Każdy z nas wie, że przed opalaniem powinno się używać kremów z filtrem. Bardzo często zdarza się jednak tak, że posmarujemy się niedokładnie, zapomnimy o odpowiednich preparatach lub za długo leżymy na słońcu. Efektem są poparzenia słoneczne, które wymagają odpowiedniej reakcji i pielęgnacji w celu zregenerowania skóry i zastopowania nieporządanych skutków w przyszłości.

Rodzaje oparzeń słonecznych: czym się charakteryzują?

Nasze ciało wskutek bezpośredniego kontaktu ze słońcem, a dokładnie z promieniami ultrafioletowego światła słonecznego, nabiera ciemniejszego koloru. Niestety przy nadmiernej ekspozycji możemy nabawić się widocznych oparzeń. Musimy zareagować na nie szybko, aby niewinne, miejscowe spalenie skóry na słońcu nie przerodziło się w poważniejsze schorzenia w przyszłości. Oparzenia słoneczne generalnie dzielimy na pierwszego i drugiego stopnia. Pierwsze z nich to rumień, czyli zaczerwienione obszary, które po około dwóch dniach zmieniają barwę na brązową. Natomiast oparzenia drugiego stopnia charakteryzują się „zaczerwienioną skórą i pęcherzami, wypełnionymi treścią surowiczą”, tłumaczy dermatolog Dorota Kwiatkowska. „Po każdym stopniu oparzenia następuje przebarwienie, czyli ciemniejszy kolor i złuszczanie skóry”, dodaje.

Jak uzyskać summer glow, czyli efekt promiennej skóry na całym ciele? >>>

Nie mamy dobrych wiadomości dla tych z Was, którzy uwielbiają wylegiwać się na słońcu. „Każde opalanie jest oparzeniem i wiąże się ze stanem zapalnym skóry”, tłumaczy dr Kwiatkowska. Niestety nie istnieje coś takiego, jak bezpieczna ekspozycja ciała na słońce. „Gdy oglądamy opaloną skórę pod mikroskopem, ma ona wszystkie cechy zapalenia. Objawy, które zazwyczaj nas cieszą, to znaczy gładka, napięta i jędrna skóra to objawy obrzęku śródtkankowego”, dodaje dermatolog. Jaki jest z tego wniosek? W idealnym świecie nie powinniśmy opalać się w ogóle. Długotrwałe skutki to fotostarzenie się skóry, zrogowadzenia, zmarszczki, bruzdy i przebarwienia, a w ekstremalnych przypadkach nawet choroby nowotworowe. Nam również ciężko wyobrazić sobie całkowitą rezygnację z kąpieli słonecznych, dlatego wspólnie z doktor Dorotą Kwiatkowską przygotowaliśmy przewodnik po tym, co zrobić, gdy spalimy się na słońcu i schodzi nam skóra. Poniżej znajdziecie wszystkie przydatne rady, jak działać w przypadku oparzenia pierwszego stopnia.

Oparzenie słoneczne – co zrobić, gdy schodzi skóra?

Przede wszystkim oparzoną skórę powinniśmy traktować bardzo delikatnie. To znaczy nie nakładać na nią peelingów, nawet gdy bardzo nas kusi. Gdy schodzi nam skóra, możemy delikatnie potrzeć te miejsca suchym ręcznikiem.

Ochrona przed słońcem w pigułce. Odpowiadamy na pytanie, jak chronić się przed słońcem? Dlaczego promieniowanie jest szkodliwe, jakie są najlepsze kosmetyki do opalania z filtrem oraz co oznacza skrót SPF? >>>

Spaliłeś się na słońcu? Powinieneś schłodzić skórę

„Wszystko, co chłodzi skórę, czyli obniża jej temperaturę, przynosi ulgę i mniejsze pieczenie. Poza tym skutki oparzenia są trochę mniejsze”, wyjaśnia dermatolog. Sprawdzona rada od nas: ogórek z lodówki, którego możecie pokroić na plasterki i położyć w zaognionych miejscach lub wykorzystać do tego obierki. Schłodzony ręcznik również przynosi kojące uczucie.

Co zrobić, gdy spalisz się na słońcu? Dermatolog radzi: nawilżaj i natłuszczaj skórę

„Skóra po opalaniu jest odwodniona, dlatego wymaga zarówno odpowiedniego nawilżenia, jak i natłuszczenia. Na pierwszy rzut, tuż po opalaniu, powinniśmy użyć Panthenolu, który jest powszechnie znany i dostępny. Działa łagodząco i przeciwzapalnie. Następnie spaloną skórę należy smarować preparatami, które mają w składzie: emolienty (zatrzymujące wodę), kwas hialuronowy, mocznik, glicerynę i kolagen”, radzi dermatolog Kwiatkowska.

Co zrobić w przypadku oparzenia 2 stopnia?

Oparzenie drugiego stopnia charakteryzuje się czerwoną skórą i pęcherzami. W wypadku, gdy zmiany utrzymują się kilka dni, rany są głębokie i nie goją się, należy udać się do lekarza, który prawdopodobnie zaleci kurację lekami w postaci maści sterydowych lub z antybiotykami.