Reklama

Pomadki w kolorze perłowym to obecnie jeden z gorętszych trendów, których pozwala ustom dosłownie „zintegrować” się z zimową aurą. Są też doskonałym odświeżeniem makijażu i alternatywą dla pomadek nude, które w ostatnim czasie wyszły bardzo na prowadzenie w urodowych trendach. Z jednej strony wracamy trochę do trendu frosted lips sprzed dwóch lat, gdzie królowała estetyka mroźnych ust rodem z 2000 roku, ale z drugiej strony wprowadzamy do makijażu elegancję, kremowy efekt i wysoki połysk zarezerwowany tylko dla naturalnych szlachetnych pereł. By uzyskać go na ustach, wystarczy pokryć je pomadką lub błyszczykiem. Znalazłam idealne!

Perłowa pomadka do ust Sephora, About That Shine (20 Iridescent ice)

To jedna z najbardziej popularnych perłowych pomadek, która już od jakiegoś czasu robi furorę w sieci. Za co pokochamy ją najbardziej? Przede wszystkim za jej formułę, która efektownie odbija promienie światła od ust, sprawiając, że mienią się jak perła w oceanie. To właśnie dzięki niej można osiągnąć „crystal effect”, a pomadka jest trudna do jednoznacznego kolorystycznego zidentyfikowania. Srebrne refleksy przenikają się z perłową masą, dając naprawdę świetlisty efekt. Co więcej, pomadka ma przyjemne wykończenie i nie daje efektu „klejenia się”.

Perłowy błyszczyk powiększający usta Inglot, Me Like (Vesper 51)

W kolekcji Inglot Me Like można znaleźć więcej niż jeden perłowy odcień. Ja wybrałam Vesper 51 ponieważ kojarzy mi się z subtelną nieco różową perłową masą, która oprócz tego, że daje mieniący się efekt, to jeszcze podkreśla usta delikatnym kolorem. Jeżeli jednak chcesz uzyskać perłowy efekt bez różu, to warto wybrać odcień Sparkling Finish 63, który na ustach pozostawi lekką lśniącą poświatę. Za co oprócz perłowego wykończenia pokochamy ten błyszczyk? Z pewnością za formułę, która pozwala w naturalny sposób powiększyć usta. Dzięki niej staną się pełniejsze i bardziej uwydatnione.

Delikatny perłowy błyszczyk Swederm, Liquid Chameleon Gloss B.

Piękny błyszczyk, który wygląda dosłownie jak perłowa masa, mieniąc się drobinkami na wszystkie strony. To chyba jedna z najbardziej „klasycznych” perłowych propozycji jaką znalazłam. Błyszczyk rozświetla usta, podkreśla ich kształt, ale w żaden sposób nie narzuca koloru. Na ustach mieni się perłowymi refleksami, w których subtelnie widoczne są drobinki. To zdecydowanie propozycja dla osób, które szukają rozświetlającego błyszczyka na co dzień i uwielbiają perłowe akcenty. Oprócz tego błyszczyk nawilża usta i sprawia, że wyglądają na pełniejsze.

Swederm LIQUID CHAMELEON GLOSS B.; fot. materiały prasowe
Swederm LIQUID CHAMELEON GLOSS B.; fot. materiały prasowe

Lśniący perłowy błyszczyk Kiko Milano, 3D Hydra Lip Gloss, (47 White Unicorne)

To naprawdę błyszcząca propozycja do Kiko Milano, która zachwyca pięknym perłowym kolorem, lub jak przekazuje marka, odcieniem jednorożca. To jeden z tych błyszczyków, który idealnie dopasuje się do mroźnej aury, sprawiając, że usta wyglądają jak lekko oszronione. Efektowne drobinki dodatkowo podbijają błyszczący efekt. Oprócz tego koloru, w kolekcji Kiko Milano znajduje się też odcień 05 Pearly Pink, który bezpośrednio nawiązuje do różowej perłowej masy. Równie piękny!

Pomadka Nivea, Pearly Shine

To prawdziwa perełka w tym zestawieniu, której absolutnie nie mogłam pominąć. Tę szminkę znam od kilku dekad i w mojej kosmetyczce pojawiała się nie raz. Uwielbiam ją za to, że dość dobrze nawilża usta i można na niej polegać, i oczywiście za jej piękny perłowy odcień, jaki pozostawia na ustach! Pomadka jest kremowa z lekko różowymi tonami oraz mieniącą się poświatą i wciąż, niezmiennie od upływu czasu dobrą ceną. Każdy powinien spróbować chociaż raz!

Reklama
Reklama
Reklama