Ulubione perfumy Dove Cameron tworzą aurę luksusu i elegancji. Tę francuską kompozycję nazwała „bohaterskim zapachem”
Ulubione perfumy Dove Cameron to definicja luksusu zamkniętego we flakonie. Uwodzą elegancją, zmysłowością i magnetyzmem, obok którego naprawdę trudno przejść obojętnie. Nic dziwnego, że gwiazda „56 Days” też oszalała na ich punkcie!

Ulubione perfumy Dove Cameron
Wokół Dove znów zrobiło się naprawdę gorąco. Jej związek z Damiano Davidem od miesięcy elektryzuje fanów, a na początku stycznia 2026 roku para oficjalnie potwierdziła zaręczyny w mediach społecznościowych, czym dosłownie doprowadziła internet do wrzenia. Do tego doszedł jeszcze serial „56 Days”, który zadebiutował 18 lutego 2026 roku na Prime Video i tylko podkręcił zainteresowanie aktorką. Produkcja z Dove Cameron i Avanem Jogią od razu wywołała sporo emocji wśród fanek, które oszalały zarówno na punkcie samej historii, jak i nowego, bardziej dojrzałego wizerunku gwiazdy. I właśnie w tym momencie Carbone wydaje się wyborem niemal idealnym, bo ten zapach, podobnie jak sama Dove dziś, jest zmysłowy, wyrazisty i uzależniający. Sama gwiazda od lat podkreśla, że zapach jest dla niej czymś znacznie więcej niż tylko dodatkiem do stylizacji. To osobisty manifest, niewidzialna aura i sposób na wyrażenie siebie bez słów. Wychowana w otoczeniu natury i piękna, dzięki mamie bardzo wcześnie nauczyła się, że dbanie o siebie to nie luksus, lecz forma wyrażania własnej tożsamości. Nic więc dziwnego, że właśnie Carbone z kolekcji Les Éternels de Balmain stał się dla niej symbolem autentyczności, odwagi i przekraczania granic. Dove jest twarzą tego zapachu w kampanii Balmain Beauty, a sam Carbone uchodzi za jeden z najmocniejszych w całej linii.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ulubione perfumy Dove Cameron, czyli Balmain Carbone!
Dove Cameron doskonale wie, że perfumy mogą powiedzieć o nas więcej niż słowa. W rozmowie z amerykańskim „Vogue’em” aktorka i piosenkarka przyznała, że była jedną z pierwszych osób na świecie, które mogły poznać sekretny zapach Carbone. Określiła go mianem niemal „rządowej” tajemnicy zamkniętej w nieoznakowanym, czarnym flakonie. I trudno się jej dziwić, bo Carbone zdecydowanie nie pachnie jak nic, co już znamy: „Nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego jak Carbone. Jest jednocześnie męski i kobiecy, skromny, a zarazem piżmowy. Ma w sobie wszystkie te szalone nuty”. To właśnie ten zapach Dove nazywa swoim „bohaterskim zapachem” i zdradziła, że z przyjemnością łączyła go także z pozostałymi siedmioma kompozycjami z kolekcji.
To zapach, który sprawia, że czuję się na tyle pewnie, by pokazać swoją najprawdziwszą wersję siebie. Oddaje wszystkie moje strony
Gwiazda nie ma wątpliwości, że to jej numer jeden. Zapach, do którego wraca się jak do ulubionej piosenki, bo uzależnia od pierwszego psiknięcia. I co ciekawe, jej zachwyt wcale nie jest odosobniony. Podczas zeszłorocznej sesji zdjęciowej dla „Vogue France” sam Olivier Rousteing, dyrektor kreatywny Balmain, zdradził, że Beyoncé przytuliła go i powiedziała: „O mój Boże, uwielbiam ten zapach. Co masz na sobie?”. Odpowiedź była tylko jedna, Carbone. To nie są perfumy grzeczne ani zachowawcze. To zapach z charakterem! Wyrazisty, magnetyczny i pełen napięcia. Stworzony dla kobiety pewnej siebie, która nie boi się być sobą nawet wtedy, gdy patrzą na nią wszyscy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
W czym tkwi wyjątkowość zapachu Balmain Carbone?
Jego wyjątkowość tkwi przede wszystkim w intrygującym kontraście. To kompozycja, która łączy biały, miękki woal piżma z różą neo-absolute, a następnie pogłębia całość nutami zamszu, paczuli, drzewa sandałowego i kuminu. Efekt jest naprawdę hipnotyzujący. Z jednej strony czysty i subtelny, z drugiej ciepły, skórzany i zmysłowy. Carbone nie pachnie jak klasyczne, przewidywalne perfumy. To zapach z charakterem, który otula skórę jak luksusowa tkanina i zostawia po sobie elegancki ogon.
Carbone po prostu czuje się mną. Miękka róża, głębokie piżmo, ta mieszanka siły i elegancji, którą staram się żyć każdego dnia.

Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: