Eurowizja jako szansa na międzynarodowy sukces

Eurowizji można zarzucić wiele, ale nie da się jej odmówić rozmachu. Jak wynika z danych udostępnionych przez Europejską Unię Nadawców, ubiegłoroczną edycję konkursu obejrzały w sumie aż 183 miliony widzów na całym świecie. Trudno się więc dziwić, że artyści niezmiennie traktują udział w Eurowizji przede wszystkim jako niepowtarzalną okazję do zaprezentowania swojej twórczości szerokiemu gronu odbiorców. Warto jednak dodać, że rozgłos przynosi wykonawcom nie tylko występ na eurowizyjnej scenie, ale już nawet sam start w preselekcjach. Nazwiska uczestników przewijają się wówczas w niemal wszystkich mediach, a ich muzyczne propozycje mają dzięki temu okazję zaistnieć na antenach największych stacji radiowych i telewizyjnych w Europie. Z tej prężnie działającej machiny promocyjnej ochoczo korzystają zarówno gwiazdy o ugruntowanej pozycji na rynku, jak i potrzebujący rozgłosu debiutanci.

Polscy wykonawcy, którzy brali udział w zagranicznych eliminacjach do Eurowizji

Aby zwiększyć swoje szanse na sukces, niektórzy artyści decydują się więc zgłosić do eurowizyjnych eliminacji nie tylko w swojej ojczyźnie, ale także w innych krajach. Nie jest tajemnicą, że jest to posunięcie znane również gwiazdom polskiej estrady.

Prekursorem startów w zagranicznych prelekcjach do Eurowizji jest oczywiście zespół Ich Troje. Przypomnijmy, że już po tym jak grupa wygrała krajowe eliminacje do Eurowizji 2003 w Rydze z utworem „Keine Grenzen – Żadnych granic”, Michał Wiśniewski i spółka zdecydowali się na dość nietypowy ruch: start w preselekcjach w Niemczech. Do konkursu u naszych zachodnich sąsiadów zgłosili się z utworem „Liebe macht Spass” (znanym w polskiej wersji pod tytułem „Na Na Na”). Co ciekawe, zespół występował tam pod skróconą nazwą Troje, aby uniknąć skojarzeń z popularnym niemieckim słowem „ich”, oznaczającym „ja”.

Sporo kontrowersji wywołał fakt, iż zamiast ówczesnej wokalistki Ich Troje, Justyny Majkowskiej, na scenie obok Michała Wiśniewskiego i Jacka Łagwy pojawiła się niemiecka wokalistka Elli Mücke. Lider grupy zapewniał jednak, że zespołowi nie grozi rozpad. Twierdził też, że podstawowym celem udziału Ich Troje w niemieckich eliminacjach była promocja zespołu na zagranicznych rynkach. Ostatecznie grupa zajęła tam szóste miejsce.


Trzy lata po całkiem udanym występie Ich Troje w niemieckich preselekcjach na podobny krok zdecydowała się Gosia Andrzejewicz. Wykonawczyni przeboju „Słowa” zakwalifikowała się do półfinału eliminacji w Białorusi z anglojęzycznym kawałkiem „Dangerous Game”. Zajęła czternaste, przedostatnie miejsce. Artystka ponownie spróbowała swoich sił poza granicami naszego kraju w 2013 roku. Wówczas walczyła o prawo reprezentowania Szwajcarii z utworem „I’m Not Afraid”, ale nie udało się jej dostać do ścisłego finału tamtejszych preselekcji.


W 2018 roku o występ na Eurowizji w Lizbonie w barwach Słowenii z piosenką „Svoboda” starała się MILA, czyli Emilia Dębska. Piosenkarkę możecie kojarzyć chociażby z występów w Teatrze Buffo. Szerszemu gronu odbiorców dała się z kolei poznać za sprawą udziału w szóstej edycji programu „The Voice of Poland”, z którego odpadła na etapie tzw. Bitew. Polka dostała się do finalnego składu Evrovizijska Melodija. Nie miała jednak szans z lokalnymi gwiazdami i zajęła ostatnie, szesnaste miejsce. Warto dodać, że w tym roku można było ją oglądać w koncercie „Tu bije serce Europy! Wybieramy hit na Eurowizję!” z jej autorskim utworem „All I Need”.


Aż dwa razy z rzędu w zagranicznych eliminacjach do Eurowizji brała udział Margaret. Mowa oczywiście o największym muzycznym wydarzeniu w Szwecji, czyli Melodifestivalen. W 2018 roku wokalistka pojawiła się tam z hitem „In My Cabana”, który na tyle spodobał się Szwedom, że polska gwiazda zakwalifikowała się do finału konkursu. Zachęcona tym niemałym sukcesem artystka w 2019 roku wystąpiła na Melodifestivalen z kawałkiem „Tempo”, ale niestety nie udało się jej powtórzyć wyczynu z poprzedniego roku i zakończyła swoją przygodę z imprezą na półfinale.

Zobacz także:

Podobnie jak w przypadku zespołu Ich Troje, start Margaret w evencie pełniącym rolę szwedzkich preselekcji do Eurowizji spotkał się w Polsce z mieszanymi reakcjami. Artystka wielokrotnie podkreślała jednak, że występ na Melodifestivalen traktuje głównie jako formę promocji swojej muzyki na tamtejszym rynku, aniżeli chęć reprezentowania obcego kraju na Eurowizji.


Wyjątkowym powodzeniem w tym roku cieszyły się z kolei preselekcje do Eurowizji w San Marino. Swoje propozycje zgłosiło tam aż dwóch polskich artystów: Jeremi Sikorski oraz Marcin Szczurski. Żaden z nich nie znalazł się jednak w gronie 66 wykonawców zakwalifikowanych do kolejnego etapu eliminacji.

Bardzo mi przykro, że nie mogłem wystartować w preselekcjach w Polsce, bo i tak nie miałbym największych szans konkurować ze znanymi artystami, którzy mają wsparcie dużych wytwórni, świetną promocję lub decyzja o zwycięzcy mogłaby być podjęta w niezależnym głosowaniu TVP bez konkursu. A w kulisach świata muzycznego mówi się już o konkretnym reprezentancie Polski, wiec sprawa byłaby pozamiatana...- napisał na Facebooku Marcin Szczurskim, argumentując swoją decyzję o swoim zgłoszeniu do konkursu w San Marino.

Zdjęcia wszystkich wspomnianych artystów znajdziecie w galerii.

--
W Glamour.pl na co dzień informujemy was o trendach, stylu życia, rozrywce. Jednak w tym trudnym czasie część redakcji pracuje nad treściami skupionymi wokół sytuacji w Ukrainie.TUTAJdowiecie się, jak pomagać, sprawdzicie, gdzie trwają zbiórki i przeczytacie, co zrobić, żeby zachować równowagę psychiczną w tych trudnych okolicznościach