Najmodniejsze od kilku sezonów są paletki w odcieniach nude. Nic dziwnego, w końcu te kolory są bardzo uniwersalne, ładnie komponują się z niemalże każdą karnacją, a przy tym nie można powiedzieć, że są nudne. Dają szerokie pole do popisu, co w swoich makijażowych toutorialach udowadniają blogerki oraz influencerki.

Jednak w dobrej paletce musi znaleźć się coś więcej niż tylko klasyczne, beżowe cienie. Poza jasnym, matowym cieniem do powiek (który często tworzy bazę pod makijaż oka) paletka powinna zawierać także brokatowe lub perłowe – mocno napigmentowane cienie oraz rozświetlacz. W końcu w tym sezonie stawiamy na efekt Glow! Natomiast patrząc pod względem praktycznym, nie wyobrażamy sobie, żeby dobra paletka nie miała lusterka. To wiele ułatwia i pozwala stworzyć makijaż nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach.

ZOBACZ TAKŻE: Miniaturki kosmetyków – sprawdźcie, co weźmiecie na wakacje w lżejszej wersji! >>>

Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy wybierając najlepsze paletki do makijażu, nie zwróciły uwagi na sam wygląd paletki. I chociaż nie jesteśmy mistrzyniami makijażu, a na co dzień raczej tworzymy amatorski makeup-no makeup, to chętnie kupujemy i kolekcjonujemy kolejne paletki do makijażu. Mają w sobie coś takiego, co przyciąga i totalnie uzależnia. Czy chodzi tutaj o ogromne ilości brokatu, którym pokryte są ich opakowania, a może o design przypominający tabliczkę czekolady? Nie wiemy, ale jesteśmy szalenie zakochane w paletkach znajdujących się poniżej i naprawdę oddałybyśmy wiele, żeby je dostać! Rzeczywiście, są dość drogie, ale uważamy, że warto w nie zainwestować (szczególnie podczas wyprzedaży!).