Rynek kosmetyczny w Polsce wzbogacił się o coraz bardziej popularne kosmetyki naturalne. W sklepach stacjonarnych, online i na targach kosmetycznych widać stale poszerzającą się ofertę tych produktów. Obecnie nie ma obowiązującego prawa, które jasno mówiłoby czym są kosmetyki naturalne, dlatego ważne jest, aby samemu posiadać wiedzę w tym temacie. Postanowiliśmy sprawdzić, które składniki powinny znaleźć się w tego typu produktach, a jakich zdecydowanie unikać.

CZYM TAK NAPRAWDĘ SĄ KOSMETYKI NATURALNE?

"We wrześniu 2000 roku Komitet Ekspertów Produktów Kosmetycznych przy Komitecie Zdrowia Publicznego Rady Europy podał wytyczne co do zasad komponowania kosmetyków naturalnych. Według wytycznych, za kosmetyk naturalny uważać można produkt otrzymany ze składników pochodzenia naturalnego (roślinnego, zwierzęcego lub mineralnego), uzyskanych przy użyciu metod fizycznych (np. tłoczenia, destylacji, ekstrakcji, filtracji, suszenia)" - tłumaczy Marta Ziubińska, PR Manager marki AROMEDA. 

Wspomniane powyżej metody fizyczne to tzw. niskie przetwarzanie materiału roślinnego, które ma na celu zachowanie jak największej ilości wartości odżywczych i pielęgnacyjnych. Warto pamiętać, że w przypadku pozyskiwania składników pochodzenia zwierzęcego ich pozyskiwanie  musi odbywać się bez szkody dla zwierząt. 

KOSMETYKI NATURALNE: ZACZNIJMY OD CZYTANIA ETYKIET

Już na wstępie powinniśmy sprawdzić czy dany produkt zawiera jeden z wymienionych certyfikatów: Ecocert (Francja), BDIH (Niemcy), Soil Association (Wielka Brytania), ICEA (Włochy), Cosmebio (Francja) bądź NaTrue. 

"Przy wyborze kosmetyku należy bardzo uważnie czytać etykietę, na której umieszczony jest skład produktu, czyli INCI. Podczas analizowania składu przede wszystkim należy unikać substancji, co do których istnieje podejrzenie, że mogą powodować podrażnienia, np. silne konserwanty typu phenoxyetanol, BHA lub substancji szkodliwych, takich, jak np. konserwant DMDM Hydantoin. W produktach myjących należy zwrócić uwagę, czy nie ma w składzie SLS-ów, czyli substancji powierzchniowo czynnych, które mogą działać na skórę drażniąco lub zbyt mocno mogą pozbawiać ją płaszcza hydrolipidowego, co w konsekwencji doprowadza do jej wysuszenia" - wyjaśnia Sebastian Natkaniec z polskiej firmy MOKOSH. 

KOSMETYKI NATURALNE: CZEGO NIE POWINNO BYĆ W SKŁADZIE?

Kosmetyki maturalne w swoim składzie nie powinny zawierać przede wszystkim żadnych substancji syntetycznych. Ważne jest także, aby proces powstawania takiego produktu powinien być przeprowadzony z poszanowaniem środowiska naturalnego, a opakowanie było szybko degradowalne. 

"Czytając etykietę ze składem kosmetyku naturalnego powinniśmy zwrócić uwagę na na następujące składniki: SLS (Sodium Lauryl Sulfate), SLES (Sodium Laureth Sulfate), SCS (Sodium Coco Sulfate, Cocamide DEA (Dietanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego), silikony, oleje i woski mineralne, PEG, PPG. PEG (glikole polietylenowe) i PPG (glikole polipropylenowe), EDTA – (kwas wersenowy) oraz jego sole, Parabeny, zasadowe pH. Rzeczywiste zagrożenie dla zdrowia jest zależne od stopnia ekspozycji na tą substancję oraz od indywidualnej wrażliwości - radzi właściciel marki YOPE, Paweł Kosowicz.

Na co jeszcze zwracać uwagę przy czytaniu etykiet kosmetyków naturalnych?

"Niestety nazwy INCI nie są jednoznaczne. Jest bardzo wiele składników kosmetycznych, które mogą być naturalne lub syntetyczne. Przykłady takich substancji to np.: Sodium Lauryl Sulfate, Amonium Lauryl Sulfate, Propanodiol, Tocopherol, Glycerin, Dihydroxyacetone, Citric Acid, Parfum. Także cieszące się już np. „złą sławą” SLS mogą być zarówno naturalne jak i syntetyczne. Gdy produkt ma oznaczenie certyfikatu – możemy być pewni, że są naturalne. Jeśli nie – pozostaje zadać pytanie producentowi" - dodaje Marta Ziubińska z marki kosmetyków naturalnych AROMEDA.