To moje ulubione różane perfumy, których nie mogę przestać wąchać! Niezwykle pociągające, urzekające i wyrafinowane
Mogą być subtelne i delikatne lub bardzo wyraziste, a nawet ostre. Perfumy, których główną nutą zapachową jest róża, przeżywają właśnie swój renesans. Różane aromaty są niezwykle pociągające, urzekające i wyrafinowane. Już dawno przestały przypominać duszące, czasem mdłe wonie. W 2026 roku róża, to perfumeryjny klasyk, który kwitnie na nowo. Wybrałam moje ulubione różane perfumy, których nie mogę przestać wąchać!

Uwielbiam kwiatowe zapachy! Szczególne miejsce na mojej perfumeryjnej półce zajmują te, o różanych aromatach. Ale żeby zacząć je używać, musiałam najpierw „oswoić się” z różą. Bo tak naprawdę różany zapach wcale nie jest taki prosty. Wystarczy kilka kropel różanego aromatu za dużo i woń zaczyna być… delikatnie mówiąc męcząca. A przecież róża ma niezwykle bogatą esencję od delikatnych akordów płatków, przez soczyste, niemal owocowe tony, aż po ciemniejsze i pudrowe „brzmienie”. Dzięki temu różany aromat nigdy nie jest monotematyczny i można przedstawić go na wiele sposobów. Ja wybrałam 3, które będę nosić w tym roku. Pachną obłędnie!
Kayali, Fleur Majesty Rose Royale 31
To moim zdaniem bardzo romantyczna kompozycja, w której róża gra pierwsze skrzypce, otulona soczystą gruszką i aksamitną brzoskwinią. Zapach rozwija się miękko i zmysłowo, łącząc świeżość kwiatów z pudrową głębią drewna fiołkowego i ciepłem szkarłatnego piżma. Jest jednocześnie subtelny i wyrazisty, i spodoba się każdej z was, która lubi typowo kobiece zapachy, ale z nutką wyrazistości. Mogę nosić je przez cały rok nie tylko solo, ale też jako bazę do eksperymentów warstwowych. Tu róża jest elegancka i niezwykle zmysłowa.

Oscar de la Renta, Bella Rosa
To zdecydowanie propozycja dla miłośniczek delikatnych zapachów. Delikatna, kwiatowo-szyprowa kompozycja, otula skórę romantyczną i jasną aurą. Zapach otwiera się świeżymi nutami frezji i mandarynki, przełamanymi subtelną pikantnością różowego pieprzu, by po chwili rozkwitnąć eleganckim bukietem róży, irysa i jaśminu. Całość osiada na ciepłej, miękkiej bazie z ambry, drzewa sandałowego i paczuli, nadającej zapachowi głębi i klasy. Bella Rosa jest lekka i kobieca, świetnie sprawdzi się na co dzień i na romantyczne wieczory.
Le Labo, Rose 31
W kontrze do dwóch poprzednich zapachów ten od Le Labo zrywa z klasycznym, romantycznym wyobrażeniem róży i nadaje jej zupełnie nową tożsamość. Kwiatowa nuta szybko splata się z lekko pikantnym kminkiem, kadzidłem i chłodnym, drzewnym akordem cedru, tworząc naprawdę oryginalną kompozycję. W tych perfumach róża nie dominuje, pozostaje na uboczu, w świetle bursztynu, gwajaku i czystka. To zapach intensywny i nieoczywisty, balansujący pomiędzy delikatnością a wyrazistością. Rose 31 to perfumy dla wszystkich, którzy szukają zupełnie nowego podejścia do tradycyjnych zapachów i nie boją się eksperymentować ze specyficznymi połączeniami.
