1. Szybko pozbądź się opuchlizny

Brak odpowiedniej ilości snu często skutkuje zatrzymaniem wody w organizmie. Efekt? O poranku zamiast własnego odbicia przywita cię w lustrze Crazy Frog. Opuchliznę na oczach zlikwidujesz na dwa sposoby: wkładając na kilka minut łyżeczkę do lodówki, a następnie przykładając ją do zamkniętych oczu albo robiąc okład z kostek lodu (wykonaj kilka okrężnych ruchów w okół oczu).

Na szczęście niektóre kosmetyki pod oczy są dziś na tyle smart, że przy okazji codziennej pielęgnacji potrafią rozprawić się z opuchlizną za pomocą specjalnych metalowych końcówek, które przyjemnie chłodzą okolice oczu. Ma je m.in. Clarins Multi-Active Yeux, Benefit Puff Off czy Dermalogica Stress Positive Eye Lift. Dla lepszego efektu możesz taki kosmetyk trzymać w lodówce.

Wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego nawet jeśli idziesz spać na bardzo krótko, zadbaj o sprzyjające warunki. Przed snem koniecznie obniż temperaturę w pokoju, dobrze przewietrz sypialnię, a zimą przykręć kaloryfer. Poranna opuchlizna, która znika w kilka godzin po przebudzeniu, to często efekt przegrzania organizmu. Szklanka wody mineralnej przed snem również nie zaszkodzi!

Jak być lepszą w łóżku (i nie chodzi o seks) >>>
 

2. Róż... głową

Zła wiadomość jest taka, że mocny makijaż nie ukryje niewyspania, dlatego musisz z nim naprawdę uważać, by przez zbyt dużą ilość kosmetyków nie wyglądać jak zombie. Jest też i ta dobra: choćbyś spała tylko 3 godziny odrobina mocnego różu na policzkach (wybierz ten w odcieniu fuksji albo w cukierkowych pastelach) sprawi, że jak za dotknięciem magicznej różdżki (a dokładnie pędzla) będziesz wyglądała promiennie i świeżo. To kolor, który ukrywa zmęczenie najlepiej na świecie! Możesz spróbować też z różem na oczach, o ile naturalnie nie masz powiek pokrytych siecią czerwonych żyłek (zapłakana to gorzej jak niewyspana, prawda?). Neonowa pomadka na ustach też zrobi dobrą robotę, ale zamiast rysowania mocnego i starannego konturu lepiej wklepać ją w usta palcami. „Scałowany” efekt będzie wyglądał dziewczęco i świeżo.
 

3. Sen w kremie

Z pomocą przyjdzie ci też odpowiednia pielęgnacja. Na rynku jest wiele kosmetyków w stylu sleeping-mask, kremów-masek, które nakładasz na noc i zmywasz dopiero o poranku, uzyskując w ten sposób efekt rozświetlonej i napiętej skóry w stylu baby face (Tony Moly Magic Food Banana Sleeping Pack, The Body Shop Bouncy Sleeping Mask). Możesz popróbować też z tzw. składnikami chrono-aktywnymi, które potrafią oszukać skórę dając jej wrażenie dodatkowych godzin snu. Dzięki temu, skóra odpoczywa, mocno się regeneruje i szybciej usuwa toksyny, gdy my jesteśmy już na pełnych obrotach. I tak w żelu chrono-aktywnym na noc Galenic działa makroproteaza z papai, w Nivea Q10 Plus C na noc witamina C, a w Nuxe Nuxellence Detox wyciągów z passiflory i drzewa jedwabnego.

Śpicie ze swoim psem? To nawyk, z którego powinniście zrezygnować! Wyjaśniamy dlaczego >>>


4. Sprytne przebranie

Jeśli wszystkie sposoby zawiodły i nadal nie jesteś zadowolona ze swojego wyglądu, zostaje ci sprytny kamuflaż. Zapuść krople do oczu – wybierz te z jak największym stężeniem nawilżającego kwasu hialuronowego i najlepiej bez konserwantów (Thealoz Duo, Bepenathen Eye, Arteloc Rebalance – wszystkie dostaniesz w aptece bez recepty), by zlikwidować suchość i pieczenie oraz pozbyć się zaczerwienienia spojówek. Jeśli na dworze świeci słońce (albo chociaż nie pada deszcz) załóż ciemne okulary. Ale uwaga, nie czarne – te mogą wyglądać zbyt ciężko (i podejrzanie). Najlepsze będą takie, w których szkła są półprzezroczyste beżowe, szare, żółte albo fioletowe, przyciemniane od połowy. Na koniec ubranie. Uważaj na czerń, niewyspana skóra jest zwykle bledsza niż zwykle, a tak mocno kontrastujący kolor tylko to podkreśli. Idź w delikatny beż i odcienie kości słoniowej, a jeśli lubisz eksperymentować z modą – w mocne wzory i nieoczywiste zestawienia kolorystyczne, które odciągną uwagę od twojej twarzy – zamiast odpowiadać na zaczepki w stylu „chyba się poimprezowało w weekend”, będziesz zbierać komplementy za oryginalną stylówkę. I o to chodzi.