Reklama

To właśnie tak pachną stewardessy na pokładach wielu linii lotniczych. Przyciągają delikatną wonią nut kwiatowych oraz bliskowschodnich przypraw. Nie są nachalne ani zbyt ekspresyjne. Bliskoskórne wonie, które dopełniają wizerunek.

For her Musc Noir Rose Narcisio Rodriguez

Minimalistyczny, różowy flakon kryje w sobie różane nuty. To wyjątkowa kompozycja, która wyodrębnia turecką różę w połączeniu z piżmem i frezją. Aksamitne tło dla różowego pieprzu i soczystej, delikatnie korzennej gruszki. Projekcja kończy się elementami ciepłej wanilii.

Trochę słodki, z początku mocno różany, a z czasem przechodzi w wanilię i nuty owocowe, a kończy się na piżmie. Całość jest zmysłowa i ciepła
- wspomina internautka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.

Les Infusions de Prada Iris

Ten zapach to eksplozja neroli, kwiatu gorzkiej pomarańczy. W połączeniu z olejkami pomarańczy i skórki mandarynki tworzy świeże otwarcie. Serce wybija się akordami irysa i mastyksu. Głębi dodają benzoes i wetyweria, które są skąpane w idealnie wyważonym kadzidle. To wspaniały zapach, który prowadzi harmonię nut.

To jest piękno w płynie! Gdy je poczułam pierwszy raz, to pomyślałam, że to najbardziej przystępny, a jednocześnie kunsztowny zapach, jaki znam. Spodoba się wielu, mógłby być komercyjny, a jednocześnie jest tak dobrze zrobiony, że również znawcy perfumiarstwa będą piać o nim peany
- dodaje internautka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.

Burberry Goddess

Brytyjska bogini, która emanuje ciepłymi, lekko korzennymi nutami. Na początku czujemy ciepłe kakao z mocnymi akcentami wanilii i tartego imbiru. Następnie olejek lawendowy łączy się z kawiorem waniliowym, który kończy projekcję. To nie jest ulepek, a wyrafinowana słodycz, która podąża jak ogon z mlecznych karmelków.

Nuty zapachowe pięknie się rozwijają na skórze, tworząc kompozycje, która jest zarówno ciepła, jak i świeża. Trwałość tych perfum jest naprawdę bardzo dobra, utrzymują się przez wiele godzin, co sprawia, że są idealne zarówno na dzień, jak i na wieczór
- ocenia użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.

Juliette has a Gun - Not a Perfume

Minimalistyczny, śnieżny flakon, w którym została zawarta jedna nuta zapachowa. To odzwierciedlenie delikatnych i najbardziej bliskoskórnych perfum, jakie miałyśmy okazję testować. Cetalox, pochodna ambry pozwala na poczucie ciepłego i komfortowego zapachu, który daje bezpieczną i świeżą przestrzeń. Idealnie stapia się z otoczeniem i nie wzbudza skrajnych emocji.

Po pierwszym kontakcie oszalałam na jego punkcie, ma woń czystą i taką prostą, ale bardzo przyciągającą
- dodaje internautka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów.
Reklama
Reklama
Reklama