Co to jest Gua sha?

Jadeitowy masażer do twarzy to bezdyskusyjnie najmodniejszy gadżet kosmetyczny ostatnich tygodni, a nawet miesięcy. Niespodziewany hype na ten produkt podkręca fakt, że w większości sklepów jest permanentnie wyprzedany i aby stać się jego właścicielem, nie wystarczy jedynie tego chcieć, ale trzeba wpisać się na... listę oczekujących. I podczas gdy kolejki nie maleją, a cierpliwe miłośniczki nowości beauty pod hasłem koreańskiej pielęgnacji pokornie czekają, by wreszcie stać się ich posiadaczkami, uwagę skrada jego następca – kamienna płytka gua sha. Na dodatek, jak się okazuje, jest od niego o niebo lepsza!

ZOBACZ TAKŻE: Oto, dlaczego jade roller, czyli masażer do twarzy, to jedyne pielęgnacyjne akcesorium, jakiego potrzebuje wasza skóra!
 

Różnica między rollerem jadeitowym i gua sha

Gua sha ma całkiem inną formę od rollera – to płaska jadeitowa płytka o tym samym przeznaczeniu, czyli stosowana do masażu twarzy i szyi. Jest jednak znacznie bardziej zaawansowanym urządzeniem. Podczas gdy masażer przede wszystkim odpowiada za przywrócenie skórze dobrego ukrwienia i usuwa opuchliznę, gua sha stosowana regularnie pozwala dodatkowo na dłużej zachować młodość skóry ze względu na swoje działanie ujędrniające i przeciwzmarszczkowe. Różnica polega także na technice masowania – roller gładzi skórę, a do masażu gua sha używamy większego nacisku i bardziej przypomina to drapanie.
 

Co to jest gua sha i do czego służy? W jakim celu używa się gua sha?

Gua odznacza pocieranie, a sha to nic innego, jak czerwona wysypka, czyli już sama nazwa zdradza, czego możemy się spodziewać – ta bowiem pojawia się w skutek uwalniania ciepła spowodowanego pocieraniem właśnie.

Co ważne, gua sha to nie tylko nazwa samego narzędzia, ale także techniki masażu terapeutycznego mającego na celu usprawnienie odprowadzania limfy, poprawę cyrkulacji krwi i pobudzenie energii witalnej ciała. Co ciekawe, to wcale nie koreański wynalazek – zwyczaj masowania twarzy płytką gua sha był ulubionym rytuałem Chinek już w starożytności. Technika ta wywodzi się z tradycyjnej medycyny chińskiej i używano go także do uśmierzania bólu, ujędrniania skóry i przyspieszenia procesu usuwania z niej toksyn oraz dotleniania skóry. Dodatkowo pocieranie wzmaga wzrost nowych komórek, dzięki czemu zapewnia działanie odmładzające.

 

Jak wygląda gua sha?

Płytka gua ska jest płaska, ale jej boki są zaokrąglone – zazwyczaj jeden z dwóch dłuższych ma niewielkie wgłębienie, a jeden z krótszych zakończony jest na kształt litery V, albo jak kto woli, serca. Choć prawda jest taka, że na rynku dostępne są one w różnych, także bardziej trójkątnych kształtach. Masaż gua sha nie jest trudny, ale wymaga cierpliwości i poświęcenia sobie chwili czasu. Można wykonać go po nałożeniu kremu albo olejku, a także po nałożeniu maski w płachcie – ten ostatni sposób da najlepsze efekty. W każdym wypadku poza działaniem terapeutycznym dla skóry sięgnięcie po gua sha spowoduje lepszą absorbcję preparatu pielęgnacyjnego.

 

Masaż gua sha na ciało – na co pomaga

Co ciekawe, twarz to nie jedyny obszar, który możemy poddać działaniu tego masażu. W medycynie chińskiej z powodzeniem stosowany był także na plecach, pośladkach, ramionach i nogach w celu zmniejszenia opuchlizny i ujędrnienia skóry. W tych miejscach masażysta może pozwolić sobie na dużo większy ucisk. Jednak nawet lekki pozwala rozbić energię chi, co w efekcie zmniejsza stany zapalne, rozluźnia mięśnie i wyzwala uczucie wewnętrznego ciepła. Dodatkowo ma właściwości przyspieszające procesy naprawcze w organizmie, w tym gojenie się ran i często stosuje się go w leczeniu przewlekłego bólu. Co ważne, po masażu nie wolno się kąpać, opalać ani stosować kosmetyków, np. balsamów czy kremów.

 

Jak używać gua sha? Masaż twarzy gua sha krok po kroku

Masaż zaczynamy od szyi – tuz przy obojczyku ustawiamy płytkę krawędzią do skóry i przesuwamy aż do linii żuchwy. Następnie masujemy policzki – zaczynamy tuż przy linii nosa i przesuwamy płytkę ustawioną do skóry pod kątem 90 stopni, ruchem ku górze, aż do samego ucha. Dalej czas na okolice oczu. Są dwa sposoby, jak to zrobić: albo klasycznie, czyli od kącików oczu na zewnątrz, albo w przeciwnym kierunku, z tym że ta druga opcja obejmuje jednocześnie masaż górnej powieki, a więc przesuwamy płytkę od zewnątrz oka ku kącikom i zawijamy do góry. Następnie masujemy czoło – tutaj postępujemy analogicznie, jak w przypadku policzków, czyli od środka w bok i tak samo z drugiej strony. Masaż kończymy pionowym gestem – zaczynamy tuż pod nosem i prowadzimy gua sha wzdłuż jego linii dalej przez całe czoło i kończymy u nasady włosów. Ważna uwaga: każde pociągnięcie płytką powtarzamy 10 razy. I jeszcze jedno: tak jak w przypadku jade rollera, ruchy wykonujemy w kierunku ku górze i na zewnątrz.

Spróbujecie gua sha?

ZOBACZ TAKŻE: Wywiad z Justyną Szwarc - założycielką Juui, czyli najpopularniejszego sklepu z koreańskimi kosmetykami >>>