Netflix zdobył w tym roku aż 24 nominacje do Oscarów. Stevien Spelberg zapewne nie jest zachwycony. Reżyser rok temu ubolewał nad tym, że filmy produkowane przez platformy streamingowe jak Netflix, brane są pod uwagę w oscarowej rozgrywce. Reżyser „Szczęk” i „Listy Schindlera” w liście wysłanym do „New York Times” tłumaczył, że zależy mu na tym, „aby ludzie szukali rozrywki w takiej formie i w takim stylu, jaki im pasuje. To, co jest najważniejsze dla mnie, to świetna historii i wszyscy powinni mieć do niej dostęp. Sadzę jednak, że ludzie powinni mieć okazję do opuszczenia bezpiecznej i znajomej przestrzeni swojego życia, aby udać się do miejsca, gdzie będą mogli obejrzeć coś z innymi ludźmi. Dzielić doświadczenie, razem płakać, śmiać się, bać się. Aby po seansie mogli czuć się mniej jak nieznajomi. Chcę, aby kina przetrwały i by doświadczenie oglądania na wielkim ekranie pozostało w naszej kulturze ważne”.

Oscary 2020: „Boże Ciało” Jana Komasy - z jakimi filmami walczy o statuetkę w kategorii najlepszy film międzynarodowy?

Ale jego argumentacja sprowadzała się również do krytyki Netflixa. Spielberg podkreślał, że takie filmy jak „Roma” Alfonso Cuaróna, który rok temu zgarnął aż 7 nominacji i 3 statuetki, mają znacznie większą promocję niż niektóre filmy pokazywane w kinach, z jakimi miałyby konkurować o nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej (dla przykładu: promocja „Romy” wyniosła około 50 milionów dolarów i była 10 razy większa niż w przypadku „Green Book”, oscarowego laureata 2019 roku w kategorii najlepszy film). Steven Spielberg zaznaczył, że nie widzi nic złego, aby obrazu Netflixa doceniano stricte telewizyjnymi nagrodami, czyli Emmy. Nie miał również intencji w tym, aby rozdmuchano jego poglądy do rangi konfliktu z Netflixem, jak się niestety stało. Co więcej, reżyserowi zaczęto zarzucać hipokryzję po tym, jak sam został twarzą innego serwisu streamingowego, Apple TV+.

Ostatecznie argumentacja Spielberga nie trafiła do członków Amerykańskiej Akademii Filmowej. Ustalono jednak pewne zasady, jakie filmy Netflixa muszą spełnić, by móc ubiegać się o nominacje do Oscarów. Aby produkcja Netflixa mogła mieć szanse na statuetki, musi być wyświetlana również na wielkim ekranie, przede wszystkim w kinach w hrabstwie LA przez tydzień. Co więcej, w tym okresie dane kino musi mieć minimum trzy seanse, zaś na platformę obraz może trafić dopiero tydzień po rozpoczęciu emisji kwalifikacyjnej w kinach.

W tym roku do Oscarów nominowanych jest aż 8 filmów Netflixa. Jeden, czyli „Irlandczyk” Martina Scorsese, zdobył aż 11 nominacji. Nieco mniej „Historia małżeńska” Noah Baumbacha (6 nominacji) oraz „Dwóch papieży” Fernando Meirellesa (3 nominacje). Doceniono także nominacje oraz dokumenty wyprodukowane przez Netflixa. Wszystkie tytuły, które zdecydowanie warto obejrzeć, nie tylko w kontekście oscarowych emocji, podrzucamy poniżej.  

Kontrowersje wokół Oscarów 2020. Chodzi o nominacje!

Oscary 2020: filmy Netflixa nominowane do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej

Irlandczyk (Irishman), reż. Martin Scorsere

10 nominacji: najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepszy aktor drugoplanowy Joe Pesci, najlepszy aktor drugoplanowy Al Pacino, najlepsze zdjęcia, najlepszy montaż, najlepsze efekty specjalne, najlepsza scenografia i dekoracja wnętrz, najlepsze kostiumy

O czym jest: W docenionym przez krytyków filmie Martina Scorsese płatny zabójca Frank Sheeran powraca do sekretów, których strzegł jako lojalny członek rodziny przestępczej Bufalino.

Historia małżeńska (Marriage story), reż, Noah Baumbach 

6 nominacji: najlepszy film najlepszy scenariusz oryginalny, najlepszy aktor Adam Driver, najlepsza aktorka Scarlett Johansson, najlepsza aktorka drugoplanowa Laura Dern, najlepsza muzyka

O czym jest: Nominowany do Oscara Noah Baumbach staje za kamerą filmu, który we wnikliwy i pełen współczucia sposób przedstawia rozpadające się małżeństwo i odważną rodzinę.

Dwóch papieży (The Two Popes), reż. Fernando Meirelles

3 nominacje: najlepszy aktor Anthony Hopkins, najlepszy aktor drugoplanowy Jonathan Pryce, najlepszy scenariusz adaptowany

O czym jest: W przełomowym momencie w historii Kościoła katolickiego papież Benedykt XVI zaprzyjaźnia się z przyszłym papieżem Franciszkiem. Film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami.

Klaus, reż. Sergio Pablos

1 nominacja: najlepszy pełnometrażowy film animowany

O czym jest: Samolubny listonosz i samotny twórca zabawek nawiązują niezwykłą przyjaźń, dając radość mieszkańcom mroźnego i mrocznego miasteczka, którzy bardzo jej potrzebują.

I lost my body, reż. Jérémy Clapin

1 nominacja: najlepszy pełnometrażowy film animowany

O czym jest: Romans, tajemnica i przygoda. W tym fascynującym filmie animowanym młody mężczyzna traci głowę dla kobiety, a odcięta dłoń przemierza Paryż w poszukiwaniu właściciela.

Pokonani przez życie (Life Overtakes Me), reż. Kristine Samuelson, John Haptas

1 nominacja: najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny

O czym jest: Setki straumatyzowanych dzieci uchodźców, którzy trafili do Szwecji, uciekają od życiowych trudności w przypominający śpiączkę stan zwany syndromem rezygnacji.

Amerykańska fabryka (American Factory), reż. Julia Reichert, Steven Bognar

1 nominacja: najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny

O czym jest: Gdy chińska firma ponownie otwiera podupadłą fabrykę w USA, wielu odzyskuje nadzieję. Dochodzi jednak do konfliktu kultur, który brutalnie przerywa amerykański sen.

Krawędź demokracji (The Edge of Democracy), reż. Julia Reichert, Steven Bognar

1 nominacja: najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny 

O czym jest: Autorka tego politycznego dokumentu przeplata elementy reportażu z własnymi wspomnieniami, badając historię dwóch brazylijskich prezydentur.

Oscary 2020 transmisja tv: gdzie obejrzeć?

Oscary 2020 obejrzymy na żywo tylko w CANAL+. W nocy z 9 na 10  lutego stacja będzie transmitować zarówno wydarzenia z czerwonego dywanu, jak i ceremonię wręczenia statuetek. W tym roku szanse na Oscara ma polski film  „Boże Ciało", produkcja Aurum Film w koprodukcji z Canal+.