„Gunda” – dokument Victora Kossakovsky’ego miał swoją premierę podczas Berlinale

W Berlinie trwa właśnie 70. Festiwal Filmowy i to właśnie podczas wydarzenia po raz pierwszy można było zobaczyć jeden z najbardziej wzruszających filmów ostatnich lat. „Gunda” w reżyserii Victora Kossakowsky'ego to dokument, którego bohaterami są... zwierzęta gospodarskie – w szczególności mała urocza świnka. Producentem filmu został tegoroczny laureat Oscara Joaquin Phoenix, który nie był w stanie przejść obok filmu obojętnie. 

„Gunda” – dokument Victora Kossakovsky’ego o małej śwince i innych zwierzętach gospodarskich pozwala spojrzeć na nie inaczej niż zwykle

Po premierze filmu na Berlinale jego reżyser wyznał, że „Gundę“ nakręcił pod wpływem wspomnień z dzieciństwa. Opowiedział, że gdy był mały, podczas wakacji na wsi opiekował się małym prosiaczkiem i nawiązał z nim wyjątkową więź. Zwierzę zostało jednak zabite i zjedzone w Boże Narodzenie... Dla Kossakowsky'ego były to tak silne emocje, że nie tylko z czasem został wegetarianinem (jak mówi „chyba pierwszym w ZSRR”), ale i obiecał sobie, że kiedyś nakręci film, który pozwoli ludziom spojrzeć na świnie (i inne zwierzęta gospodarskie) inaczej. Tym filmem jest właśnie „Gunda”

Główną bohaterką filmu jest świnka, której kamera towarzyszy niemal od dnia narodzin. Dowiadujemy się więc jak wygląda jej zwykły dzień i – co najważniejsze – relacje z innymi zwierzętami – matką i innymi świniami, a także krowami czy jednonogą kurą. Na zwierzęta możemy spojrzeć z ich własnej perspektywy. I poczuć ich emocje. Cieszymy się więc na przykład, gdy po raz pierwszy wychodzą na trawę, ale i towarzyszymy im w mniej przyjemnych przeżyciach. Nie spodziewajcie się jednak drastycznych scen ani chwytającej za serce muzyki. Kossakowsky świadomie z nich zrezygnował. Podobnie jak z wielu środków artystycznego wyrazu. Na pierwszy plan wychodzą zwierzęta i ich ogromna wrażliwość, o której niejednokrotnie wolimy nie pamiętać. 

Powstała aplikacja inspirowana Tinderem, która ułatwia adopcję psów ze schroniska! >>>

„Gunda” otwiera oczy, sprawiając, że zapragniecie przejść na wegetarianizm. Z jedzenia mięsa zrezygnowało 60% osób zaangażowanych w powstawanie filmu. Weganinem jest także Joaquin Phoenix, któremu film pokazano po głośnej przemowie z oscarowej gali. Postanowił wówczas zostać jego producentem wykonawczym. Dzięki jego nazwisku, film może liczyć na większy rozgłos. I o to właśnie chodzi. Bo każdy powinien go zobaczyć.