Młode talenty na Cracow Fashion Awards 2020 

Nie mogliśmy się już doczekać tej imprezy. Cracow Fashion Awards 2020konkurs dyplomów krakowskiej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru (SAPU) miał odbyć się w marcu, ale pandemia koronawirusa pokrzyżowała wszystkim szyki. Musieliśmy uzbroić się w cierpliwość do 7 września, bo właśnie wtedy w Centrum Kongresowym ICE Kraków odbyła się gala, otwierając tym samym 11. edycję Cracow Fashion Week, wielkie święto mody organizowane przez SAPU i Miasto Kraków, w tym roku we współpracy z AliExpress, partnerem generalnym tej edycji wydarzenia. Warto było jednak czekać. Pokazy smakowały wyśmienicie. Nie tylko dlatego, że po przymusowym siedzeniu w domu, byliśmy wygłodniali tego typu atrakcji, ale i dlatego, że chyba nigdy w historii Cracow Fashion Awards nie były one tak kolorowe – dosłownie! Nie brakowało także zaskakujących spektakularnych form, które – pomimo oryginalnego designu – wciąż nadawały się do noszenia. Najlepsze naszym zdaniem kolekcje? Prezentujemy cztery, które zrobiły na nas największe wrażenie – trzy konkursowe i jedną, którą mieliśmy okazję obejrzeć już po gali dyplomowej. Prawdziwa wisienka na torcie! 

Najpiękniejsze kowbojki polskich marek. W swoich szafach mają je influencerki i gwiazdy, m.in. Katarzyna Zawadzka i Julia Wieniawa >>>

Polskie projektantki, które warto znać – absolwentki krakowskiej SAPU 

1. Patrycja Segedyn, @pat.sege

Zacznijmy od kolekcji, która podczas Cracow Fashion Awards 2020 zgarnęła główną nagrodę i uznana została Kolekcją Roku. Nic dziwnego, kiedy tylko pojawiła się na wybiegu, krew w żyłach zaczęła nam płynąć szybciej. Mowa o kolekcji Patrycji Segedyn „La Belleza” – zaprojektowanej po podróży projektantki na Kubę i zetknięciem się z jej barwną kulturą. 

Naszym zdaniem to najbardziej przemyślana i dopracowana w najmniejszych szczegółach kolekcja zaprezentowana na pokazie konkursowym. Trudno się zdecydować, czym zachwycała bardziej – czy multikolorowymi wzorami, czy wykorzystanym w niej tysiącem koralików czy może elementami konstrukcyjnymi zapożyczonymi z tradycyjnego kubańskiego stroju, takimi jak bufki (ogromne) czy falbany. Wszystko razem stanowiło smakowity i ożywczy koktajl. Który nie pozostawił w nas niedosytu. Bluzki z bufkami, kombinezony i szerokie spodnie – sztos! A do tego – świetne nakrycia głowy.

Projekt: Patrycja Segedyn / fot. Mateusz Szeliga

Projekt: Patrycja Segedyn / fot. Mateusz Szeliga

2. Aleksandra Szcząchor, @aleksandra.szczachor

Feministyczna kolekcja „Girls just wanna...” Aleksandry Szcząchor to dowód na to, że moda może służyć słusznej sprawie. Ale to nie dlatego (a na pewno nie tylko dlatego) została doceniona przez Radę Mediów. Spodobały się dopracowane detale i oryginalne połączenie tkanin. Hasła zapożyczone z protestów kobiet (takie jak: „The future is feminist”) na ubraniach zostały namalowane ręcznie, biżuteria zaskakiwała efektem 3D. A delikatne i ultrakobiece tiule (budzące skojarzenia z kreacjami Giambattisty Valliego czy duetu Victor & Rolf) łączyły się w pary z nonszalanckim w charakterze tyvekiem (tkaniną wyglądem przypominającą pognieciony papier). To właśnie z niego uszyto minimalistyczne, świetnie skrojone płaszcze czy garnitury.

PS. Aleksandra Szcząchor ubiera Bovską!

Projekt: Aleksandra Szcząchor / fot. Weronika Dębosz

Projekt: Aleksandra Szcząchor / fot. Weronika Dębosz

3. Agnieszka Wolnica, @agawolnica

Po fenomenalnej kolekcji „Wiesia” RAD Duet, to kolejna kolekcja z polskim rodowodem zainspirowana rodzimym folklorem. O równie wdzięcznej nazwie – „Fartuszek”. Ale zupełnie inna w wyrazie. Może trochę bardziej infantylna i dosłowna (zrezygnowalibyśmy już z chust na głowie i inspirowanej ludową muzyki), ale za to na wskroś dziewczęca i niepozbawiona poczucia humoru. Punktem wyjścia były tu babcine fartuszki i siermiężne podomki – atrybut gospodyń domowych w czasach PRL-u (i sprzedawczyń sklepów spożywczych z tamtych lat). Aż trudno uwierzyć, że na ich bazie mogły powstać tak piękne sukienki i nowoczesne płaszcze, które z powodzeniem sprawdzą się nawet w największym mieście. Projektantce, Agnieszce Wolnicy, należą się też brawa za wplecenie do kolekcji ultramodnych w tym sezonie detali: przeskalowanych kokard i sielskich koronek. A także multikolorowych wzorów rodem z lat 60. 

Projekt: Agnieszka Wolnica / fot. Artur Berek

Projekt: Agnieszka Wolnica / fot. Artur Berek

4. Marta Pilas

Kolejną kolekcję, która nas absolutnie zachwyciła, obejrzeliśmy już po zakończeniu pokazów konkursowych (a dokładnie w przerwie przed ogłoszeniem werdyktu). To kolekcja Marty Pilas – absolwentki SAPU, która już może się pochwalić sukcesami w branży. Niewątpliwie jej najnowsza kolekcja jest jednym z nich. Główna inspiracja? Zaskakująca i mroczna, bo są nią... laleczki Voo Doo. Których wizerunki (także w trójwymiarze) pojawiły się na patchworkowych i wzorzystych ubraniach – kamizelach w kratę czy rozciągniętych obszernych swetrach. I te warstwowe stylizacje! Na jesień w sam raz.