Maja Hyży jest szczęśliwą matką trojga dzieci. Gdy osiem lat temu wokalistka zaczynała swoją medialną karierę w programie X Factor, była już od roku matką synów-bliźniaków, Wiktora i Alexandra, którzy są owocem jej nieudanego, trwającego zaledwie dwa lata, małżeństwa z Grzegorzem Hyżym. Marzenie o powiększeniu rodziny udało się jej spełnić już u boku nowego partnera, Konrada, z którym doczekała się córki. Dziewczynka o imieniu Antonina przyszła na świat w lipcu ubiegłego roku. O tym jak wiele znaczy dla Mai macierzyństwo, można się dowiedzieć się z licznych wpisów, które celebrytka regularnie zamieszcza na swoim oficjalnym profilu na Instagramie.

To dar posiadać dzieci, dzięki którym nasze życie nabiera sensu. Nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci i ich uśmiechu - pisała niedawno.

31-latka dała też ostatnio jasno do zrozumienia swoim obserwatorom, że chciałaby w przyszłości ponownie zostać matką.

Czuję, że to nie jest moje ostatnie słowo - wyznała pod koniec sierpnia.

Maja Hyży straciła ciążę

Z opublikowanego 7 września wpisu dowiadujemy się, że finalistka 14. sezonu programu Twoja Twarz Brzmi Znajomo faktycznie spodziewała się kolejnego dziecka.

Pamiętam ten piękny dzień, kiedy kłóciliśmy się, kto wejdzie do łazienki i sprawdzi wynik. Mówiłeś, że na pewno nam się udało, bo to miłość. Byłeś tak pewny! A ja tak bardzo tego chciałam, że nie mogło być inaczej. Wbiegliśmy razem do łazienki i krzyknąłeś: „dwie”. To była najszczersza radość. Czuliśmy, jak bardzo uszczęśliwisz nas wszystkich. Mnie, Konrada i dzieci, które marzyły o jeszcze większej rodzinie. Czuliśmy, że spełniamy marzenie nas wszystkich. Pokochaliśmy Cię jeszcze przed Twoim przyjściem na świat ... Pokochałam Cię od pierwszej chwili, kiedy dowiedziałam się, że jesteśmy jednością - wspomina.

Ciąża piosenkarki niestety tym razem nie zakończyła się szczęśliwie. Maja Hyży otwarcie przyznała, że poroniła.

Niestety... Nie zdążyłam poczuć Twoich pierwszych ruchów. Nie zdążyłam zobaczyć Twoich małych rączek, ani Twoich małych nóżek. Nie zdążyłam, bo Cię już ze mną nie ma... Stres. Silne krwawienie. Karetka. Poronienie. Walcząc o swoich synów, straciłam Ciebie. Dziś wielki smutek. Łzy nasze i dzieci. Rozpacz. Każdego dnia pracujemy nad tym, by udźwignąć ten ból - wyznała w poruszającym wpisie.

Maja Hyży o przyczynach poronienia

Maja Hyży nie ukrywa, że w ostatnim czasie zmagała się z silnym, przewlekłym stresem. Między wierszami sugeruje, że to właśnie obecne problemy w życiu prywatnym przyczyniły się do straty ciąży.

Nigdy o Tobie nie zapomnimy bo byłaś/eś naszym marzeniem, ale również nie zapomnę dlaczego Ciebie z Nami nie ma, dlaczego Cię straciliśmy. Ilość stresu, który na co dzień muszę dźwigać, ilość nerwów doprowadziły do tego, że nie dałam rady. Ja, silna babka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, nie dała rady. Ale dziś to już bez znaczenia. Jestem gotowa na wszystko. Jesteśmy gotowi na wszystko. Nie wybaczę i nie wybaczymy tego nigdy. Nie poddamy się. Wręcz przeciwnie, teraz będziemy jeszcze silniejsi i mocniejsi. Stać nas na wiele, na wiele więcej. Ta tragedia zmienia wszystko. Wierzymy, że dobro zawsze przezwycięży zło! - czytamy.

Wykonawczyni utworu Chcę odkrywać wyłączyła możliwość komentowania swojego emocjonalnego posta. Mimo to, w sieci i tak rozgorzała bardzo gorąca dyskusja na temat wpisu celebrytki. Część internautów uważa, że nie powinna dzielić się w sieci tak intymnymi szczegółami ze swojego życia rodzinnego. Z kolei inni twierdzą, że jej wpis jest ważnym głosem na temat, który przez długi czas uchodził w przestrzeni publicznej za tabu.

A wy co sądzicie?