Reklama

Ten japoński deser to małe dzieło sztuki. Nie jest zwykłym słodkim kąskiem. Powstaje dzięki mochitsuki, czyli rytuałowi ubijania kleistego ryżu, aż przemienia się w gładką, elastyczną i niemal niematerialną masę. Mochi jest miękkie, ciągnące i kojąco chłodne, a jego subtelna słodycz nigdy nie przytłacza naturalnego, mącznego aromatu. I dokładnie tę lekkość i delikatność odnalazłam w tych perfumach. Miękkie, przyjemne, nieoczywiste, a wciąż uzależniające.

Kenzo Amour, czyli miękkie mochi w najbardziej eleganckiej odsłonie

Gdybym miała wskazać zapach, który najbardziej przypomina ryżowe, mleczne mochi, bez wahania wskazałabym właśnie ten. Już od pierwszego psiknięcia czujesz kremowy ryż, mleko i delikatną otulającą słodycz. Nie jest to cukierkowy gourmand, a coś znacznie bardziej wyrafinowanego. Orientalno-waniliowa kompozycja ma w sobie charakterystyczną miękkość i pudrowość, która od razu przywołuje na myśl japońskie mochi. Nuty ryżu, białej herbaty i kwiatu wiśni tworzą niezwykle subtelne, niemal „kulinarne” otwarcie, które płynnie przechodzi w kremowe, kwiatowe serce z heliotropem i frangipani. A baza? To właśnie ona robi największe wrażenie. Wanilia, piżmo, drzewo sandałowe i odrobina kadzidła otulają skórę miękką, mleczno-słodką aurą.

Maison Margiela Replica Matcha Meditation, czyli zapach japońskich ciasteczek mochi!

Mam ogromną słabość do zapachów, które opowiadają historię i Matcha Meditation robi to w sposób absolutnie hipnotyzujący. To zapach inspirowany ceremonią picia herbaty, nawiązujący do japońskiej tradycji. Już od pierwszego psiknięcia czujesz świeżość cytrusów, bergamotki i mandarynki. Po chwili pojawia się zielona herbata, która wprowadza charakterystyczny, lekko roślinny, kojący ton. Serce zapachu to prawdziwa ceremonia. Matcha w połączeniu z kwiatem pomarańczy i jaśminem tworzy kompozycję, która działa jak rytuał dla zmysłów. Miękka, kremowa, ale jednocześnie świeża i świetlista. A baza? To właśnie ona zostaje na skórze najdłużej i robi największe wrażenie. Biała czekolada dodaje subtelnej, otulającej słodyczy, mech wprowadza głębię, a cedr nadaje całości eleganckiego, spokojnego wykończenia. Nie wiem jak wam, ale mi bardzo przypominają zapach słodziutkiego japońskiego mochi!

Matcha Mochi, czyli zmysłowa słodycz

Zara ma w swojej kolekcji zapach, który trudno przeoczyć, Matchę Mochi. To kompozycja, która od pierwszego psiknięcia otula w klimacie „soft gourmand”, czyli subtelnej, uzależniającej słodyczy. Na start wyczuwasz soczystą gruszkę. Jest lekka, świeża, niczym pierwszy łyk owocowego smoothie. W sercu zapachu pojawia się biała czekolada, otulająca całość jak kremowy deser i dodająca kompozycji miękkości. Najciekawsze dzieje się jednak w bazie. Herbata matcha wprowadza lekko pudrowy twist, który przełamuje słodycz i nadaje zapachowi oryginalności. Użytkownicy często opisują go jako idealne połączenie słodyczy z pudrową, zieloną matchą i trudno się z tym nie zgodzić...

httpswww.douglas.plplp5011870039 (75)
mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama