Magdalena Stępień po raz pierwszy zaistniała w polskim show-biznesie już sześć lat temu dzięki występowi w piątej edycji Top Model. Urocza i niezwykle zgrabna dwudziestoczterolatka szybko oczarowała jurorów i świetnie radziła sobie z kolejnymi zadaniami, jakie czekały na nią w programie. Z show odpadła tuż przed wielkim finałem, zajmując czwarte miejsce ex aequo z Karoliną Gilon. Choć swojej przyszłości nie związała z branżą modową, to dzięki popularności zdobytej w programie zyskała ogromną rzeszę obserwatorów w mediach społecznościowych i rozpoczęła karierę influencerki.

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak - historia związku

O Magdzie zaczęło się znów robić głośno w tabloidach i serwisach plotkarskich w ubiegłym roku, gdy zaczęła się spotykać z Jakubem Rzeźniczakiem. Były członek kadry narodowej, a obecnie zawodnik Wisły Płock, związał się z nią po rozwodzie ze swoją żoną, Edytą Zając. Ich relacja nie należała do łatwych. Nie jest tajemnicą, że para po raz pierwszy rozstała po tym, jak na jaw wyszła zdrada piłkarza. Stępień postanowiła jednak dać swojemu chłopakowi jeszcze jedną szansę. Już miesiąc później wróciła bowiem do mającego problem z dochowaniem wierności partnera.

Gdy w grudniu ubiegłego roku para ujawniła, że spodziewa się swojego pierwszego wspólnego dziecka, wszystkim wydawało się, że najgorsze chwile mają już dawno za sobą. Ich relacja nie wytrzymała jednak próby czasu. Jeszcze zanim pociecha pojawiła się na świecie, ich drogi ponownie się rozeszły.

O tym, że Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak nie są już razem, mówiło się już już od paru tygodni. Istotną wskazówką dla internautów był fakt, że z oficjalnego profilu celebrytki na Instagramie zniknęły ostatnio jej wszystkie zdjęcia z partnerem.

Magdalena Stępień rozstała się z Jakubem Rzeźniczakiem

Przyszła mama do sprawy odniosła się jednak wprost dopiero na kilka dni przed porodem.

Ostatnie zdjęcia w dwupaku, niedawno miesiące a teraz już tylko dni dzielą mnie od spotkania z Tobą Oliwierku - napisała w opisie do najnowszego zdjęcia.

Te słowa zaintrygowały wielu fanów.

A czemu tylko dni dzielą mnie a nie nas? - zapytała jedna z obserwatorek.

Magda zdecydowała się dłużej nie zwlekać z odpowiedzią na wciąż powtarzające się pytania o status jej związku ze sportowcem.

Bo nie jesteśmy już z Kubą - odpisała, potwierdzając tym samym spekulacje o rozstaniu z Rzeźniczakiem.

O dodatkowy komentarz na ten temat poprosiła Magdę redakcja internetowego serwisu programu Dzień Dobry TVN. Jej wypowiedź, choć lakoniczna, nie pozostawia wątpliwości, że związek z ojcem jej nienarodzonego dziecka to już faktycznie przeszłość.

Jestem na kilka dni przed porodem i nie chciałabym się do tego odnosić. Nie jest to dla mnie łatwy czas, a portale plotkarskie nie pomagają. Myślę, że mój komentarz mówi wszystko, w nim jest zawarta prawda - wyznała.

Magdalena Stępień odlicza dni do porodu

Magdalena Stępień urodzi swoje pierwsze maleństwo bez ukochanego partnera u boku. Mimo wszystko, ciężarna stara się być dobrej myśli i patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Dziękuję za tak liczne wiadomości. Jest mi niezmiernie miło, że obcy mi ludzie tak się o mnie martwili. U mnie wszystko stabilnie i nadal w dwupaku. Oliwierowi nie śpieszy się do mamy - pisała tydzień wcześniej.

Magdzie życzymy dużo siły, zdrowia i przede wszystkim szczęśliwego rozwiązania.