Reklama

Styl Lany Del Rey to unikalna mieszanka nostalgii za „Old Hollywood”, estetyki vintage Americana i mrocznego romantyzmu. Wybory zapachowe artystki są równie sugestywne i filmowe co jej muzyka, tworząc wokół niej aurę, która jest jednocześnie luksusowa i melancholijna. Choć Lana rzadko opowiada o swojej rutynie pielęgnacyjnej, przez lata wyłoniło się kilka konkretnych kompozycji, które idealnie dopełniają jej wizerunek „sad girl” z wyższych sfer.

Creed Spring Flower, czyli dziewczęca elegancja w stylu retro

Najbardziej ikonicznym zapachem kojarzonym z wczesnym etapem jej kariery jest Creed Spring Flower. To kompozycja stworzona niegdyś dla Audrey Hepburn, co idealnie wpisuje się w fascynację Lany ikonami dawnego kina. Zapach ten łączy w sobie świeżość jabłka, melona i moreli z eleganckim sercem wypełnionym różą i jaśminem. W erze „Born to Die” były zapachowym odpowiednikiem wianków z kwiatów i luksusowego życia na przedmieściach, łącząc dziewczęcą lekkość z ekskluzywnością.

Gucci Guilty Pour Femme, czyli nowoczesna nostalgia i wolność

Z biegiem lat estetyka artystki ewoluowała w stronę bardziej dymną i dojrzałą, co zaowocowało współpracą z domem mody Gucci. Lana została twarzą zapachu Gucci Guilty Pour Femme, który stał się jej współczesną sygnaturą. Jest to kompozycja orientalno-kwiatowa, w której dominują nuty mandory, różowego pieprzu i bzu, osadzone na głębokiej bazie z paczuli. Zapach ten doskonale oddaje klimat lat 70., wolność i lekką dekadencję, które dominują na jej nowszych albumach.

Yves Saint Laurent Paris, czyli pudrowy romantyzm ubiegłego stulecia

W kręgu zainteresowań Lany znajduje się również absolutna klasyka, czyli Yves Saint Laurent Paris. To perfumy, które pachną jak naręcze róż i fiołków obsypane pudrem. Zdradzają słabość artystki do estetyki vintage i sentymentalizmu. Paris to zapach ciężki, romantyczny i bardzo trwały, przypominający zapach starej garderoby teatralnej lub listów miłosnych pisanych w ubiegłym stuleciu.

Jak odtworzyć klimat estetyki Lany Del Rey?

Aby pachnieć jak Lana Del Rey, należy szukać zapachów balansujących między niewinnością a mrokiem. Kluczowe są tu białe kwiaty, takie jak gardenia czy tuberoza, które kojarzą się z dusznymi nocami w Los Angeles, oraz nuty bazy oparte na bursztynie i kadzidle. Każdy z tych wyborów to nie tylko zapach, ale element większej opowieści, którą artystka snuje od lat w swojej twórczości. Opowieści o minionej chwale, wielkiej miłości i amerykańskim śnie.

Reklama
Reklama
Reklama