z pielęgnacją.

Podstawą formuły jest aż 26% filtratu mucyny ślimaka złotego. Ten składnik odpowiada za regenerację, nawilżenie, wygładzenie i uspokojenie skóry. Działa jak naturalny eliksir młodości dla cery suchej, dojrzałej i pozbawionej blasku. Złoto pełni funkcję biostymulującą, a więc przyspiesza regenerację komórek, wspiera eliminację toksyn i nadaje cerze blask oraz witalność, a także ułatwia przenikanie innych substancji aktywnych w głąb skóry.

W kremie nie mogło też zabraknąć typowego dla kosmetyków koreańskich ekstraktu z czerwonego żeń-szenia, który poprawia ukrwienie skóry, działa przeciwstarzeniowo i pobudza jej naturalne procesy odnowy. Wyciąg z jaskółczych gniazd dostarcza aminokwasów i minerałów, a co za tym idzie, dogłębnie ją odżywia i nadaje jej sprężystość. W recepturze znalazły się także niacynamid rozjaśniający przebarwienia, poprawiający elastyczność i ujednolicający koloryt, oraz adenozyna, czyli silny składnik przeciwzmarszczkowy o działaniu napinającym i wygładzającym. Kompleks ceramidów odpowiada za odbudowę bariery lipidowej skóry i zatrzymanie nawilżenia. Dodatkowo formuła została uzupełniona o niesamowita ilość innych ekstraktów naturalnych.

Zaletą tego kremu BB jest też fakt, że ma filtr SPF 50. Mimo wszystko w okresie mocnego słońca zawsze polecam stosowanie kremu z filtrem jako bazy, ponieważ ochrona z produktu kolorowego może nie być wystarczające (zwłaszcza jeśli mamy cery wrażliwe). Osobiście na wiosnę i w okresie letnim lubię nakładać lekkie fluidy, które są praktycznie niewyczuwalne i wchłaniają się dosłownie w kilka sekund. Mój ulubieniec to ten z La Roche Posay, choć wiele dobrego słyszałam także o kremach koreańskich, takich jak kultowa już Holika Holika.

Reklama
Reklama
Reklama