Wiadomość o tym, że rodzina Meghan Markle i księcia Harry’ego się powiększa wywołała spory aplauz nie tylko wśród wielbicieli psów (nowym członkiem rodziny został labrador). Wielu wskazywało, że może to być pierwszy krok do tego, by faktycznie przyzwyczajać się do funkcjonowania w większym gronie, coś w stylu rozgrzewki przed sprowadzeniem na świat dzieci.

ZOBACZ TAKŻE: Suknia ślubna Meghan Markle trafi na wystawę! >>>

Jak sie wabi pies Meghan Markle i księcia Harry'ego

Nie wyprzedzając jednak faktów, skoro pojawił się pies, wyobraźnię wielbicieli rodziny królewskiej rozpaliła kwestia imienia. Że będzie niecodzienne, nie było wątpliwości, ale nikt nie wiedział jakim tropem pójdą Meghan i Harry. I faktycznie, zaskoczyli wszystkich. Jeśli wierzyć zagranicznej prasie, labrador dostał imię na cześć… Australii. Sami Australijczycy znani są z zamiłowania do skracania i upraszczania wszelkich nazw, w tym nazwy własnego kraju. Oz – tak mówią o swej ojczyźnie i takie imię nosi pies księżnej i księcia Sussex.

Dlaczego właśnie Australia? To właśnie ten kierunek para książęca obierze tej jesieni (a dokładnie pod koniec października). W ramach Invictus Sidney Meghan i Harry odwiedzą także Fiji, Królestwo Tonga i Nowa Zelandię.

Jakiego psa mają Meghan Markle i książę Harry?

Na zdjęcia czarnego labradora trzeba jeszcze trochę poczekać. Póki co wiadomo, że Oz oswaja nowe miejsce w progach Nottingham Cottage w Pałacu Kensington w towarzystwie Guy’a, czyli beagle’a  Meghan. Ten ostatni to jeden z dwóch jej psów i jedyny, który pokonał ze swoją panią ocean, by osiedlić się na wyspach. Bogart, czyli drugi z nich, okazał się zbyt wiekowy na takie wojaże i pozostał w Toronto.

Jak wam się podoba imię, jakie Meghan i Harry wybrali dla swojego psa? Jesteście ciekawi, jak wygląda ich nowy nabytek?

ZOBACZ TAKŻE: Gdy Meghan Markle i książę Harry zdecydują się na dzieci, będzie ich obowiązywać BARDZO DZIWNY królewski zwyczaj >>>