Staram się jakoś trzymać. Napady paniki i niepokoju przychodzą i odchodzą, więc staram się po prostu maksymalnie wyciszyć, uspokoić i być sobą. Ale nie jest to łatwe – cały ten chaos powoduje u mnie ogromne, trudne do opanowania napięcie. Budzę się w nocy w ataku paniki. To wszystko tak mnie przytacza, że nie wiem jak się z tym rozprawić. – tak Kendall Jenner tłumaczyła swoją nieobecność na NYFW.

To kolejny sezon, gdy modelka nie pojawiła się na żadnym wybiegu nowojorskiego tygodnia mody i kolejny, gdy postanowiła swoje zdrowie, a dokładnie pozostanie w dobrej kondycji psychicznej, przed karierą. Zwłaszcza, że zgodnie z komentarzem matki Kris Jenner udzielonym w lutym tego roku, pracę nieomal przypłaciłaby ciężkim załamaniem nerwowym.

Kendall Jenner ma nowego chłopaka?

Największe kontrowersje wzbudziła nie tyle sama decyzja o niepojawieniu się na wybiegu, co komentarz, jaki jej towarzyszył. Nigdy nie byłam jedną z tych dziewczyn, które robią po 30 czy ile tam dadzą radę show w sezonie. Życzę im powodzenia. Ten cytat wywołał lawinę hejtu głównie pod hasłem nepotyzmu, który Kendall zarzucano. Głos zabrało wiele znanych modelek tłumacząc, że ich aktywność, czy jak to określiła Kendall - nadaktywność zawodowa związana jest przede wszystkim z faktem, że w branży do wszystkiego doszły dzięki własnej ciężkiej pracy, bez jakiegokolwiek wsparcia z zewnątrz. Kendall tłumaczyła, że jej słowa wyjęto z kontekstu i przeprosiła koleżanki po fachu za to uchybienie, ale niesmak wokół całej sprawy pozostał.

Wygląda na to, że w temacie niestabilności Kendall coś się jednak zmieniło, bo postanowiła zrobić wyjątek i wziąć udział  w jednym pokazie. Padło na Burberry – marka pokazała pierwszą kolekcję pod rządami nowego dyrektora kreatywnego (Ricardo Tisci wcześniej stojący na czele Givenchy, objął stery kultowej brytyjskiej marki w marcu br). Kendall wyglądała świetnie i wydawała się być w naprawdę dobrej kondycji. Na wybiegu zaprezentowała się w beżowym trenchu z aplikacją na kształt złotego łańcucha, do którego założyła odpowiadające kolorem spodnie, a całość wykończono złotą biżuterią i skórzaną kopertówką. Włosy upięto Kendall w niski kok. Nawet makijaż wykonano w obowiązującej tonacji, czyli odcieniach ciepłego jasnego brązu. Cała kolekcja zaprezentowana przez Tisciego, którego Kendall od lat wspiera, była silnie osadzona w duchu marki. Na wybiegu można było zobaczyć męskie sylwetki zbudowane głównie z czerni i jasnego brązu, oraz damskie w bieli czerni i beżu. Pojawiły się też kultowe kraty i paski oraz skórzane torby i klasyczne sukienki i garnitury.

Czy to znak, że Jenner jest gotowa na wielki powrót, czy raczej jednorazowa akcja mająca symbolicznie przypomnieć, że jej zawodem jest modeling?

Kendall Jenner wróciła na wybieg po kilku miesiącach przerwy! Modelka znów nas zachwyciła