Zajrzałyśmy na beauty event, żeby przetestować nowości i mamy swoich faworytów
To był jeden z tych eventów, na których trudno stać w miejscu – każda strefa kusiła czymś nowym. Testowanie, odkrywanie i… totalna zabawa kolorem. Wpadłyśmy, żeby zobaczyć nowości Notino Collection z bliska, ale wyszłyśmy z głową pełną inspiracji (i kilkoma nowymi ulubieńcami). I z poczuciem, że makijaż naprawdę może być prostszy, bardziej intuicyjny i… po prostu przyjemny. Oto, co działo się na miejscu i dlaczego ten dzień zapamiętamy na długo.

Notino offline, czyli testowanie bez filtra
Notino to marka, którą dobrze znamy i do której regularnie wracamy, kiedy chcemy uzupełnić kosmetyczkę albo sprawdzić, co nowego pojawiło się w świecie beauty. Przez lata przyzwyczaiła nas do szerokiego wyboru, szybkiego dostępu do trendów i marek, które faktycznie robią różnicę. Teraz marka dorzuca do tego własną linię makijażu – lekką, intuicyjną i taką, po którą sięga się bez zastanowienia rano.
Miałyśmy okazję zobaczyć ją z bliska i na spokojnie przetestować. I szybko okazało się, że to nie są przypadkowe produkty – wszystko jest tu spójne i dobrze się uzupełnia. Całość kręci się wokół idei „feel good” – makijażu, który nie tylko dobrze wygląda, ale też dobrze się nosi i wpisuje w codzienny rytm. I co ważne – to wszystko ma w sobie ten subtelnie premium vibe, ale bez przesady i bez poczucia, że to coś poza zasięgiem.
Industrialne wnętrza warszawskiej Bohemy 2.8 wypełniły się strefami, między którymi można było krążyć i testować wszystko po kolei. Każda z nich była inna – jedne skupiały się na kolorze, inne na doborze odcieni czy bardziej kreatywnym podejściu do makijażu. To było najlepsze: wszystko dało się sprawdzić na sobie.

Paleta cieni, którą tworzysz po swojemu
W Eyeshadow Barze tworzyłyśmy własne paletki cieni do powiek. Do wyboru były aż 52 odcienie, więc naprawdę było z czego wybierać. Ekspertki namawiały nas na połączenia, na które same pewnie byśmy nie wpadły – i to właśnie one okazywały się najciekawsze.
To cienie, które dają dużą swobodę – od naturalnego efektu po bardziej wyrazisty look na wieczór. Łatwo się blendują, są dobrze napigmentowane i pozwalają stopniować efekt. Dodatkowy plus: spokojnie mogą posłużyć też jako róż do policzków, co wpisuje się w trend, który od kilku sezonów wcale nie zwalnia. Najbardziej przekonała nas wielofunkcyjność – mniej produktów, więcej możliwości i zero sztywnego podejścia.

Makijaż bez stresu
W strefie projektowania makijażu można było na chwilę zwolnić i poeksperymentować. Na wydrukowanym zdjęciu twarzy testowałyśmy różne opcje – kolory, kształty i wykończenia. Zmieniałyśmy odcienie cieni, dodawałyśmy róż, sprawdzałyśmy różne kolory na ustach i obserwowałyśmy, jak wszystko ze sobą współgra.
Najlepsze było to, że efekt widać od razu – bez konieczności zmywania makijażu i zaczynania od nowa. To świetny sposób, żeby spróbować czegoś innego niż zwykle i przekonać się, czy faktycznie do nas pasuje.
Przy stanowisku „Make-up bar” dobierałyśmy idealny odcień podkładu i korektora, a od razu potem widziałyśmy efekt na skórze. Nowy podkład rozjaśniający z SPF 50 i ekstraktami roślinnymi Notino Foundation Glow foundation zrobił na nas bardzo dobre wrażenie – jest niewyczuwalny i komfortowy, a jednocześnie dobrze wyrównuje koloryt. Daje naturalne, świeże wykończenie i praktycznie nie czuć go na twarzy. To właśnie ten „hybrydowy” efekt, o którym teraz tyle się mówi – makijaż, który jednocześnie pielęgnuje skórę i wygląda naturalnie przez cały dzień. To kierunek, który widać teraz wszędzie – mniej ciężkiego makijażu, więcej formuł, które nie obciążają skóry i dają coś więcej niż tylko kolor.

Do tego Notino Peptide Radiance Boosting Concealer korektor pielęgnacyjny o wysokim stopniu krycia, który dodatkowo nawilża i subtelnie rozświetla okolice oka, zapewniając efekt „wyspanej skóry” nawet po intensywnym dniu.

Z kolei przy „Lip barze” łatwo było się zatrzymać na dłużej. Konturówki i szminki zachwycały intensywnością kolorów, ale równie ważny był ich komfort noszenia. Wybór odcieni był naprawdę szeroki – od klasycznych nude po bardziej wyraziste propozycje, które można dopasować do różnych typów urody. I tak, chyba w końcu znalazłam swój ulubiony róż – numer 250, jeśli ktoś chciałby spróbować.

Konturówki świetnie trzymają kontur, nie rozmazują się i sprawdzają się także do wypełnienia całych ust. Szminki Notino Lifeproof Soft Matte Lip Stylo z kwasem hialuronowym zapewniają natychmiast miękkie, matowe wykończenie, które wygląda lekko i nowocześnie. I rozprowadzają się na ustach jak masełko.
Wśród nowości zwróciłyśmy też uwagę na pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs Notino Lifeproof Tubing Mascara. Dodatkowo pięknie rozdziela rzęsy i nie kruszy się w ciągu dnia.
To produkty, które realnie wytrzymują tempo dnia – bez poprawek co godzinę i bez uczucia ciężkości na skórze. Tak wygląda cała kolekcja: produkty do mieszania, dopasowywania i używania po swojemu, bez sztywnych zasad.

Kolory, które robią różnicę
Przy strefie analizy kolorystycznej co chwilę ktoś sprawdzał swój typ i testował nowe odcienie. W kilka minut dało się zobaczyć, jakie kolory najlepiej współgrają z cerą i wydobywają to, co w niej najciekawsze. Z pomocą ekspertów łatwiej było porównać odcienie i sprawdzić, które podbijają kolor skóry, a które go „gaszą”.
To był też dobry moment, żeby zobaczyć, jak szeroka jest gama odcieni – i że naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie, niezależnie od tonu czy typu skóry.

Małe dodatki, duży efekt
Na koniec czekała na nas dodatkowa atrakcja – możliwość stworzenia własnego zestawu składającego się z pielęgnującego błyszczyku do ust Notino Lip Food Plumping Lip Gloss o efekcie powiększenia, który podkreśla i nawilża usta, oraz wybranego charmsa. Całość bez problemu zmieści się w każdej torebce. I dokładnie tak zapamiętamy ten dzień – jako miks testowania, zabawy i małych odkryć, które zostają z nami na dłużej.

Okazuje się, że makijaż wcale nie musi być skomplikowany. Może być szybki i dopasowany do nas. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany produkt albo kolor, żeby całość wyglądała zupełnie inaczej. A najlepiej taki, który robi więcej niż jedną rzecz i sprawia, że czujemy się po prostu dobrze we własnej skórze. Wyszłyśmy z kilkoma nowymi ulubieńcami i dużą ochotą, żeby dalej testować i mieszać kolory po swojemu.

Materiał promocyjny marki Notino