Dotyk

To najbardziej archaiczna forma bliskości. Odziedziczyliśmy potrzebę bezpośredniego kontaktu fizycznego po naszych praprzodkach i innych ssakach społecznych. Gryzonie śpią zbite w kulkę, psy wylizują się nawzajem, a małpy iskają. U ludzi dotyk jest zarezerwowany dla najbliższych. Przytulanie, całowanie, głaskanie, czy po prostu siedzenie w uścisku przed telewizorem, powodują wydzielanie oksytocyny – hormonu miłości i przywiązania.

Rozmowa

To niezwykły wynalazek ewolucji. Dzięki komunikacji nie tylko wymieniamy informację, ale przede wszystkim budujemy więź, porozumienie i zaufanie. Najlepsza jest rozmowa bezpośrednia, bo wtedy nasz mózg zbiera najwięcej informacji niewerbalnych. Bez naszej świadomości analizuje mimikę, gesty, ton głosu rozmówcy. Dzięki temu łatwiej nam wczuć się w emocje, potrzeby i intencje drugiego człowieka. Pomagają nam przy tym także neurony lustrzane – specjalny system w mózgu, który sprawia, że nie tylko widzimy, co przeżywa druga osoba, ale po części to także czujemy. W pewnym sensie zarażamy się jej emocjami i dzięki temu łatwiej jest nam drugą osobę zrozumieć oraz jej zaufać. 

Śmiech

Rozmowie często towarzyszy śmiech. Im lepiej się z kimś dogadujemy i czujemy, tym chętniej w jej/jego towarzystwie się śmiejemy. I w drugą stronę: im więcej śmiechu w jakiejś relacji, tym staje się ona silniejsza i ważniejsza dla nas. To dlatego, że śmiech jest odziedziczonym po naszych praprzodkach mechanizmem budowania więzi. Dzięki śmiechowi (i specjalnym wokalizacjom, z których śmiech się wyłonił) zwierzęta oznajmiają sobie nawzajem dobre zamiary i chęć bezpiecznego towarzyszenia. Czasem jest to także zachęta do zabawy. Zawsze śmiech ma charakter więziotwórczy i prospołeczny. 

Synchronizacja

Są takie działania, które wymuszają synchronizację ciał i umysłów. To może być wspólne śpiewanie, równy marsz, zumba albo wiosłowanie. Wszystkie tego typu aktywności uruchamiają w mózgach szczególny tryb pracy. Po pierwsze, taka synchronizacja buduje między ludźmi porozumienie i więź. Po drugie podnosi wytrzymałość, odporność na ból i zaangażowanie w działanie. Naukowcy odkryli, że pośredniczą w tym endorfiny, czyli naturalne opioidy. Mają one działanie przeciwbólowe i poprawiające humor.

Współpraca

W toku ewolucji ludzie nauczyli się współpracować: ograniczać egoistyczne impulsy i angażować w działania dla dobra pary, grupy czy wspólnoty. Żeby tak się stało ewolucja musiała „wbudować” w nasze mózgi mechanizmy, które taką współpracę nagradzają. Czujemy przyjemną słodycz po zjedzeniu dojrzałego owocu, żebyśmy byli zmotywowani do jedzenia i przeżycia. Podobnie nasz mózg „nagradza nas” satysfakcją, gdy uda nam się z kimś owocnie współdziałać. Osiągnięcie wspólnego celu umacnia każdą relację.