Khloé Kardashian to amerykańska celebrytka z klanu Kardashianów, która znana jest między innymi z rodzinnego telewizyjnego show. Ale też z poprawiania swojej urody czy mocnego obrabiania zdjęć. I oczywiście ma do tego prawo, ale inna sprawa, że przy skali swojej popularności kreuje światowe trendy, które pokazują, że to jak wyglądamy bez filtrów i innych ulepszeń nie jest OK. Okazuje się, że Khloé sama ulega presji idealnego wyglądu, do którego przykłada rękę. I tak powstaje błędne koło.

Zdjęcie Khloé Kardashian bez retuszu wyciekło do sieci

Zacznijmy jednak od tego, co się po kolei wydarzyło. Najpierw wyciekło zdjęcie z rodzinnych świąt wielkanocnych Kardashianów, które przedstawiało Khloé w kostiumie kąpielowym. A dokładnie zostało opublikowane w mediach społecznościowych przez przypadek przez asystenta. Istotne było to, że zdjęcie nie zostało poddane jak zwykle obróbce. Co ciekawe, zebrało sporo pozytywnych reakcji. 

Khloé i jej siostry próbowały usunąć materiał z sieci, podkreślając, że zdjęcie zostało opublikowane bez ich zgody. Więc ładne czy też nie, powinno zniknąć. Wiemy jednak, że w internecie wszystko rozchodzi się błyskawicznie i trudno jest usunąć z niego na zawsze coś, co raz się w nim pojawiło. Zwłaszcza kiedy jest się znaną postacią i nasze treści są interesujące dla masy osób, które robią np. screeny.

Khloé Kardashian zabrała głos w sprawie swojego niewyretuszowanego zdjęcia i presji idealnego wyglądu

Dziś Khloé Kardashian opublikowała oficjalny komentarz do sprawy na swoim Instagramie. 36-letnia influencerka wrzuciła kilka filmików przedstawiających jej ciało i w opisie zapewniła, że tym razem nie poddała swojego ciała cyfrowej obróbce. Odniosła się do słynnego już zdjęcia i oceniła je jako piękne, jednak podkreśliła, że ma prawo, by publikować w sieci tylko te materiał, na których się sobie podoba z tego czy innego względu.

W dalszej części swojego wpisu odniosła się do tego, że nie jest jej łatwo żyć pod ciągłym obstrzałem. Że to trudne do zniesienia, kiedy jest się od ponad dekady pod nieustającą presją, jest się wyśmiewaną, ocenianą, oczekuje się, że będzie się doskonałą i spełniać nierealne standardy. Tego typu presja według celebrytki występuje głównie wobec osób publicznych takich jak ona. Co więcej, podkreśliła, że często spotyka się z przykrymi komentarzami pod swoim adresem, że jest tą grubą Kardashianką, tą brzydką, że to niemożliwe, by miała tego samego ojca co jej siostry, skoro tak wygląda… Kiedy takie oceny nas bombardują, to trudno nie zacząć w nie wierzyć, nie przejmować się i nie próbować poprawiać swojego wyglądu, chcąc doścignąć ideał - twierdzi Khloé.

Influencerka dodała także, że uwielbia filtry do zdjęć, zawsze dba o odpowiednie oświetlenie podczas fotografowania czy o edycję materiałów przed publikacją. Bo chce pokazywać się światu na własnych zasadach.

Totalnie zrozumiała jest presja, która spoczywa na Khloé i przyczyny, które popychają ją do poprawiania swojego wizerunku. Wciąż zbyt skupiamy się na wyglądzie i łatwo oceniamy innych, szafujemy komentarzami, nie zdając sobie sprawy, jak mogą mieć silny wpływ na cudze życie.

Jednak, jak wspomniałam, Khloé (jak i inne influencerki) ma ogromne zasięgi i niestety umacnia wyśrubowane ideały piękna. I tak błędne koło się zamyka, a presja, by wyglądać nieskazitelnie ma się świetnie. W przeciwieństwie do nas. Ponieważ nie możemy znieść tego, jak wyglądamy naturalnie, bez makijażu, filtra, Photoshopa. Na pewno nie jest łatwo wyrwać się z takiego błędnego koła, ale jeśli nie zaczną robić tego zasięgowe osoby, to jeszcze długo będziemy czekać na zmianę, która przyniosłaby nam ulgę i zdjęła z nas presję.