Sezon nagród w branży filmowej powoli się zaczyna. Już w najbliższy poniedziałek poznamy laureatów tegorocznych Złotych Globów, 22 stycznia nominowanych do Oscarów, a statuetki zostaną wręczone zwycięzcom 25 lutego. Niestety na Złotego Globa nie ma szansZimna wojna Pawła Pawlikowskiego, ale podczas oscarowej gali polski reżyser może mieć powody do radości. Jego ostatni film, cały czas zbierający świetne recenzje wśród zagranicznych krytyków, to oficjalny rodzimy kandydat do najważniejszego filmowego wyróżnienia. Co więcej, Zimna wojna znalazła się także na oscarowej shortliście, jeśli chodzi o najlepsze filmy nieanglojęzyczne, trafiając do ścisłej 9. Wybranej spośród 87 rozważanych produkcji z całego świata. Są zatem naprawdę spore szanse, że 25 lutego Paweł Pawlikowski odbierze drugiego w swojej karierze Oscara (pierwszego zdobył w 2015 roku za rewelacyjną Idę). Ale mówi się, że o statuetkę powalczyć może także Joanna Kulig, wcielająca się w Zimnej wojnie w postać Zuli, jedną z głównych ról. O Kulig jako kandydatce do Oscara dla najlepszej aktorki pisano tuż po światowej premierze Zimnej wojny podczas zeszłorocznego festiwalu w Cannes, gdzie Pawlikowski zdobył Złotą Palmę dla najlepszego reżysera. Magazyny Variety i The Thelegraph porównywały ją do młodej Jeanne Moreau i określiły mianem europejskiej Jennifer Lawrence. Pokłosiem tych zachwytów jest Europejska Nagroda Filmowa dla Kulig, jedno z pięciu wyróżnień, jakie w sumie wylądowały na koncie Zimnej wojny. Aktualnie obraz Pawlikowskiego ma intensywną promocję w Stanach Zjednoczonych (idealny timing w kontekście oscarowej rozgrywki!), a filmowa Zula bez dwóch zdań stała się ulubienicą Amerykanów. Właśnie pojawił się na to kolejny dowód.

Joanna Kulig wśród największych gwiazd Hollywood przed obiektywem Tima Walkera w sesji dla W Magazine

Poza niezwykle przychylnymi recenzjami, Joanna Kulig może pochwalić się również sesjami dla zagranicznych magazynów. Polka pojawiła się na okładce francuskiego wydania Elle, następnie w sesji dla Vanity Fair, a teraz gości na łamach najnowszego numeru jednego z najpopularniejszych amerykańskich tytułów, W Magazine. I to w doborowym towarzystwie! Aktorka stanęła przed obiektywem Tima Walkera, wybitnego fotografa, który fotografował największe gwiazdy Hollywood. Tak też zadziało się tym razem. W tej samej sesji, w jakiej wzięła udział Kulig, oglądać możemy m.in. Nicole Kidman, Margot Robbie, Amy Adams, Emily Blunt, Ramiego Maleka, Timothée Chalamet, Willema Dafoe, Mahershalę Aliego, Claire Foy, Carey Mulligan czy ulubieńca nastolatek, Noah Centineo. Podsumowując, aktualnie najgorętsze nazwiska w świecie kina. Czy to przypadek, że wśród nich pojawiła się również polska aktorka? Nie sądzimy! A efekty współpracy Joanny Kulig z Timem Walkerem możecie zobaczyć w naszej galerii.

Joanna Kulig promuje „Zimną wojnę” w Hollywood. Selfie z tym aktorem bardzo jej zazdrościmy! >>>