Te specjalnie wybrane odcinki „Seksu w wielkim mieście” można podzielić na dwie kategorie: takie, których oglądanie to czysta przyjemność i prawdziwy eskapizm. Szykowne apartamenty na Upper East Side, dziennikarze, którzy mogą sobie pozwolić na zakupy w Pradzie, flirty z gwiazdami (Bradley Cooper, och!) to raj dla miłośniczek i miłośników amerykańskiego snu. Jednak są też momenty walki z rzeczywistością, trudami bycia kobietą w patriarchalnym społeczeństwie, seksizmem w miejscu pracy, odrealnionymi standardami piękna i wreszcie dylematem związanym z ustatkowaniem się: mieć dzieci, czy nie. A to wszystko w 93 odcinkach 6-ciu sezonów. Przed powrotem legendarnego „Seksu w wielkim mieście” przypominamy najlepsze odcinki.

Sezon 1. odcinek 10: „Ciążowe przyjęcie”

Nic dobrego się nie dzieje, gdy Wielka Czwórka opuszcza swoje naturalne środowisko na Manhattanie. Wpadka goni wpadkę i to w domu zreformowanej imprezowiczki w Connecticut podczas jej baby shower. Są to sytuacje zarówno zabawne, jak i przejmujące – każda z bohaterek zastanawia się nad własnymi poglądami dotyczącymi macierzyństwa. Warto wspomnieć o prezentach dla przyszłej mamy: Samantha i Miranda stawiają na butelkę szkockiej i prezerwatywy w pastelowych kolorach.

Sezon 2. Odcinek 4: „Czyż nie dobija się samotnych ludzi?”

Wszystkie dziewczyny pakują się w mniej lub bardziej skomplikowane relacje miłosne. Po całonocnej imprezie suto zakrapianej tequilą, Carrie otrzymuje niezbyt miłą pamiątkę – fatalne zdjęcie w nowojorskim magazynie „Single & Fabulous”. Miranda postanawia wejść drugi raz do tej samej rzeki i umawia się z okulistą, czego wkrótce pożałuje. Samantha oblewa Williama szampanem. Jeden z najlepszych odcinków pokazujący emocjonalne problemy bohaterek.

Sezon 3. odcinek 12: „Nie pytaj, nie mów”

Najpierw wieczór panieński w towarzystwie przyjaciółek, a potem bajkowy ślub na Upper East Side. Wszystko byłoby pięknie, gdyby panna młoda (Charlotte) w przeddzień ceremonii nie odkryła problemu impotencji swojego narzeczonego – Trey’a. Mimo to 34-latka postanawia kontynuować zaślubiny, stojąc w sukni wartej 14 tysięcy dolarów. Carrie wyjawia Aidenowi prawdę o swoim skoku w bok, a ten z nią zrywa. Samantha poznaje kuzyna Treya, Szkota Caleba, i postanawia odkryć, co mężczyźni noszą pod kiltem. Na koniec cytat z Samanthy: „Małżeństwo nie gwarantuje szczęśliwego zakończenia. Tylko samo zakończenie”.

Sezon 4. odcinek 12: „Zmiana sukni”

W tym odcinku ma miejsce wiele ważnych momentów. I żaden nie kończy się w konwencjonalny sposób. Charlotte próbuje tanecznym krokiem przejść przez rozwód. Miranda mierzy się ze swoją ciążą, a Carrie ma alergię na zamążpójście. I to dosłownie. Dostaje wysypki po przymiarce sukni. Samatha rozważa monogamię po skończonej relacji z Richardem.

Sezon 5. odcinek 1: „Kotwice w górę”

„Kotwice w górę” to jeden z tych odcinków, który jest laurką dla Nowego Jorku (warto dodać, że został nakręcony tuż po 11 września). Czysta przyjemność oglądania. Po porodzie w finale poprzedniego sezonu Miranda dostosowuje się do życia w nowych realiach, jakim jest macierzyństwo. Reszta dziewczyn uczestniczy w zabawie na cześć „Tygodnia Floty”. Samantha i Charlotte korzystają z okazji, by spędzić noc w męskim towarzystwie. W odcinku zobaczymy kultową scenę, w której Samantha mści się na Richardzie, a cichą pomoc uzyskuje w osobie policjantki.

Sezon 6. odcinek 14: „Lukier na potęgę”

To bez wątpienia jeden z najbardziej poruszających odcinków „Seksu w wielkim mieście” – opowiadający o cudownym i wcale nie takim głupim ślubie Mirandy ze Stevem. Miranda, kupując suknię ślubną powiedziała: „Nie biel, nie kość słoniowa, ani nic, co symbolizuje dziewictwo. Mam dziecko. Już po zabawie”. Samatha natomiast otrzymuje diagnozę – rak piersi. Ta wiadomość wywołuje wzruszającą reakcję ze strony wszystkich dziewcząt.

Zobacz także: